DSS dostarczy dodatkowe kruszywo do budowy autostrady A2 za 15,4 mln zł

Dss bank dss pl

fot: dss.pl

DSS opublikowały prospekt emisyjny, przydział akcji ma zakończyć się jeszcze przed Bożym Narodzeniem

fot: dss.pl

Dolnośląskie Surowce Skalne, spółka dostarczająca kruszywa łamane dla największych projektów infrastrukturalnych w Polsce, dostarczy spółce Heilit + Woerner Budowlana, dodatkowe kruszywo,  które zostanie wykorzystane w budowie autostrady A2. Spółka otrzyma za to zlecenie 15,4 mln zł netto – poinformował portal nettg.pl serwis prasowy DSS.

Dostawca kruszyw podpisał z Heilit + Woerner Budowlana (HW), aneksy do umów z 21 i 29 września 2009 r. na podstawie, których dostarcza grysy i mieszanki na budowę autostrady A2 (odcinek A2 Segment II Świecko-Nowy Tomyśl).

Pierwotne umowy z HW zakładały dostarczenie 545 tys. ton kruszywa z możliwością poszerzenia do 1,102 tys. ton.

Po podpisaniu aneksów wolumen dostarczonego kruszywa wzrośnie do 905 tys. ton z możliwością poszerzenia do 1.457 tys. ton.

Za dodatkowe kruszywo DSS, otrzyma od HW wynagrodzenie w wysokości 15,4 mln zł netto. Wartość umów z Heilit + Woerner Budowlana, do których zostały podpisane aneksy, wzrośnie do 38,5 mln zł.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Masz pamiątki związane z Hutą Pokój? Mogą trafić na wystawę w Wielkim Piecu

W sobotę, 14 listopada, odbędzie się zbiórka pamiątek związanych z Hutą Pokój w Rudzie Śląskiej.

Kopalnia Paryż to historia zagłębiowskiego górnictwa. Od Ksawerego do likwidacji

Kopalnia Paryż należała do grona największych i najstarszych kopalń węgla kamiennego w Zagłębiu Dąbrowskim, choć jej metryka do dziś budzi spory.

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.