DSS dostarczą i ułożą masy mineralno-asfaltowe na A

Dolnośląskie Surowce Skalne podpisały ze spółką Polimex-Mostostal umowę o wartości 33,6 mln zł. Kontrakt obejmuje wyprodukowanie i dostarczenie przez DSS oraz ułożenie mieszanek mineralno – asfaltowych na budowaną autostradę A2 Stryków-Konotopa na odcinku B.


DSS otrzyma wynagrodzenie obliczone jako iloczyn ilości dostarczonych i wbudowanych mieszanek oraz określonych w umowie stawek. Mieszanki wyprodukowane zostaną w oparciu o kruszywa pochodzące z kopalni DSS. Szacunkowa wartość kontraktu została określona na 33,6 mln zł netto. Zakończenie prac planowane jest do 30 maja 2012 r - dowiedział się portal nettg.pl z informacji przekazanych przez spółkę.


To kolejna umowa realizowana przez DSS na odcinku autostrady A2 Stryków-Konotopa. DSS podpisał w ostatnich miesiącach umowy dotyczące odcinków A oraz C o łącznej długości około 49,5 km. Zlecenia realizowane są dla konsorcjum odpowiadającego za budowę w/w części autostrady A2, w skład którego wchodzą: lider konsorcjum - China Overseas Engineering Group Co. oraz jego partnerzy: Shanghai Construction (Group) General Co., China Railway Tunnel Group Co. i Decoma Sp. z o.o. Łączna wartość umów podpisanych z konsorcjum realizującym odcinki A i C ma wartość 255 mln zł. W ramach umów DSS dostarczy beton, kruszywo, wykona podbudowę stabilizowaną mechanicznie, wyprodukuje i dostarczy oraz ułoży mieszanki mineralno–asfaltowe.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Masz pamiątki związane z Hutą Pokój? Mogą trafić na wystawę w Wielkim Piecu

W sobotę, 14 listopada, odbędzie się zbiórka pamiątek związanych z Hutą Pokój w Rudzie Śląskiej.

Kopalnia Paryż to historia zagłębiowskiego górnictwa. Od Ksawerego do likwidacji

Kopalnia Paryż należała do grona największych i najstarszych kopalń węgla kamiennego w Zagłębiu Dąbrowskim, choć jej metryka do dziś budzi spory.

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.