Drony krążące nad Wesołą przekażą emocje

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

Codzienne konferencje skoro świt transmituja/transmitowały na żywo wszystkie polskie liczące się telewizje

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

Nad kopalnią Mysłowice-Wesoła pojawiły się drony. To takie maszyny latające, do których można podczepić kamerę lub aparat fotograficzny. Kto je wypuścił? Jak to kto? Media!

Takim dronem kieruje operator. Siedzi sobie wygodnie w samochodzie, na przykład. Na kolanach ma tablet, albo laptopa. I na ekranie obserwuje to, co widzi dron krążący nad lustrowanym obiektem.

Warto jest mieć zdjęcia lub film, albo jedno i drugie, pokazujące karawan wywożący poszukiwanego górnika. Może nawet uda się ustrzelić moment, gdy będą przenosić ciało. Dron dostrzeże to, czego nie widzi się z ziemi. Przecież w kopalni wiedzą, że na moment zakończenia akcji (w pozytywny finał nikt z dziennikarzy od dawna już nie wierzy, ale głośno o tym nie mówią, bo nie wypada) czają się dziennikarze. Nie tylko z tabloidów. Ich na naszym rynku mamy kilka. Ale inne media, pisane, mówione, pokazywane, też idą w kierunku wytyczonym przez tzw. prasę kolorową. Odbiorca oczekuje emocjonalnego przekazu, nawet nie zawsze realnego, zatem my, media te emocje mu serwujemy.

A cóż w relacji z akcji ratowniczej jest bardziej emocjonalnego, jak nie jej finał? Tak, doskonale byłoby, gdyby górnika uratowano. Cud zdarzył się! Jakim cudem? Oj, jest pole do zaserwowania emocji. Wiadomo: rozmowy z cudownie ocalonym, a gdyby nie mógł rozmawiać, to rozmowy o cudownie ocalonym. Wizyty u jego rodziny. Kilka przebitek z tymi, którzy pierwsi doszli do ocalonego. I tak dalej.

Cuda jednak mają to do siebie, że zdarzają się rzadko. Gdyby było odwrotnie, byłyby normalnością, a przecież cud jest stanem nadzwyczajności. Emocje mogą być zaserwowane w żałobnej okrasie. Tak będzie w przypadku tego, co wydarzyło się, wydarzy się, niestety, w Mysłowicach-Wesołej. Właściwie schemat działania jest podobny jak w wersji z optymistycznym finałem. Jeno bez rozmów z głównym bohaterem i radosnej otoczki, która spowija elementy dziennikarskiego przekazu.

Co zarejestruje dron krążący nad kopalnią? Według mojej skromnej opinii (i paroletniego doświadczenia w pracy w tabloidach) niewiele. Zresztą nikt z tych, którzy je tam wysłali, nie liczy na to, że zarejestrują te maszyny latające Bóg wie, co. Ważne, że obraz z ich kamer (w nocy noktowizyjny) rozszerzy zestaw emocji serwowany odbiorcy. Temat będzie żył, choć jego bohater nie żyje, równie długo, jak emocje. Dotąd, dokąd nie pojawi się zapotrzebowanie na nowe.

Że to jest wstrętne, okrutne, merkantylne itp. itd.? A jest takie, jaka jest rzeczywistość, która kreuje taki przekaz.

Wcześniej będą jednak konferencje prasowe z bardzo ważnymi politykami, szukanie winnych tragedii, wskazywanie błędów itp. A spod kopalni znikną wozy satelitarne przeznaczone do puszaczania lajwików o każdej porze dnia i nocy. Przestaną przynosić kanapki koczującym na nijusa dziennikarzom. Życie wróci do normy i w innych miejsca media będą opisywały śmierć lub cudowne ocalenie.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Firmy z USA gotowe inwestować w Polsce w fabrykę paliwa do SMR i komponenty dla satelitów

Amerykańska spółka X-Energy deklaruje gotowość do zainwestowania w Polsce blisko 1 mld dolarów w ramach Zielonego Okręgu Przemysłowego Kaszubia. Z kolei Quantum Space rozważa produkcję w Polsce komponentów do satelitów oraz systemów służących ochronie i bezpieczeństwu infrastruktury satelitarnej w przestrzeni kosmicznej.

Na gliwickim lotnisku ma powstać nowa wieża kontroli lotów

Na gliwickim lotnisku ma powstać nowoczesna wieża kontroli lotów - wynika z informacji lokalnego samorządu. Dla wieży, która ma obsługiwać ruch lotniczy i stać się charakterystycznym elementem panoramy miasta, złożono już wniosek o pozwolenie na budowę.

ORLEN stworzy sieć „komfortek” dla podróżujących ze szczególnymi potrzebami

ORLEN jako pierwsza firma paliwowa w Polsce uruchamia program, który ma zwiększyć komfort podróżowania po kraju osób ze szczególnymi potrzebami. Przy najważniejszych trasach powstanie ponad 30 tzw. „komfortek” – specjalistycznych pomieszczeń higieniczno-opiekuńczych.

1755669760 powstaniaslaskie

Narodowy Dzień Powstań Śląskich - to górnicy walczyli o Polskę

Kiedy mówi się o Powstaniach Śląskich, zwykle pada kilka nazwisk dowódców i polityków. Ale siłą, która przeważyła szalę w latach 1919-1921, byli ci, którzy na co dzień zjeżdżali pod ziemię. Górnicy. Bez nich nie byłoby powstań, a Śląsk prawdopodobnie zostałby po niemieckiej stronie. Narodowy Dzień Powstań Śląskich został ustanowiony w 2022 roku, by uczcić pamięć uczestników trzech powstań śląskich z lat 1919–1921. To właśnie 20 czerwca 1922 roku, po zakończeniu sporów granicznych, Wojsko Polskie wkroczyło na te ziemie.