Drogi: ponad miliard za odcinek A1

fot: ARC

Budowa trwała od października 2010 r. i kosztowała 53,2 mln zł

fot: ARC

Łączna wartość robót przy otwartym niedawno odcinku autostrady A1 Świerklany-Gorzyczki to prawie 1,1 mld zł brutto - wynika z danych katowickiego oddziału GDDKiA. Chodzi o pieniądze, które od 2007 r. Dyrekcja uznała i wypłaciła lub wypłaci za kończące się prace.

Ostatni przed granicą z Czechami odcinek autostrady A1 o długości 18,33 km oddano do użytku przed tygodniem. Okazał się jednym z najbardziej skomplikowanych przedsięwzięć drogowych ostatnich lat. Na jego wykonanie GDDKiA zawarła cztery kontrakty. Dwa pierwsze, z austriacką firmą Alpine, zerwano. Dwa kolejne zdobyła polska firma Intercor; prace wykończeniowe w ramach ostatniego z nich potrwają do połowy lipca.

Finalna kwota za inwestycję jest porównywalna do wartości pierwszej (zerwanej później) umowy na ten odcinek z 2007 r., która opiewała na 1,1 mld zł. Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad odzyskała jednak z gwarancji pierwotnego wykonawcy, firmy Alpine, łącznie ok. 165 mln zł. Prace wykonywane do grudnia 2012 r. były objęte unijnym dofinansowaniem.

Cały odcinek miał być gotowy w sierpniu 2010 r. Pierwszą umowę na jego budowę podpisano z konsorcjum spółek austriackiego koncernu Alpine w październiku 2007 r. Umowę tę Dyrekcja zerwała w grudniu 2009 r. - prace były wówczas zaawansowane w ok. 47 proc.

Pierwszy kontrakt z Alpine opiewał na 272,7 mln euro brutto, czyli ok. 1,1 mld zł. Wartość wykonanych w jego ramach robót Dyrekcja określiła na 450 mln zł brutto.

Wykonawca argumentował opóźnienia m.in. dodatkowymi pracami związanymi z usunięciem z budowy niewybuchów, a także błędami w projekcie ponad 400-metrowego mostu autostradowego w Mszanie. Dyrekcja traktowała zastrzeżenia do projektu mostu jako pretekst do przedłużania prac, wskazując m.in., że pierwsze z nich pojawiły się po 15 miesiącach od rozpoczęcia robót; nigdy nie zostały też poparte konkretnymi obliczeniami konstrukcji.

Po zerwaniu pierwszej umowy Dyrekcja spieniężyła gwarancje bankowe od Alpine (10 proc. wartości kontraktu), odzyskując ok. 110 mln zł. Roszczenia Alpine z tego kontraktu przekroczyły 41 mln euro netto. Firma wytoczyła później GDDKiA proces o 1,197 mld zł odszkodowania, wskazując m.in., że kontrakt został zerwany przez Dyrekcję z naruszeniem prawa.

Mimo to Alpine przystąpiła do ponownego przetargu na kontynuowanie prac (w oparciu m.in. o ten sam projekt mostu) i wygrała go. Umowę podpisano w październiku 2010 r. - z terminem zakończenia prac w kwietniu 2012 r. Również realizacja tego kontraktu była opóźniona. Przy budowie mostu w Mszanie doszło do dwóch awarii i powstały kolejne spory między GDDKiA a Alpine o to, kto zawinił.

W kwietniu 2012 r. Śląski Wojewódzki Inspektor Nadzoru Budowlanego w Katowicach wstrzymał prace na moście, a w maju 2012 r. zdecydował, że jego konstrukcja musi zostać wyposażona w dodatkowe elementy; wymagało to korekt w projektach i dodatkowych robót. Strony podpisały porozumienie i firma zobowiązała się do wykonania wszystkich robót objętych programem naprawczym i decyzją nadzoru budowlanego.

Jednak w maju ub.r., po narastających sporach, Alpine zrezygnowała z dalszych prac, a GDDKiA rozwiązała także ten kontrakt, wart 555,7 mln zł brutto. Według danych Dyrekcji wykonawcy zapłacono 532,4 mln zł. Wartość ściągniętych przez GDDKiA gwarancji bankowych wyniosła w tym wypadku 55,6 mln zł. Roszczenia Alpine wynikające z drugiego kontraktu przekroczyły 231,4 mln euro netto.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Kolejny wiadukt w Katowicach do remontu. Miasto ogłosiło przetarg

Samorządowa spółka Katowickie Inwestycje zamawia remont wiaduktu drogowo-tramwajowego w ciągu ul. 1 Maja nad Aleją Murckowską, czyli drogą krajową nr 86. Miejski remont ma być skoordynowany z inwestycją PKP Polskich Linii Kolejowych dot. równoległego wiaduktu kolejowego nad DK86.

20 nowych tramwajów do końca sierpnia na śląskich torach

Tramwaje Śląskie dostały 136 mln złotych z KPO. Pozwoli to na zakup 20 nowoczesnych wagonów. 

Niebezpieczne manewry na S1. Co skłania kierowców do zawracania przed tunelami?

Obejście Węgierskiej Górki na drodze ekspresowej S1 to jedna z najbardziej malowniczych tras w Polsce. Są tam imponujące estakady, mosty i tunele. I właśnie przed tunelami na tej trasie część kierowców „głupieje” – zawraca i jedzie pod prąd. Dlaczego tak się zachowują? - Znamy prawdopodobną przyczynę – informują w Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad.

20. Marsz Autonomii z poparciem dla języka śląskiego

W sobotę, 11 lipca, jubileuszowy Marsz Autonomii przejdzie ulicami Katowic.