Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

28.50 PLN (0.00%)

KGHM Polska Miedź S.A.

356.65 PLN (+5.83%)

ORLEN S.A.

143.86 PLN (+2.03%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

10.92 PLN (+3.41%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.66 PLN (+1.73%)

Enea S.A.

21.68 PLN (+2.17%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

23.80 PLN (-2.06%)

Złoto

4 756.10 USD (+0.13%)

Srebro

87.52 USD (+0.59%)

Ropa naftowa

104.78 USD (+0.45%)

Gaz ziemny

2.92 USD (-0.10%)

Miedź

6.51 USD (+0.20%)

Węgiel kamienny

111.60 USD (-0.31%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

28.50 PLN (0.00%)

KGHM Polska Miedź S.A.

356.65 PLN (+5.83%)

ORLEN S.A.

143.86 PLN (+2.03%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

10.92 PLN (+3.41%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.66 PLN (+1.73%)

Enea S.A.

21.68 PLN (+2.17%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

23.80 PLN (-2.06%)

Złoto

4 756.10 USD (+0.13%)

Srebro

87.52 USD (+0.59%)

Ropa naftowa

104.78 USD (+0.45%)

Gaz ziemny

2.92 USD (-0.10%)

Miedź

6.51 USD (+0.20%)

Węgiel kamienny

111.60 USD (-0.31%)

Drogi: ponad miliard za odcinek A1

fot: ARC

Budowa trwała od października 2010 r. i kosztowała 53,2 mln zł

fot: ARC

Łączna wartość robót przy otwartym niedawno odcinku autostrady A1 Świerklany-Gorzyczki to prawie 1,1 mld zł brutto - wynika z danych katowickiego oddziału GDDKiA. Chodzi o pieniądze, które od 2007 r. Dyrekcja uznała i wypłaciła lub wypłaci za kończące się prace.

Ostatni przed granicą z Czechami odcinek autostrady A1 o długości 18,33 km oddano do użytku przed tygodniem. Okazał się jednym z najbardziej skomplikowanych przedsięwzięć drogowych ostatnich lat. Na jego wykonanie GDDKiA zawarła cztery kontrakty. Dwa pierwsze, z austriacką firmą Alpine, zerwano. Dwa kolejne zdobyła polska firma Intercor; prace wykończeniowe w ramach ostatniego z nich potrwają do połowy lipca.

Finalna kwota za inwestycję jest porównywalna do wartości pierwszej (zerwanej później) umowy na ten odcinek z 2007 r., która opiewała na 1,1 mld zł. Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad odzyskała jednak z gwarancji pierwotnego wykonawcy, firmy Alpine, łącznie ok. 165 mln zł. Prace wykonywane do grudnia 2012 r. były objęte unijnym dofinansowaniem.

Cały odcinek miał być gotowy w sierpniu 2010 r. Pierwszą umowę na jego budowę podpisano z konsorcjum spółek austriackiego koncernu Alpine w październiku 2007 r. Umowę tę Dyrekcja zerwała w grudniu 2009 r. - prace były wówczas zaawansowane w ok. 47 proc.

Pierwszy kontrakt z Alpine opiewał na 272,7 mln euro brutto, czyli ok. 1,1 mld zł. Wartość wykonanych w jego ramach robót Dyrekcja określiła na 450 mln zł brutto.

Wykonawca argumentował opóźnienia m.in. dodatkowymi pracami związanymi z usunięciem z budowy niewybuchów, a także błędami w projekcie ponad 400-metrowego mostu autostradowego w Mszanie. Dyrekcja traktowała zastrzeżenia do projektu mostu jako pretekst do przedłużania prac, wskazując m.in., że pierwsze z nich pojawiły się po 15 miesiącach od rozpoczęcia robót; nigdy nie zostały też poparte konkretnymi obliczeniami konstrukcji.

Po zerwaniu pierwszej umowy Dyrekcja spieniężyła gwarancje bankowe od Alpine (10 proc. wartości kontraktu), odzyskując ok. 110 mln zł. Roszczenia Alpine z tego kontraktu przekroczyły 41 mln euro netto. Firma wytoczyła później GDDKiA proces o 1,197 mld zł odszkodowania, wskazując m.in., że kontrakt został zerwany przez Dyrekcję z naruszeniem prawa.

Mimo to Alpine przystąpiła do ponownego przetargu na kontynuowanie prac (w oparciu m.in. o ten sam projekt mostu) i wygrała go. Umowę podpisano w październiku 2010 r. - z terminem zakończenia prac w kwietniu 2012 r. Również realizacja tego kontraktu była opóźniona. Przy budowie mostu w Mszanie doszło do dwóch awarii i powstały kolejne spory między GDDKiA a Alpine o to, kto zawinił.

W kwietniu 2012 r. Śląski Wojewódzki Inspektor Nadzoru Budowlanego w Katowicach wstrzymał prace na moście, a w maju 2012 r. zdecydował, że jego konstrukcja musi zostać wyposażona w dodatkowe elementy; wymagało to korekt w projektach i dodatkowych robót. Strony podpisały porozumienie i firma zobowiązała się do wykonania wszystkich robót objętych programem naprawczym i decyzją nadzoru budowlanego.

Jednak w maju ub.r., po narastających sporach, Alpine zrezygnowała z dalszych prac, a GDDKiA rozwiązała także ten kontrakt, wart 555,7 mln zł brutto. Według danych Dyrekcji wykonawcy zapłacono 532,4 mln zł. Wartość ściągniętych przez GDDKiA gwarancji bankowych wyniosła w tym wypadku 55,6 mln zł. Roszczenia Alpine wynikające z drugiego kontraktu przekroczyły 231,4 mln euro netto.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Elastyczność i wolność w sercu nowoczesnego miasta – czy mieszkania na wynajem w abonamencie to dobry pomysł?

Współczesny styl życia w dynamicznym otoczeniu wymaga od nas niezwykłej mobilności oraz umiejętności szybkiego adaptowania się do ciągle zmieniających się warunków rynkowych. Coraz więcej osób rezygnuje z tradycyjnych zobowiązań na rzecz rozwiązań, które pozwalają zachować pełną niezależność bez konieczności wiązania się długoletnimi kredytami hipotecznymi. Wybór odpowiedniego miejsca do życia staje się zatem deklaracją naszych priorytetów, gdzie komfort oraz bliskość centrum grają zazwyczaj pierwsze i najważniejsze skrzypce w codziennym grafiku.

Rząd przyjął projekt ustawy o rynku kryptoaktywów i skierował go do Sejmu

Rząd przyjął projekt ustawy o rynku kryptoaktywów i skierował go do Sejmu - poinformował w piątek minister ds. nadzoru nad wdrażaniem polityki rządu Maciej Berek. Dodał, że prezydent Karol Nawrocki tym razem nie ma "argumentów przeciwko tej ustawie".

Sebastian Pypłacz: Referendum daje tylko „tak" albo „nie" na pytanie sformułowane z konkretnym interesem politycznym

- Właśnie tak działa populistyczne referendum. Bierzesz temat, który budzi emocje. Formułujesz pytanie tak, żeby odpowiedź była z góry wiadoma. Zbierasz wynik. I używasz go jako mandatu — do czegokolwiek, co akurat potrzebujesz uzasadnić - Sebastian Pypłacz, wiceprezes Stowarzyszenia BoMiasto komentuje zabiegi prezydenta Karola Nawrockiego o przeprowadzenie referendum na temat Zielonego Ładu.

Giełdy lekko w dół po mocnych wzrostach dzień wcześniej

Czwartkowa sesja na Wall Street zakończyła się niewielkimi spadkami głównych indeksów po mocnych zwyżkach i nowym rekordzie wszechczasów S&P 500 dzień wcześniej. Inwestorzy analizują doniesienia z Bliskiego Wschodu oraz wyniki amerykańskich spółek.