Drogi: pieniądze dla poszkodowanych podwykonawców A2?

1331701904 budowa autostrady grunty slabonosne

fot: autostrada-a2.pl

Prace na odcinku C autostrady A2 będą realizowane przez Bogl&Krysl zgodnie z harmonogramem wyznaczonym przez GDDKiA

fot: autostrada-a2.pl

Przedsiębiorcy, których należności za zrealizowane i odebrane prace przy budowie autostrady A2 od granicy województwa łódzkiego do węzła w Konotopie nie zostały uiszczone, mają 21 dni na złożenie wniosku o pieniądze - poinformowała mazowiecka GDDKiA.

Chodzi o przedsiębiorców, którzy zgłaszają roszczenia wobec konsorcjum firm DSS i Bogl a Krysl, które kończyło budowę odcinka C autostrady, rozpoczętą przez chińskie konsorcjum Covec.

Jak poinformowała rzeczniczka mazowieckiego oddziału GDDKiA Małgorzata Tarnowska, usługodawcy i dostawcy mają 21 dni na złożenie w Dyrekcji kompletu dokumentów wymaganych w specustawie o spłacie niektórych niezaspokojonych należności przedsiębiorców, wynikających z udzielonego zamówienia publicznego. Wykaz dokumentów dostępny jest na stronie internetowej GDDKiA.

Z informacji przekazanych przez Tarnowską wynika, że do tej pory mazowiecka GDDKiA otrzymała 151 wniosków od przedsiębiorców na łączną kwotę ok. 103 mln zł. Zaakceptowano 91 wniosków i wypłacono przedsiębiorcom w sumie 18 mln zł zaliczek.

Zgodnie z ustawą z 28 czerwca 2012 r. o spłacie niektórych niezaspokojonych należności przedsiębiorców, poszkodowani przedsiębiorcy mogą się zwrócić o wypłatę pieniędzy do generalnego dyrektora dróg krajowych i autostrad, który z kolei będzie dochodził pieniędzy od wykonawców, którzy nie zapłacili. Pieniądze wypłacane poszkodowanym firmom pochodzą z Krajowego Funduszu Drogowego.

Jak informował w środę w Sejmie minister transportu Sławomir Nowak, dotąd podwykonawcom poszkodowanym przy różnych inwestycjach drogowych wypłacono ponad 500 mln zł. To pieniądze wypłacane na mocy specustawy, ale także na podstawie przepisów kodeksu cywilnego, w ramach tzw. solidarnej odpowiedzialności.

Konsorcjum firm DSS i Bogl a Krysl zostało wybrane do dokończenia odcinka C po tym, jak rozwiązano umowę z chińskim konsorcjum Covec. Drugi odcinek po Covec - odcinek A, położony najbliżej Łodzi - kończyło konsorcjum firm Eurovia i Warbud. Powodem rozwiązania współpracy z Chińczykami było to, że nie płacili swoim podwykonawcom. Nowych wykonawców wybrano w bardzo krótkim czasie, by zdążyli dokończyć autostradę przed pierwszym gwizdkiem Euro 2012. Mieli na to mniej niż rok.

Konsorcjum firm Boegl a Krysl i Dolnośląskich Surowców Skalnych za dokończenie po Chińczykach budowy odcinka o długości 20 km miało otrzymać 756,05 mln zł. Umowa z chińskim konsorcjum na ten sam odcinek opiewała na 534,5 mln zł.

Zgodnie z tym, co zapowiadał rząd droga była przejezdna na mistrzostwa - choć walka na odcinku C trwała niemal do ostatniego dnia, a na odcinku A brakowało warstwy ścieralnej.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Koszt obniżki akcyzy i VAT na paliwa to ponad 5,36 mld zł

Koszt obniżki VAT na paliwa silnikowe to ponad 3,2 mld zł, a redukcja stawek akcyzy oznacza spadek dochodów budżetu o 2,1 mld zł - podano w ocenie skutków regulacji, dołączonej do projektu rozporządzeń ministra finansów. W piątek zostały opublikowane rozporządzenia obniżające stawkę podatku od towarów i usług oraz akcyzy. 

Od wieży w koronach drzew po „Śląskie Smaki”. Dyplomy marszałka za zasługi dla rozwoju turystyki

W Bielskim Centrum Kultury odbyły się wojewódzkie obchody Światowego Dnia Turystyki, podczas których wręczono Dyplomy Marszałka Województwa Śląskiego za zasługi dla rozwoju turystyki w 2026 roku. Wyróżnienia trafiły do osób i instytucji, które promują lokalne atrakcje i budują turystyczną markę regionu.

Budynek po kopalni Rozbark w Bytomiu odzyskuje blask. Trwa remont willi dyrektora

Budynek, w którym jeszcze kilkadziesiąt urzędował dyrektor kopalni Rozbark przechodzi metamorfozę. 

W Politechnice Śląskiej zabrzmiało Gaudeamus

Prof. dr hab. inż. Marek Pawełczyk, rektor Politechniki Śląskiej: - Przyszłość nie jest miejscem, do którego kiedyś dotrzemy. Przyszłość jest czymś, co wspólnie tworzymy. Dla uniwersytetu technicznego to stwierdzenie ma znaczenie szczególne.