Drobna gra warta świeczki!

fot: Jarosław Galusek/ARC

- Każdy odbiorca jest ważnym składnikiem portfela klientów. Jasne, że fundamentem jest kilku odbiorców z wolumenami ok. miliona ton, którzy odbierają 60 proc. (. Ale bez pozostałych 40 proc. funkcjonowanie KHW nie byłoby możliwe - podkreśla Waldemar Rasała, wiceprezes Holdingu

fot: Jarosław Galusek/ARC

- Ograniczenie niskiej emisji to nasz wspólny narodowy interes, górnicy też są obywatelami i chcą żyć w zdrowym środowisku - stwierdza w rozmowie z Trybuną Gorniczą WALDEMAR RASAŁA, wiceprezes KHW ds. handlowo-rynkowych.

W marketingu KHW od dawna staracie się dopieścić małych, drobnych odbiorców. Ale czy segment detaliczny lub komunalny jest ważny dla tak dużej spółki? Czy warto zajmować się takim drobiazgiem?
- Każdy odbiorca jest ważnym składnikiem portfela klientów. Jasne, że fundamentem jest kilku odbiorców z wolumenami ok. miliona ton, którzy odbierają 60 proc. (cała sprzedaż to ok. 11 mln t rocznie ). Ale bez pozostałych 40 proc. (drobniejsi klienci, z zamówieniami od kilku do kilkuset tysięcy ton) funkcjonowanie KHW nie byłoby możliwe. Segment ciepłowni miejskich, osiedlowych, energetyki przemysłowej i zwykłych gospodarstw to w kraju kilka milionów palenisk i ok. 12-13 mln t spalanego węgla. Z myślą o odbiorcach komunalnych od kilkunastu już lat polityka wydobycia w KHW skierowana jest na węgiel wysokokaloryczny, o niskiej zawartości siarki i popiołów. Przez sposób dystrybucji i marketing spowodowaliśmy, że wiele ciepłowni odbiera nasze najlepsze miały węglowe. We współpracy z użytkownikami małych źródeł ciepła niezastąpieni są nasi przedstawiciele handlowi, zrzeszeni w grupie Autoryzowanych Sprzedawców Węgla (ASW) KHW. Niedawno obchodziliśmy 20-lecie istnienia tej organizacji, która ciągle rozwija się, modernizuje, dostarcza ok. 25 proc. w przychodach, pośrednicząc w sprzedaży 20 proc. wydobycia KHW. To cenny klient i doskonały płatnik. Sieć liczy ponad 200 sprzedawców, którzy dysponują ponad 400 składami. Przedsięwzięcie jest już międzynarodowe (składy mamy w Czechach, Austrii, na Słowacji, a do sieci pretendują kupcy na Wyspach Brytyjskich). Na rynku szkockim i irlandzkim mamy od dawna wiernych klientów, nasze interesy reprezentuje tam Węglokoks.

A jak się dzisiaj miewają nowe paliwa węglowe w ofercie KHW?
- Mamy tu wiele do powiedzenia, bo KHW był pionierem, produkując pierwsze w Polsce kwalifikowane paliwa węglowe - Ekoret i Ekofins do czystych palenisk retortowych (emisja spalin z takich kotłów porównywalna jest do efektów spalania gazu). Teraz na rynku są też Ekosort i E-groszek. Przed trzema miesiącami zorganizowaliśmy w KHW tzw. dialog techniczny z udziałem 50 przedstawicieli m.in. małej energetyki, ciepłowni i kotłowni. W ślad za tym od początku roku przemierzyliśmy 15 tys. km, docierając do najmniejszych nawet ośrodków w kraju. Nowością jest też propozycja dostaw z pełną usługą logistyczną, z dowozem węgla koleją i samochodami do wskazanych punktów. Tradycyjnie węgiel sprzedaje się w kopalni, a u nas można zamówić dostawę z transportem w konkurencyjnych cenach. Jeśli transportujemy węgiel w milionach ton, jesteśmy w stanie wynegocjować korzystne ceny dowozu, zarabiając na węglu, a nie na transporcie. W składach ASW normalną praktyką jest też, że klient może doglądać załadunku sortymentu, który wybrał, a nawet osobiście konwojować transport aż do celu.

Czy węgli ekologicznych nie brakuje na rynku? Swego czasu Ekoret obrósł czarną legendą, bo podobno były duże problemy z kupieniem groszków.
- Jest faktem, że w kilkunastoletniej historii sprzedaży były momenty, gdy podaż nie zaspokajała popytu. Dzisiaj jest to już przeszłość. Miały o niskiej zawartości zanieczyszczeń są stale dostępne, a co do Ekoretu gwarantuję, że KHW potrafi zapewnić jego odpowiednią ilość zawsze i w każdym punkcie sprzedaży. O wcześniejszych niedoborach możemy zapomnieć, już nie mogą mieć miejsca.

Sporo antyreklamy zrobiły węglowi smog i niska emisja, które w naszych warunkach są bardzo często efektami spalania śmieci w piecach. Przeciwstawiacie się złemu klimatowi dla węgla?
- Kraj, który nie ma innego źródła energii, nie może przestawić się z dnia na dzień na inne paliwo. Jako pierwsi w 2001 r. wprowadziliśmy paliwa kwalifikowane. Promujemy ekologiczne technologie użycia węgla. Wspólnie z naukowcami, ekologami i wytwórcami kotłów powołaliśmy Platformę Producentów Paliw i Urządzeń Grzewczych na Paliwa Stałe. Organizacja działa przy Polskiej Izbie Ekologii, a jednym z jej celów jest promocja takich technik spalania, w których użycie śmieci będzie niemożliwe lub nieopłacalne. Współpracujemy z GIG, IChPW, izbami gospodarczymi, samorządami. Ograniczenie niskiej emisji to nasz wspólny narodowy interes, górnicy też są obywatelami i chcą żyć w zdrowym środowisku.

Dzisiaj okazuje się, że kopalnia to nie tylko węgiel!
- Znaleźliśmy w KHW sposób na zagospodarowanie skał wydobywanych na powierzchni z urobkiem. Uruchomiliśmy linię do produkcji kruszyw budowlanych. Teraz wzorem pierwszego węglowego dialogu technicznego planujemy na 19 czerwca podobne spotkanie w sprawie kruszyw - to nowość w ofercie KHW, a budowlańcy ciągle traktują je nieufnie. Wysłaliśmy ok. 800 ofert, dwukrotnie wzięliśmy udział w targach budownictwa, wyselekcjonowaliśmy potencjalnych nabywców i kilkudziesięciu z nich zapraszamy do zwiedzenia kruszarni przy kopalni Wujek w Katowicach. Kruszywa to wyjątkowo trudny rynek.

KHW chyba lubi nowości, zinformatyzowaliście sieć ASW.
- Niemal cały proces sprzedaży węgla do sieci ASW KHW, z wyjątkiem fizycznego wydawania węgla z kopalń, realizowany jest elektronicznie. Holding jako pierwszy zbudował informatyczny system sprzedaży, w którym od umowy, przez awizację, po wystawienie faktury wszystko odbywa się przez sieć internetową i intranet, przy pomocy komputerów. System, którego sercem jest portal autoryzowanych sprzedawców, był już kilkakrotnie modernizowany, bo informatyka idzie szybko do przodu, a my staramy się być na bieżąco.

Czy z elektronicznym monitoringiem sprzedaży udaje się zaobserwować, jakie trendy w zbycie występują w ciągu roku?
- W segmencie komunalno-bytowym węgiel to produkt sezonowy, potrzebny zimą. Tymczasem szyby kopalń mają swoją maksymalną przepustowość, nie da się jej nagle zwiększyć. Inne wyzwanie to krajowy i międzynarodowy system transportu, a rozmawiamy o dostawach na setki kilometrów. Przemysł gromadzi odpowiednie zapasy przez cały rok, klienci indywidualni nie mają miejsca na strategiczne rezerwy w piwnicach i magazynach. Lekarstwem na sezonowość była właśnie sieć ASW, którzy zapewniają kupującym dostępność paliwa w najdalszych miejscach kraju przez okrągły rok. Niestety nie mamy wpływu na pogodę, a aura nie rozpieszcza nas - producentów węgla - już od trzech lat, bo zimy są ciepłe. Po solidnej termomodernizacji domów spada też ilość opału. Mimo to udało się nam zneutralizować dotkliwe spadki popytu w cieplejszych okresach. Od stycznia do końca maja 2015 r. ASW co miesiąc odbierali już po 100 proc. zamówionych ilości węgla, z czym wcześniej bywały kłopoty. W sierpniu zaczyna się zwykle gromadzenie węgla przed zimą, więc sytuacja będzie się poprawiała. Część klientów, którzy postanowili korzystać z alternatywnych nośników energii, deklaruje wprost, że gdy tylko wzrosną koszty (np. przy mrozach zimą), niezwłocznie powróci do węgla.

Jak kształtują się ceny w ciągu roku? Ile prawdy jest w legendzie, że pośrednicy nieprzyzwoicie je windują?
Ceny węgla w składach to rzeczywiście niemal mitologia. Wiele nieporozumień narosło w zeszłym roku po medialnych wypowiedziach polityków o rzekomym zawyżaniu cen przez pośredników, ale - rozmyślnie lub przez niewiedzę - mylono sortymenty, a jest przecież różnica między miałem za mniej niż 300 zł a grubym, wysokokalorycznym węglem. Nasi ASW mają z góry określone ceny, po których mogą go zbywać. Dysponują kilkunastoma procentami dopuszczalnej marży i tylko ona pozwala im regulować ceny. Nie mamy w sieci takich firm, które handlują węglem zza biurka i nie płacą za składowanie, które kosztuje. Jestem przekonany, że nasi przedstawiciele w sieci ASW KHW to uczciwi ludzie, którzy zatrudniają niejednokrotnie po 100 i więcej pracowników. W całej Polsce tworzą do 5 tys. miejsc pracy i zlecają zadania poddostawcom. To nie jest drobny interes, w którym można by pomajstrować. Wspieramy naszych sprzedawców, ale też prowadzimy program badania satysfakcji i lojalności klientów, którzy przychodzą do składu kupić węgiel. To dla nich działa np. skrzynka mailowa opiniaklientow@khw.pl, do dyspozycji są pracownicy Działu Handlowo-Rynkowego, Katowickiego Węgla. Ciągle uczymy się, w jaki sposób umacaniać markę. Budujemy ją sami, bez wyspecjalizowanych, bardzo kosztownych agencji i biur. Rezultaty sprzedaży w sektorze komunalno-bytowym dowodzą, że to się opłaca.
Rozmawiał: Witold Gałązka

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

1400 osób i 20 epizodów. Rozpoczynają się wojewódzkie ćwiczenia Wind Strike 26

W dniach 21–23 października 2026 r. na terenie województwa śląskiego odbędą się wojewódzkie ćwiczenia z zakresu zarządzania kryzysowego, ochrony ludności i obrony cywilnej „Wind Strike 26”. Weźmie w nich udział około 1400 osób, a działania będą dotyczyć reagowania na skutki gwałtownych zjawisk atmosferycznych.

Śląsk to świetne miejsce na wdrażanie nowoczesnych technologii

W Fabryce Porcelany w Katowicach odbyła się konferencja „Suwerenność zaczyna się na Śląsku - Region Technologicznej Transformacji”. Podczas jej trwania przedstawiono założenia Śląskiego Akceleratora Innowacji - inicjatywy łączącej potencjał przemysłu, nauki, startupów i młodych firm technologicznych.

PSE zmodernizują pięć stacji przesyłowych przy wsparciu Unii Europejskiej

Polskie Sieci Elektroenergetyczne otrzymają 315,6 mln zł unijnego dofinansowania na modernizację pięciu stacji najwyższych napięć. Łączna wartość inwestycji, obejmującej m.in. stację Halemba w województwie śląskim, wyniesie około 813 mln zł.

Gorączka surowców napędzana wojną zostawia toksyczne dziedzictwo

Wojenny boom na złoto w Sudanie zamienia się w kryzys środowiskowy i humanitarny. Jak podaje portal mining.com powołując się na raport Sudan Tribune, setki tysięcy cywilów przesiedlonych przez trzyletnią wojnę domową napędzają rozwój rzemieślniczego wydobycia złota, które zagraża wodzie pitnej, gruntom rolnym i zdrowiu publicznemu w stanach nad Nilem i na północy kraju.