Dr Henryk Jacek Jezierski: Koncesyjna górka
fot: Jarosław Galusek
Wiceminister Jezierski ostrzega, że zmniejszenie z 40 do 10 proc. środków z opłat eksploatacyjnych i koncesyjnych w górnictwie przekazywanych do NFOŚiGW może zablokować badania geologiczne w kraju
fot: Jarosław Galusek
Czy światowy kryzys osłabił zainteresowanie polskimi złożami kopalin energetycznych?
- Patrząc na aktywność firm wydobywczych w staraniach o uzyskanie koncesji na poszukiwanie i eksploatację kopalin energetycznych w Polsce, to nie dostrzegam ani śladu kryzysu. Zainteresowanie polskimi złożami jest duże i wyraźnie wzrasta. Od początku 2008 roku do końca czerwca wydaliśmy 83 koncesje na poszukiwanie i rozpoznawanie kopalin energetycznych.
Wśród nich osiem na metan, pięć na węgiel kamienny i współwystępujący z nim metan oraz sześć na sam węgiel kamienny (obszary w GZW: Jejkowice, Paruszowiec, Krupiński, Dąb–Zachód, Dąb–Kroczymiech i Brzezinka 1). Największe zainteresowanie wzbudzają jednak koncesje na poszukiwanie ropy i gazu ziemnego. Wydaliśmy ich w ciągu półtora roku 66. A co nas cieszy szczególnie, kilka firm, w tym potentat naftowy firma Exxon Mobil, chce szukać w Polsce niekonwencjonalnych złóż gazu ziemnego w utworach geologicznych, w których dotychczas go w Polsce nie eksploatowano.
Jeżeli te prace zakończą się sukcesem, to potencjał energetyczny kraju może się znacznie zwiększyć. Zatem trzymamy kciuki za powodzenie w tym zakresie. Tym bardziej, że taką szansę widzą firmy naftowe, które nie rezygnują z prac poszukiwawczych pod wpływem przejściowego, mam nadzieję, spowolnienia gospodarczego. Pamiętajmy przy tym, że inwestycje w sektorze energetycznym są bardzo długookresowe.
Poszukiwania złóż to zadanie na lata, a jakie jest zainteresowanie eksploatacją?
- Tu również nie ma tendencji spadkowej. W półtora roku udzieliliśmy sześć nowych koncesji na eksploatację węgla kamiennego (KW – złoże Centrum; ZG Siltech – złoże Jadwiga 2; Karbonia PL – złoże Dębieńsko 1; Eko–Plus – złoże Bytom I–1; JSW – złoże Bzie–Dębina 2–Zachód; LW „Bogdanka” – złoże Bogdanka), jedną na węgiel brunatny oraz 10 koncesji wydobywczych na eksploatację ropy i gazu ziemnego. Z prostego rachunku wynika, że w tym zakresie mamy mały jubileusz – 100 udzielonych koncesji od 2008 roku, oczywiście wszystkich razem – na eksploatację oraz rozpoznanie.
W ubiegłym roku duży rezonans społeczny wzbudziła koncesja dla kopalni „Konin” na wydobycie węgla ze złoża Tomisławice. Czy Ministerstwo Środowiska jest przygotowane do szerokiego, wyprzedzającego informowania opinii publicznej o tym, jak dysponuje bogactwem narodowym czyli wydawanymi koncesjami?
- To nasz obowiązek. W naszym ministerstwie można uzyskać odpowiedzi na wszelkie pytania dotyczące koncesji. Jeżeli Czytelnicy „Trybuny Górniczej” są zainteresowani udzielanymi koncesjami na rozpoznanie i eksploatację kopalin energetycznych, to Ministerstwo Środowiska będzie sukcesywnie przygotowywać Państwu takie informację. Jeżeli chodzi o wspomniane złoże Tomisławice, to nie było żadnych podstaw do odmówienia udzielenia kopalni „Konin” tej koncesji. Rozsiewane pogłoski o rzekomym zagrożeniu eksploatacji dla poziomu wody jeziora Gopło, są w świetle opinii ekspertów bezpodstawne.
Wydanie tej decyzji było poprzedzone bardzo starannym postępowaniem w sprawie oceny oddziaływania planowanego przedsięwzięcia na środowisko. Przez rok prowadzone były szczegółowe analizy ewentualnego wpływu projektowanej odkrywki, między innymi na wody podziemne i powierzchniowe, jezioro Gopło, obszary Natura 2000.