Dr hab. Jan Targosz, prof. AGH pracował na Wydziale Inżynierii Mechanicznej i Robotyki w Katedrze Robotyki i Mechatroniki

1657108792 krakowpolicja

fot: arc

Zabójca krakowskiego naukowca jest w rękach policji

fot: arc

Nie żyje dr hab. Jan Targosz, profesor Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie. Naukowiec zginął w nocy z wtorku na środę we własnym mieszkaniu, na jednym z krakowskich osiedli. Źródła podają, że sprawca jest już w rękach policji.

Zwłoki Jana Targosza z ranami kłutymi znaleziono rano. 

Jak podała PAP, w mieszkaniu profesora w nocy miała odbywać się impreza z udziałem 71-letniego znajomego Leszka O. Podczas imprezy między mężczyznami doszło do sprzeczki. 71-latek popchnął profesora i ten uderzył głową o szafkę. Na skutek upadku Targosz zmarł.

Na razie policja nie udziela szczegółowych informacji.

Dr hab. Jan Targosz, prof. AGH, pracował na Wydziale Inżynierii Mechanicznej i Robotyki w Katedrze Robotyki i Mechatroniki. Zajmował się m.in. ochroną przed drganiami wywołanymi przez transport samochodowy, a także wpływom dźwięków niskiej częstotliwości na drgania budynków i ich uszkodzenia.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.