Dotychczas Lotos nie otrzymał od Rosjan żadnego odszkodowania za ropę zanieczyszczoną

1497473653 lotos lotos pl

fot: lotos.pl

Cały skład dotychczasowej rady nadzorczej Lotosu, którą sformowano w 2016 r., nadal pełnić będzie funkcje w ciągu nowej kadencji

fot: lotos.pl

Grupa Lotos wystąpi o odszkodowanie do rosyjskich dostawców, kiedy pozna pełen koszt związany z długotrwałym przerobem zanieczyszczonej ropy - zapowiedział wiceprezes ds. produkcji i handlu spółki Jarosław Kawula. Dodał, że firma nie otrzymała jeszcze żadnej rekompensaty.

19 kwietnia poinformowano, że rurociągiem "Przyjaźń" płynie przez Białoruś w kierunku zachodnim zanieczyszczona ropa. PERN, aby ochronić krajowy system przesyłowy i instalacje rafineryjne, 24 kwietnia wstrzymał odbiór dostaw zanieczyszczonej rosyjskiej ropy dostarczanej dla klientów PERN z białoruskiego systemu przesyłowego do bazy w Adamowie. Od tego momentu polskie rafinerie były zaopatrywane z morskich dostaw ropy, zostały też częściowo udostępnione zapasy obowiązkowe. PERN, na wniosek rafinerii odbierających surowiec, wznowił tłoczenie 9 czerwca. Od początku lipca dostawy ropy naftowej do Polski rurociągiem "Przyjaźń" odbywają się trzema nitkami magistrali.

Grupa Lotos informowała w maju br. w komunikacie, że w związku z zamknięciem rurociągu "Przyjaźń" podjęła decyzję o zakupie surowca z Rosji drogą morską z portu w Primorsku. Jak wskazano, "dzięki odpowiedniemu zaharmonogramowaniu produkcji rafineria w Gdańsku cały czas pracuje przy pełnym wykorzystaniu swoich nominalnych mocy wytwórczych", a położenie rafinerii Grupy w pobliżu morskiego terminala przeładunkowego ropy naftowej pozwala na dywersyfikację dostaw surowca.

- Nie otrzymaliśmy dotychczas żadnego odszkodowania za ropę zanieczyszczoną chlorkami organicznymi - mówił dziennikarzom Kawula. - Bardzo powoli zużywamy ją, rozcieńczając ropą o właściwej jakości. W ten sposób surowiec o bezpiecznych parametrach przerabiamy w naszej rafinerii - wyjaśnił.

Dodał, że z punktu widzenia przedsiębiorstwa istotne są koszty związane z długotrwałym przerobem zanieczyszczonej ropy, "które częściowo już się pojawiły, a częściowo zakładamy, że się pojawią jeszcze w przyszłości".

Kawula wskazał, że firma "akumuluje te dodatkowe koszty na dedykowanym rachunku, w ramach rachunkowości zarządczej".

- Zamierzamy wystąpić z jednym, całościowym roszczeniem o odszkodowanie do dostawców rosyjskich w momencie, kiedy będziemy wiedzieli, jakie te koszty docelowo będą - zaznaczył. Dodał, że obecnie spółka szacuje koszty związane z logistyką.

- Sytuacja jest stabilna - ocenił.

Na początku października podczas Kongresu 590 w podrzeszowskiej Jasionce rzeczniczka PKN Orlen Joanna Zakrzewska poinformowała, że koncern otrzymał część odszkodowań od firm rosyjskich z tytułu niedostarczonej ropy rurociągiem "Przyjaźń". Podtrzymała, że do końca roku spółka chce zgłosić roszczenia z tytułu zanieczyszczenia ropy.

W połowie września prezes PERN Igor Wasilewski mówił, że czyszczenie zbiorników PERN z zanieczyszczonej rosyjskiej ropy naftowej, która w kwietniu trafiła rurociągiem "Przyjaźń" do Polski, potrwa dłużej niż zakładane wcześniej 6 do 8 miesięcy. Proces ten zależał będzie od możliwości przerobu zanieczyszczonego surowca przez rafinerie. Przypomniał, że do polskiego systemu przesyłowego wpłynęło ponad milion ton zanieczyszczonej ropy. "Dzisiaj udało się zmniejszyć ten poziom do ok. 450 tys. ton" - zaznaczył w połowie września i dodał, że wraz z polskimi rafineriami Orlenu i Lotosu, PERN jest w procesie odszkodowawczym.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Kolejny wiadukt w Katowicach do remontu. Miasto ogłosiło przetarg

Samorządowa spółka Katowickie Inwestycje zamawia remont wiaduktu drogowo-tramwajowego w ciągu ul. 1 Maja nad Aleją Murckowską, czyli drogą krajową nr 86. Miejski remont ma być skoordynowany z inwestycją PKP Polskich Linii Kolejowych dot. równoległego wiaduktu kolejowego nad DK86.

20 nowych tramwajów do końca sierpnia na śląskich torach

Tramwaje Śląskie dostały 136 mln złotych z KPO. Pozwoli to na zakup 20 nowoczesnych wagonów. 

Niebezpieczne manewry na S1. Co skłania kierowców do zawracania przed tunelami?

Obejście Węgierskiej Górki na drodze ekspresowej S1 to jedna z najbardziej malowniczych tras w Polsce. Są tam imponujące estakady, mosty i tunele. I właśnie przed tunelami na tej trasie część kierowców „głupieje” – zawraca i jedzie pod prąd. Dlaczego tak się zachowują? - Znamy prawdopodobną przyczynę – informują w Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad.

20. Marsz Autonomii z poparciem dla języka śląskiego

W sobotę, 11 lipca, jubileuszowy Marsz Autonomii przejdzie ulicami Katowic.