Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

28.29 PLN (-2.11%)

KGHM Polska Miedź S.A.

352.65 PLN (+0.46%)

ORLEN S.A.

143.28 PLN (-0.50%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

10.73 PLN (-1.70%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.64 PLN (-0.23%)

Enea S.A.

21.38 PLN (-1.47%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

23.70 PLN (-0.63%)

Złoto

4 690.80 USD (-1.25%)

Srebro

85.70 USD (-1.49%)

Ropa naftowa

107.95 USD (+3.49%)

Gaz ziemny

2.83 USD (-3.28%)

Miedź

6.56 USD (+0.98%)

Węgiel kamienny

114.75 USD (+2.00%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

28.29 PLN (-2.11%)

KGHM Polska Miedź S.A.

352.65 PLN (+0.46%)

ORLEN S.A.

143.28 PLN (-0.50%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

10.73 PLN (-1.70%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.64 PLN (-0.23%)

Enea S.A.

21.38 PLN (-1.47%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

23.70 PLN (-0.63%)

Złoto

4 690.80 USD (-1.25%)

Srebro

85.70 USD (-1.49%)

Ropa naftowa

107.95 USD (+3.49%)

Gaz ziemny

2.83 USD (-3.28%)

Miedź

6.56 USD (+0.98%)

Węgiel kamienny

114.75 USD (+2.00%)

Dotacje unijne wzmocniły... biurokrację

fot: Andrzej Bęben/ARC

W kraju cywilizowanym podstawą administracji są procedury

fot: Andrzej Bęben/ARC

Niemal 100 miliardów euro, które Polska otrzymała w ciągu 10 lat swojego członkostwa w UE, zaszkodziło naszemu krajowi - ocenia Rafał A. Ziemkiewicz. Przez dostępność środków z Brukseli zabrakło zachęt do reform i zwiększenia efektywności polskiej administracji publicznej. Przez to, jak uważa dziennikarz, polskie urzędy działają uznaniowo, nieefektywnie, powstaje także zbyt dużo ustaw.

‒ Pomoc unijna, z której tak bardzo się w oficjalnym dyskursie wszyscy cieszą, wyrządziła nam więcej szkody niż pożytku. Parę kawałków autostrad i rozmaite infrastrukturalne rzeczy nie były warte tego, że ogromne pieniądze, które wpłynęły do Polski, posłużyły zakonserwowaniu zupełnie nieracjonalnej struktury państwowej, a nawet jej rozrostowi - przekonuje publicysta Rafał A. Ziemkiewicz.

W ciągu 10 lat od wstąpienia do UE Polska otrzymała z Brukseli ponad 90 mld euro. Ziemkiewicz przyznaje, że dzięki tym środkom udało się rozbudować infrastrukturę oraz rozwinąć uboższe części kraju. Równocześnie fundusze unijne zlikwidowały zachęty do tego, by wydawać państwowe środki jak najbardziej efektywnie.

Dziennikarz przekonuje, że gdyby nie środki unijne pogarszająca się sytuacja ekonomiczna wymusiłaby głębokie reformy administracji państwowej już kilka lat temu. Napływ funduszy z UE pozwolił jednak zamaskować rosnącą nieefektywność polskiego systemu politycznego i mimo jego wad osiągać wzrost gospodarczy.

‒ Obawiam się, że w takiej sytuacji impulsem do modernizacji będzie jakieś gwałtowne wydarzenia. Nie myślę tu o wojnach czy rewoltach ulicznych, chociaż mogą się zdarzyć jakieś bunty społeczne. Musi jednak dojść do gwałtownego załamania systemu, żeby zaczął on być nie tyle przebudowywany, ile wręcz budowany od nowa. Dziś jest on krańcowo nieracjonalny - ocenia Ziemkiewicz.

Jak podkreśla, wykorzystując środki unijne, Polska zaczęła funkcjonować według zasad opracowanych przez kraje rozwinięte. To właśnie one dyktują bowiem treść unijnych praw. Taki kraj jak nasz, który dopiero bogaci się i zmierza w stronę Zachodu, powinien jednak działać inaczej, według tego, co najlepsze dla nas, a nie dla bogatszych sąsiadów.

Według Ziemkiewicza symptomem nieefektywności polskiego państwa jest trudność w prowadzeniu jakiejkolwiek działalności. To, co np. w Irlandii czy Kanadzie nie jest żadnym problemem, w Polsce okazuje się niewykonalne - podkreśla Ziemkiewicz. Dotyczy to m.in. ułatwień w zakładaniu działalności gospodarczej, systemu podatkowego czy nadzoru państwa nad przedsiębiorcami.

Powodem takiej sytuacji jest m.in. obowiązujące w naszym kraju prawo. W Polsce powstaje bardzo wiele ustaw i rozporządzeń, ale ich skuteczność jest ograniczona.

‒ Wszędzie panuje ogólna niemożność wszystkiego. Ministerstwo nie jest w stanie napisać projektu ustawy, piszą ją lobbyści. Potem się okazuje, że w samym rządzie ten projekt nie może przejść przez ustalenia międzyresortowe. Jak już przejdzie, to nie może przejść przez parlament. Jak już przejdzie przez parlament, to Trybunał Konstytucyjny zobaczy, że to jest sprzeczne, bo tyle żeśmy nabudowali idiotyzmów - punktuje Ziemkiewicz.

Podkreśla, że pierwszym krokiem w celu zmiany systemu powinna być likwidacja uznaniowości w działaniu urzędników. Ziemkiewicz wyjaśnia, że obecnie niektórzy przedsiębiorcy muszą liczyć się z tym, że różne urzędy skarbowe odmiennie interpretują przepisy. Dlatego nie brakuje osób, które rejestrują firmę tam, gdzie mogą liczyć na bardziej przychylnych urzędników, a nie tam, gdzie faktycznie mieszkają. Równie subiektywnie interpretowane są np. przepisy dotyczące odliczeń podatkowych czy pozwoleń na budowę.

Ziemkiewicz podkreśla, że jeśli wprowadzilibyśmy jednolite i precyzyjne procedury we wszystkich urzędach w kraju, to jakość administracji publicznej natychmiast by się poprawiła.

‒ W kraju cywilizowanym podstawą administracji są procedury. Urzędnik, do którego przychodzi obywatel z takim i takim dezyderatem, spełniający określone warunki, musi wydać decyzję pozytywną. Ewentualnie negatywną, jeśli te warunki nie są spełnione. Decyzja powinna być wydana w ciągu 2-3 tygodni i koniec. Nie ma miejsca na widzimisię urzędnika - mówi Ziemkiewicz.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

JSW planuje zaciągnąć 850 mln zł pożyczki z ARP

Jastrzębska Spółka Węglowa planuje zaciągnąć 850 mln zł pożyczki z Agencji Restrukturyzacji Przemysłu - wynika z opublikowanego we wtorek projektu uchwały walnego zgromadzenia JSW w sprawie wyrażenia zgody na ustanowienie zabezpieczeń na ten cel.

Śląskie Morze kończy 70 lat. Poznaj historię jednego z największych sztucznych zbiorników w Polsce

Zapora wodna w Goczałkowicach kończy w lipcu 70 lat. Nie wszyscy zdają sobie sprawę z faktu, że jest jednym z największych sztucznych rezerwuarów wodnych w Polsce. Zbiornik był tworzony przede wszystkim jako wodociągowy, a także w celach ochrony przeciwpowodziowej. Dziś doskonale służy również gospodarce rybackiej, a ponadto pełni funkcję rekreacyjną. 

Enea i Greenvolt sfinalizowały transakcję dotyczącą Farmy Wiatrowej Zaklików

Grupa Enea oraz Greenvolt Power sfinalizowały transakcję sprzedaży Farmy Wiatrowej Zaklików o mocy 10 MW, zlokalizowanej w województwie podkarpackim, na rzecz Enei Nowa Energia – spółki odpowiedzialnej w Grupie za rozwój i zarządzanie odnawialnymi źródłami energii. 

Nowe życie dawnej kopalni Katowice. Muzeum Śląskie otwiera kolejny rozdział rewitalizacji

Dzięki dofinansowaniu z funduszy europejskich, kolejne historyczne obiekty dawnej kopalni Katowice odzyskają blask, tworząc nowoczesną przestrzeń wystawienniczą i edukacyjno-rekreacyjną.