Dotacje: ferie wsparte przez WFOŚiGW

fot: Andrzej Bęben/ARC

W ciągu 20 lat Fundusz przeznaczył na dofinansowanie profilaktyki zdrowotnej dzieci prawie 131 mln zł

fot: Andrzej Bęben/ARC

+8 Zobacz galerię

Galeria
(11 zdjęć)

Już po raz drugi Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach dofinansował wyjazdy na zimowe ferie dla dzieci. W tym roku Fundusz przeznaczył na ten cel w 200 tys. zł, o 80 tys. więcej niż przed rokiem.

Z dofinansowania do zimowego wypoczynku skorzystało w kończących się feriach ok. 1000 dzieci, z których 770, to harcerze Śląskiej Chorągwi ZHP.

- Podczas tygodniowych turnusów realizowane były programy profilaktyki zdrowotnej, edukacji ekologicznej oraz regionalnej edukacji przyrodniczej i ekologicznej - podkreślił Andrzej Pilot, prezes WFOŚiGW, podczas konferencji prasowej będącej podsumowaniem działań Funduszu na rzecz profilaktyki zdrowotnej dzieci mieszkających tam, gdzie są przekroczone standardy jakości środowiska.

Na miejsce konferencji wybrano Śląski Ogród Botaniczny w Radzionkowie. Całkiem świadomie. Nie tylko dlatego, że jest to ładne miejsce. Również dlatego, że WFOŚiGW w Katowicach od lat wspiera Ogród w Mikołowie, którego ten radzionkowski jest filią. Od 2004 r. Fundusz przekazał 2,6 mln zł m.in. na realizację zadań z zakresu ochrony różnorodności biologicznej i edukacji ekologicznej.

W ub. roku ogród mikołowski otrzymał 25 tys. zł wsparcia, a radzionkowski na doposażenie Regionalnej Stacji Edukacji Ekologicznej dostał prawie 33 tys. zł. W Radzionkowie z pracowni edukacyjnych korzysta co roku ok. 12 tys. osób; od przedszkolaków po seniorów.

 

W galerii: konferencja prasowa WFOŚGW. Radzionków, 26.02.2016 r. (zdjęcia: Andrzej Bęben - nettg.pl).

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

80 lat SITG w Rybniku: Wspólnota, tradycja i przyszłość

Stowarzyszenie Inżynierów i Techników Górnictwa Oddział w Rybniku świętuje jubileusz 80-lecia działalności. Z tej okazji w dniach 4–6 września 2026 roku zorganizowano uroczyste obchody, połączone z nadaniem odznaczeń oraz wydarzeniami kulturalnymi i integracyjnymi.

Amfetamina w kiełbasie, wódka w pomarańczy. Kiedy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na haju?

Wiecie, kiedy po raz pierwszy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na tzw. haju? Pewnie nie, ale ja Wam podpowiem. To był 2011 rok. Wówczas w ręce policjantów wpadło pięciu mężczyzn, którzy na terenie katowickiej kopalni Wieczorek handlowali marihuaną. Skoro handlowali, no to pewnie byli tacy, którzy ją kupowali, a następnie używali przed pracą albo w czasie szychty. No i pojawił się nowy problem. 

O co chodziło w tym proteście? Ufam, że nie o czyjeś partykularne interesy

Wakacje się skończyły, a na zakończenie byłem pod czeską Pragą na Dniu Czołgowym i w świetnym Muzeum Lotnictwa. Kiedy czytacie te słowa, jestem na Słowacji na Dniach Salamandry w Bańskiej Szczawnicy, czyli miejscowym święcie górników, geologów, nafciarzy, geodetów i paru jeszcze pokrewnych branż. Zresztą w mediach pojawiły się już poważniejsze tematy.

Jerzy Markowski: „Nie obawiam się o perspektywy dla węgla”

Kredyt z Banku Światowego na restrukturyzację górnictwa, zadłużenie spółki węglowej wobec gminy Bytom, przyszłość węgla i uczniów szkół górniczych. O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 5 września 1996 roku.