Gospodarka: Przemysł ciężki na Śląsku był bardzo źle zarządzany

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

Jarosław Zagórowski

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

W wyborach parlamentarnych większość głosów zdobyła dotychczasowa opozycja i to ona najpewniej powoła wkrótce nowy rząd. Z jakim problemami i wyzwaniami związanymi z górnictwem będą musieli zmierzyć się rządzący? O to zapytaliśmy Jarosława Zagórowskiego, byłego prezesa Jastrzębskiej Spółki Węglowej.

- Trochę jeszcze zbyt wcześnie, żeby prowadzić tego typu rozważania, bo najpierw nowy rząd musi się ukonstytuować. Niemniej jednak, gdybyśmy mieli już teraz próbować określić problemy dotyczące branży górniczej, to jednym z takich głównych wyzwań będzie problem zapóźnień z ostatnich 8 lat. W tym okresie, moim zdaniem, przemysł ciężki na Śląsku był bardzo źle zarządzany. Nie mieliśmy jednego centrum kompetencyjno-decyzyjnego i doszło do nieprawdopodobnego upolitycznienia spółek Skarbu Państwa, w tym również spółek górniczych. Razem z tym, równolegle rosła rola związków zawodowych do patologicznych wręcz rozmiarów. Związki zawodowe oczywiście są potrzebne i są reprezentacją pracowników, natomiast powinny robić to, do czego zostały powołane ustawowo. Zamiast tego, w ostatnich latach, górnicze związki i politycy jeszcze bardziej włączyli się w procesy i decyzje, które absolutnie nie leżą w ich kompetencjach i za które nie ponoszą odpowiedzialności kodeksowej - wskazuje Zagórowski.

- Wiele negatywnych zjawisk przełożyło się na fatalne wskaźniki dotyczące wielkości wydobycia, wydajności czy kosztów produkcji węgla. To są właśnie konsekwencje bardzo złego zarządzania przez ostatnie kilka lat oraz politycznej destrukcji i amatorszczyzny w sektorze górniczym. Dlatego głównym problemem, z którym będzie trzeba sobie poradzić, jest przede wszystkim odpolitycznienie górniczych spółek. Następnie trzeba będzie nakreślić ich strategie rozwoju w powiązaniu z polityką gospodarczą Polski oraz polityką unijną, a potem zacząć je realizować przy zaangażowaniu fachowców, a nie polityków - argumentuje były prezes JSW.

- Jeśli chodzi o przyszłość górnictwa węglowego, to trzeba tu wyróżnić dwa różne kierunki. Pierwszy dotyczy węgla koksowego, którego producentem jest Jastrzębska Spółka Węglowa. JSW w kolejnych latach będzie musiała dostosowywać się do zmieniającej się sytuacji w sektorze hutniczym. Branża hutnicza coraz wyraźniej idzie w kierunku zazielenienia stali i to jest pewnego rodzaju zagrożenie dla węgla koksowego i koksu. Natomiast z drugiej strony pojawi się szansa związana z odbudową Ukrainy. Do tego będą potrzebne ogromne ilości stali i w początkowym okresie nie będzie miało znaczenia, czy to będzie stal zielona czy stal wyprodukowana w tradycyjnych procesach. Drugi kierunek dotyczy kopalń węgla energetycznego. Tutaj rolę węgla będzie wyznaczał zmieniający się – w kierunku zielonej energii - miks energetyczny. To oznacza, że rola węgla będzie coraz mniejsza i nie będzie on już podstawą miksu energetycznego, ale stanie się pewnego rodzaju bezpiecznikiem i stabilizatorem naszego systemu energetycznego. W tym kontekście trzeba też wrócić do zapisów umowy społecznej dla górnictwa. Jeszcze raz je przeanalizować i sprawdzić co jest aktualne, a co z racji czasu i opóźnień stało się już nieaktualne. Mam tutaj na myśli chociażby część projektów inwestycyjnych, które zostały tam zapisane - mówi Zagórowski.

- Na szczegóły przyjdzie jeszcze czas - dodaje.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Minister Grzegorz Wrona o JSW: Dyskusja z 83 związkami zawodowymi zaczyna być problemem

Wiceminister aktywów państwowych Grzegorz Wrona brał udział w posiedzeniu sejmowej komisji ds. energii, klimatu i aktywów państwowych, która była poświęcona aktualnej sytuacji Grupy Kapitałowej JSW. - Pozwalam sobie na takie pierwsze w życiu moje wystąpienie polityczne, ponieważ bardziej jestem znany z tego, że zajmuję się gospodarką, a nie polityką. Chcę powiedzieć jedno. Zanim posłowie będą nas krytykować, chciałbym również słyszeć w tej krytyce rozwiązania i pomoc - mówił podczas posiedzenia komisji.

Zabrze z dofinansowaniem 7,2 mln zł. Przebudowa ważnego skrzyżowania coraz bliżej

Miasto Zabrze otrzymało 7,2 mln zł z rezerwy subwencji Ministerstwa Infrastruktury na 2026 rok na rozbudowę układu drogowego w rejonie skrzyżowania ul. Tarnopolskiej i Składowej. To kluczowy krok w kierunku rozpoczęcia jednej z najbardziej oczekiwanych inwestycji w północnej części miasta, która ma znacząco poprawić bezpieczeństwo i płynność ruchu.

Więcej kobiet w zarządach. Ustawa weszła w życie

Regulacje dotyczące równowagi płci we władzach Spółek Skarbu Państwa trafiły do polskiego prawa. 

Katowice planują budowę nowego węzła przesiadkowego w Podlesiu

Katowice rozpoczynają przygotowania do realizacji kolejnego elementu Katowickiego Systemu Zintegrowanych Węzłów Przesiadkowych. Tym razem planowana inwestycja dotyczy węzła „Podlesie”, który ma ułatwić mieszkańcom południowych dzielnic miasta codzienne podróże i zachęcić do częstszego korzystania z transportu publicznego.