Doświadczony daje zły przykład...

Trzy pytania do Władysława Trzopa, nadispektora Krajowej Sekcji Górnictwa Państwowej Inspekcji Pracy

2 kwietnia zorganizowaliście spotkanie Zakładowych Społecznych Inspektorów Pracy z trzech spółek węglowych na terenie kopalni „Halemba”. Czy były ku temu jakieś spektakularne powody?

Forum Zakładowych Społecznych Inspektorów Pracy organizujemy cyklicznie od kilku już lat. Takie spotkania odbywają się co najmniej raz w roku, za każdym razem w innej kopalni. To, które odbyło się w ubiegłym tygodniu, było zaplanowane, czyli nie poprzedziły go jakieś bulwersujące wydarzenia. W górnictwie jest tak dużo zagrożeń, że nie trzeba szukać powodów do dyskusji. Podczas kontroli przeprowadzanych w zakładach górniczych nasi inspektorzy otrzymują wiele sygnałów do załatwienia.Konkretne wnioski wypływają także z raportów powypadkowych. Zdarza się, że doświadczeni górnicy dają zły przykład nowo zatrudnionym pracownikom. Niestety, do tragedii dochodzi pod ziemią przeważnie z powodu błędu człowieka.

Niekiedy ten błąd bywa popełniany pod wpływem alkoholu, czego przykładem był niedawny wypadek w kopalni „Mysłowice-Wesoła”. W kopalni „Bolesław-Śmiały” nowo zatrudniony pracownik zasnął na taśmie przenośnika. Jego starszy kolega zeskoczył, gdy taśma ruszyła, a młody górnik został poturbowany podczas niedozwolonej przejażdżki. W kopalni „Rydułtowy-Anna” nowicjusz w branży górniczej został przysypany urobkiem. Takie sytuacje analizujemy podczas Forum Zakładowych Społecznych Inspektorów Pracy.

Rozdaliście społecznym inspektorom ankietę na temat ryzyka na stanowiskach pracy. Czy Państwowa Inspekcja Pracy zamierza weryfikować oceny ryzyka sporządzone przez pracodawców?

To nie o to chodzi. Konsultujemy ze społecznymi inspektorami ankietę, którą chcemy objąć ludzi zatrudnionych pod ziemią. Ma to służyć podwyższeniu poziomu prewencji, a nie weryfikacji ustaleń spółek węglowych. Zgodnie z przepisami Unii Europejskiej wszyscy pracodawcy są zobowiązani ocenić ryzyko na każdym stanowisku pracy. Wywiązują się z tego obowiązku. Przypuszczamy, że pracownicy nie zawsze rozumieją treść karty ryzyka, którą podpisują. Podkreślam, że jest to na razie przypuszczenie, które wymaga potwierdzenia. Dlatego nasz inspektor – psycholog opracował ankietę. Być może wnioski z tej ankiety, po wypełnieniu jej przez pracowników, posłużą do uproszczenia, przeredagowania dokumentów adresowanych do górników.
30 procent poszkodowanych w wypadkach, do których dochodzi na terenie kopalń, to ludzie młodzi do 35 roku życia. Najliczniejszą grupę, 48-procentową – stanowią doświadczeni górnicy o stażu zawodowym powyżej 16 lat.

Czy inspektorzy są bezsilni wobec złych nawyków?

Gdybyśmy czuli się bezsilni, to nie byłoby takich spotkań. Zmian w mentalności człowieka o ugruntowanych poglądach i nawykach najtrudniej dokonać. Dlatego trzeba ciągle szukać nowych sposobów dotarcia do załóg. Staramy się to robić już na etapie kształcenia zawodowego. 26 marca w Bieruniu zorganizowaliśmy spotkanie dyrektorów szkół prowadzących klasy górnicze. Nie ma jednolitych programów nauczania w zakresie zawodów górniczych i adaptacji młodych pracowników w kopalniach. Zaczyna brakować kadr do prowadzenia zajęć praktycznych, starsi odchodzą na emerytury i nie ma kto ich zastąpić. Poprzez współdziałanie ze szkołami chcemy wyposażyć absolwentów klas górniczych w wiedzę o ich uprawnieniach przy podejmowaniu pierwszej pracy.

Górnicy o dużym stażu zawodowym powinni być wzorem dla nowo zatrudnianych. Nie można tolerować nawet najmniejszych odstępstw od zasad bhp. Podczas Forum Zakładowych Społecznych Inspektorów Pracy sporo uwagi poświęcamy podwyższaniu jakości szkoleń kopalnianych załóg, a zwłaszcza pracowników firm wykonujących roboty w ruchu zakładów górniczych. Promujemy także doroczny konkurs na najaktywniejszego zakładowego społecznego inspektora pracy. Podczas czwartkowych obrad analizowaliśmy także priorytetowe zadania na ten rok. Wśród nich jest między innymi zapobieganie wypadkom przy pracach transportowych, które stanowią około 30 proc. ogółu takich zdarzeń. Jedną z form wsparcia społecznych inspektorów pracy są także prelekcje, czy omówienie przepisów. Alfred Brzozowski z Centralnego Instytutu Ochrony Pracy przedstawiał społecznym inspektorom etapy zarządzania ryzykiem oraz metody zapobiegania stresowi związanemu z pracą pod ziemią.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Flota osobowych elektryków w Polsce wzrosła w ciągu roku o połowę

Liczba elektrycznych samochodów osobowych była we wrześniu o połowę wyższa niż rok wcześniej, jednak liczba nowych rejestracji spadła - wynika z danych Polskiego Stowarzyszenia Nowej Mobilności, F5A i Otomoto.

„Podziemne Królestwo” – materiał dziennikarzy śledczych TVN24 o tym kto blokuje zmiany w górniczym kolosie

Reportaż „Czarno na Białym” wskazuje na dwa główne powody kryzysu: cykliczność rynku węgla koksowego i wieloletnie zaniechania restrukturyzacyjne. W 2022 r. tona węgla koksowego kosztowała rekordowe 360 dolarów, dziś to 230 dolarów – na granicy opłacalności. Jak tłumaczy w programie zarząd JSW, przychody nie pokrywają kosztów. Poduszka 7 mld zł z czasów hossy została w ciągu trzech lat wydana na pokrycie kosztów funkcjonowania.

Protest w Bogdance. Zarząd spółki deklaruje otwartość na dialog

Rozpoczął się protest w Bogdance. Związkowcy pod siedzibę zarządu Lubelskiego Węgla Bogdanka przynieśli drewnianą trumnę z napisem „górnictwo i energetyka” i zapowiedzieli, że nie wyjdą z budynku – informuje Polskie Radio Lublin.

Południowy Koncern Węglowy wsparł ćwiczenia ratownicze MAYDAY’26

Południowy Koncern Węglowy S.A. był jednym z głównych partnerów czwartej edycji MAYDAY’26 – wydarzenia poświęconego doskonaleniu współpracy służb ratowniczych podczas zdarzeń z dużą liczbą poszkodowanych. Spółka udostępniła na potrzeby ćwiczeń infrastrukturę kolejową Zakładu Górniczego Janina w Libiążu i zaangażowała pracowników w obsługę ruchu kolejowego. W wydarzeniu uczestniczyli także ratownicy górniczy z ZG Janina, którzy prezentowali specjalistyczny sprzęt i prowadzili instruktaż pierwszej pomocy.