Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

28.89 PLN (-6.96%)

KGHM Polska Miedź S.A.

311.60 PLN (+1.50%)

ORLEN S.A.

128.54 PLN (-4.97%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

11.06 PLN (-1.07%)

TAURON Polska Energia S.A.

10.60 PLN (-0.33%)

Enea S.A.

25.60 PLN (+0.39%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

28.65 PLN (-9.34%)

Złoto

4 793.37 USD (+0.04%)

Srebro

76.22 USD (+0.90%)

Ropa naftowa

96.15 USD (-0.54%)

Gaz ziemny

2.65 USD (-1.05%)

Miedź

5.88 USD (+2.26%)

Węgiel kamienny

111.85 USD (-0.84%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

28.89 PLN (-6.96%)

KGHM Polska Miedź S.A.

311.60 PLN (+1.50%)

ORLEN S.A.

128.54 PLN (-4.97%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

11.06 PLN (-1.07%)

TAURON Polska Energia S.A.

10.60 PLN (-0.33%)

Enea S.A.

25.60 PLN (+0.39%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

28.65 PLN (-9.34%)

Złoto

4 793.37 USD (+0.04%)

Srebro

76.22 USD (+0.90%)

Ropa naftowa

96.15 USD (-0.54%)

Gaz ziemny

2.65 USD (-1.05%)

Miedź

5.88 USD (+2.26%)

Węgiel kamienny

111.85 USD (-0.84%)

Dostępne od ręki fizyczne złoto w formie sztabek czy monet jest prawie dwa razy droższe niż rok temu

fot: ARC

Jedna z tez historyków mówi, że hitlerowcy na dnie szybu w kopalni Siltech ukryli złoto z depozytów banków górnośląskich

fot: ARC

Koronawirus wywindował ceny złota na giełdach do 7 tys. zł za uncję, to najwięcej w historii - wskazał główny analityk HRE Investments Bartosz Turek. Dostępne od ręki fizyczne złoto w formie sztabek czy monet jest jeszcze droższe. Trzeba za nie płacić prawie dwa razy więcej niż rok temu - dodał.

"W ciągu ostatniego miesiąca uncja złota zdrożała o prawie 700 zł (ponad 10 proc.). W efekcie wyrażona w złotych giełdowa cena królewskiego kruszcu to już ponad 7 tys. złotych za uncję - najwięcej w historii" - wynika z analizy HRE Investments.

Jak wskazał główny analityk, to tylko część prawdy, bo w rzeczywistości jest jeszcze gorzej. - Jeśli bowiem ktoś chciałby fizycznie kupić złotą monetę, to musi przygotować się na znacznie wyższy wydatek - ponad 8 tys. zł. Co więcej, jeśli ktoś nie chce pozyskać kruszec z pewnego źródła, a przy tym nie chce czekać na dostawę miesiąc czy dwa, to musi zapłacić jeszcze więcej - o około tysiąc zł - dodał.

Według niego fizyczny zakup kruszcu wiąże się z potężnym kosztem dodatkowym -dostępne od ręki monety uncjowe kosztują lekko licząc o 1-3 tys. zł więcej niż giełdowa wartość kruszcu, z którego są stworzone.

- To oznacza, że kupując dziś złoto możemy przepłacić nawet aż 20-40 proc. I choć od dawna można obserwować sytuację, w której popyt na złoto rośnie skokowo w sytuacjach, w których zaczyna rosnąć jego cena, to tym razem mamy do czynienia z rzadko spotykanym szałem - ocenił ekspert.

Jak zaznaczał analityk, ceny złota rosną najczęściej gdy na świecie rosną obawy. Mogą być one różne - dotyczyć konfliktów zbrojnych, politycznych czy ekonomicznych. "To właśnie na niepewności i spadku poczucia bezpieczeństwa budowana jest popularność kruszcu postrzeganego jako bezpieczna przystań dla kapitału. I tak w ostatnich miesiącach wzrost cen złota wynikał na przykład z wojny handlowej (USA - Chiny) czy konfliktu irańskiego".

Dodał, że oliwy do ognia dolewały najważniejsze banki centralne poprzez politykę taniego pieniądza lub tzw. "dodruk pieniądza". - To generowało ryzyko wzrostu inflacji, przed którą złoto powinno chronić - stwierdził.

Jak wskazał Turek, w ostatnich tygodniach kruszec zawdzięcza swoją passę koronawirusowi. - Nie chodzi tu o samo zagrożenie zarażeniem, ale gospodarcze skutki epidemii. Izolacja ludności jest ciosem dla gospodarek. W odpowiedzi na to banki centralne i rządy postanowiły rozkręcić programy stymulacyjne i ochronne, których wartość idzie w biliony dolarów - zaznaczył.

Dodał, że w obliczu dodatkowego ryzyka inflacji mamy do czynienia z sytuacją, w której złoto zyskuje na wartości jako bezpieczna przystań dla kapitału.

Turek zwrócił uwagę, że jeszcze 10 lat temu za uncję na giełdzie trzeba było zapłacić 3,3 tys. zł, a 20 lat temu mniej niż 1,2 tys. zł. - W tym kontekście bieżąca wycena na poziomie 7 tys. złotych za uncję jest mocno wyśrubowana - ocenił.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Rząd ogłosił nowy plan, przyjął definicję local content. Teraz czas na polskie firmy

W zakładach firmy Apator w Ostaszewie rząd zainaugurował projekt „Local Content. Z korzyścią dla Polski". Ma on zwiększyć udział polskich firm w strategicznych inwestycjach, głównie w energetyce i infrastrukturze. Chodzi o to, by środki przeznaczone na inwestycje zostawały w Polsce, a w dużych projektach brały udział polskie przedsiębiorstwa.

1601380922 1b9a9658

Spółka szuka partnera strategicznego, bez tego nici z ważnego projektu

ElectroMobility Poland prowadzi rozmowy mające na celu pozyskanie partnera strategicznego dla projektu budowy hubu elektromobilności w Jaworznie, co jest niezbędne dla zagwarantowania realizacji strategicznych celów projektu - przekazał resort aktywów państwowych w odpowiedzi na interpelację poselską.

RegioJet naruszył prawa pasażerów? Grozi mu kara do 2 proc. rocznego przychodu

RegioJet nie uruchomił w 2025 r. planowanych pociągów, naruszając zbiorowe interesy pasażerów - poinformował we wtorek Urząd Transportu Kolejowego. Prezes UTK może nałożyć na przewoźnika karę w wysokości do 2 proc. rocznego przychodu.

Miłosz Motyka: Nie ma sygnałów, aby miało zabraknąć paliwa lotniczego

Cena paliwa jet jest dwukrotnie wyższa niż przed rozpoczęciem konfliktu na Bliskim Wschodzie; nie ma sygnałów, aby tego paliwa miało zabraknąć ze strony polskich dostawców - poinformował minister energii Miłosz Motyka we wtorek w Onet Rano.