Dostawy gazu do Orlenu i ZA Puławy zostały zmniejszone

Orlen orlen pl

fot: orlen.pl

Związki w Orlenie zgodziły się na zamrożenie płac w tym roku

fot: orlen.pl

Do Zakładów Azotowych Puławy i PKN Orlen będzie płynęło mniej gazu. Rząd wydał we wtorek specjalne rozporządzenie umożliwiające zmniejszenie dostaw do zakładów przemysłowych. Właśnie przemysł jest najbardziej narażony na straty w związku z kryzysem gazowym.

Dla Puław decyzja PGNiG oznacza 12,5-procentowe zmniejszenie zużycia tego gazu. PGNIG przewiduje, że ograniczenie dostaw będzie trwać do 31 stycznia.

PKN Orlen od godz. 18 w środę będzie odbierał zmniejszone do 72 tys. metrów sześc. na dobę dostawy gazu ziemnego, jednak nie wpłynie to na wielkość i ciągłość produkcji - poinformował PAP rzecznik koncernu Dawid Piekarz.

Gaz ziemny jest wykorzystywany w PKN Orlen przede wszystkim do dwóch procesów: opalania pieców i wytwarzania wodoru, którego zapasy spółka obecnie posiada. - Ta część gazu, której nie dostaniemy, zostanie zastąpiona innymi surowcami, głównie ciężkim olejem opałowym. Nie wpłynie to na ciągłość i zmniejszenie produkcji - powiedział PAP Piekarz. Zmniejszone dostawy gazu do PKN Orlen mają obowiązywać do końca stycznia, jednak termin ten może ulec zmianie.

W środę rano PGNiG został poinformowany przez ukraiński Lvivtransgaz, że przez rurę w Drozdowiczach na granicy polsko-ukraińskiej gaz ziemny przestaje płynąć. Oznacza to, że dostawy gazu przez Ukrainę zostały całkowicie wstrzymane.

Dla wyrównania braków więcej gazu jest pompowane do Polski przez Białoruś - przez nadgraniczną miejscowość Wysokoje. W tej chwili bieżąca realizacja dostaw gazu ziemnego z kierunku wschodniego wynosi 84 proc.

- Z kierunku wschodniego otrzymujemy o 16 proc. mniej gazu niż wynika to z kontraktów - mówi Joanna Wasicka-Zakrzewska, rzecznik prasowy PGNiG.

W celu wyrównania bilansu dostaw dla odbiorców w Polsce został zwiększony pobór gazu z magazynów.

We wtorek ministerstwo gospodarki wprowadziło rozwiązanie, polegające na możliwości czasowego ograniczenia dostaw gazu dla dużych odbiorców przemysłowych. Dokument po opublikowaniu ma wejść w życie dziś o 22-giej, ale prawdopodobnie zostanie na papierze jako zabezpieczenie ostatniej szansy.

Wicepremier Waldemar Pawlak powiedział, że na prośbę resortu gospodarki, odbiorcy przemysłowi są gotowi sami zmniejszać pobór błękitnego paliwa.

Zakłady Azotowe Puławy (największy odbiorca gazu zużywający ok. 900 mln m. sześc. rocznie) otrzymały informację od PGNiG, że \"zostanie wprowadzone ograniczenie dostaw gazu\". Dla spółki oznacza to 12,5-procentowe zmniejszenie zużycia tego paliwa. PGNiG przewiduje, że ograniczenie dostaw będzie trwać do 31 stycznia.

- Ten poziom ograniczeń pozwala na zachowanie ciągłości produkcji na wszystkich instalacjach, przy efektywnych wskaźnikach - powiedział Grzegorz Kulik, rzecznik prasowy ZA Puławy Kulik.

Zmniejszenie dostaw gazu spowoduje zmniejszenie produkcji m.in. nawozów azotowych, jednak skutki dla rynku i dla przedsiębiorstwa jeszcze trudno przewidzieć.

- Ewentualne straty w takich nadzwyczajnych sytuacjach można ocenić dopiero po fakcie, wyniki zależą od bardzo wielu czynników - wyjaśnił Kulik.

Dodał, że ograniczenia dostaw gazu będą w obecnej sytuacji mniej dotkliwe, gdyż Puławy już ograniczyły produkcję i zapotrzebowanie na gaz w związku ze światowym kryzysem finansowym. Od połowy grudnia produkcja i tym samym zużycie gazu jest o 30 proc. mniejsze.

Grzegorz Kulik zapewnił, że Azoty były przygotowane na ograniczenie dostaw. Zaznaczył też, że dostawy gazu na pewno nie zostaną wstrzymane w ogóle, bo musi być zapewniona ciągłość procesów technologicznych. Bez tego instalacje mogłyby zostać uszkodzone lub unieruchomione na długi czas.

Najwięcej gazu zużywają firmy produkujące nawozy sztuczne dla rolnictwa i związki chemiczne m.in. dla przemysłu odzieżowego.

Zakłady Chemiczne Police, drugi największy odbiorca gazu w Polsce (zużywający pół miliarda metrów sześciennych rocznie), nie odebrały sygnałów o możliwości zmniejszenia dostaw.

- Aktualnie zużywamy nieco ponad 30 tys. m sześciennych gazu na godzinę i te dostawy są realizowane na bieżąco - mówił tuż po godz. 11 rzecznik prasowy ZCh Police, Rafał Kuźmiczonek. - Jesteśmy przygotowani na zmniejszenie dostaw gazu. Ta sytuacja paradoksalnie może nam nawet pomóc, ponieważ nasze magazyny są przygotowane na wiosenny sezon sprzedaży, mamy zapas mocznika, nawozu azotowego i nowego produktu PoliAzotu, który odpowiada oczekiwaniom rolnictwa - dodaje Kuźmiczonek.

Dla Polic ograniczenia dostaw gazu raczej nie będą znaczące, bo firma przewidując nadchodzące trudności już w grudniu dogadała się z dostawcą (PGNiG) i zmniejszyła zamówienia na gaz o 50 procent.

- Czekamy na decyzję PGNiG, tak jak każda duża firma chemiczna - podkreśla rzecznik Polic, ale według niego najbardziej realistyczny scenariusz przewiduje, że na razie ograniczenia dostaw nie będą duże.

Eksperci: Polska jest na razie bezpieczna

Czy Polska może poważniej ucierpieć z powodu kryzysu gazowego? - Wszystko zależy od tego, jak długo będzie trwał. Na razie mamy zapasy, które wystarczą nam na 24-27 dni przy średnim zapotrzebowaniu. Z obecnych informacji wynika, że część zakładów chemicznych i petrochemicznych ogranicza produkcję z uwagi na kryzys ekonomiczny nawet o 30 proc., co w połączeniu z zapasami i wydobyciem krajowym daje nam pewien poziom bezpieczeństwa - mówi dr Robert Zajdler z Instytutu Sobieskiego, ekspert ds. gazu. Jego zdaniem kryzys powinien się zakończyć do końca przyszłego tygodnia, gdy obie strony osiągną zadowalający je kompromis. W jego rozwikłanie nie będzie się jednak angażowała UE. - Jest w dość niezręcznej sytuacji, bo choć kryzys odbija się na niej i na konsumentach, ma plany wspólnych inwestycji z Gazpromem w poszukiwaniu nowych złóż. Uważam, że być może będą naciski na obie strony, ale poza światłami kamer telewizyjnych - mówi Zajdler.

- Polska jest w tej chwili w dobrej sytuacji w odróżnieniu od takich krajów jak Słowacja, czy Bułgaria, gdzie dostawy gazu zostały całkowicie odcięte. W konflikcie rosyjsko-ukraińskim musi dojść do szybkiego rozwiązania, które będzie zależało od tego jak ważny jest w tej sprawie aspekt polityczny, a nie ekonomiczny - uważa Ryszard Kaczmarek, wiceprezes BM Reflex i ekspert ds. energetyki. - Na pewno UE będzie musiała teraz pomyśleć nad stworzeniem alternatywnego programu pozyskiwania gazu, bo sytuacja jest bliska przesilenia i powtarza się praktycznie co roku - uważa.

Jego zdaniem Polska i sąsiednie kraje powinny wieść prym w rozmowach Ukrainy z Rosją, ponieważ jesteśmy najbardziej narażeni na skutki kryzysu gazowego.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Rekordowy sierpień i wakacje w Katowice Airport, przez dwa miesiące ponad 2 mln podróżnych

Sierpień br. był najlepszym miesiącem w historii przewozów pasażerskich lotniska w Pyrzowicach, które w tym czasie obsłużyło ponad milion podróżnych. Rekordowe okazały się również całe wakacje - w tym czasie z podkatowickiego portu skorzystało blisko 2,1 mln osób.

Grzegorz Wrona: Odpowiedzialna transformacja wymaga aktywnego właściciela

Transformacja polskiego górnictwa nie jest procesem, który rozpoczął się dziś. Kierunek zmian został wyznaczony już kilka lat temu wraz z podpisaniem w 2021 roku Umowy Społecznej dotyczącej transformacji sektora górnictwa węgla kamiennego. Dokument ten określił harmonogram funkcjonowania poszczególnych kopalń do 2049 roku i stworzył podstawy do prowadzenia zmian w sposób przewidywalny zarówno dla pracowników, jak i całej gospodarki - podkreśla Grzegorz Wrona, wiceminister aktywów państwowych.

Wielki finał „Ekoprzedszkolaka 2026”. 75 przedszkoli z dotacjami na zielone przestrzenie

Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej (WFOŚiGW) w Katowicach podsumował pierwszą, pilotażową edycję konkursu „Ekoprzedszkolak”. Do projektu zgłosiło się 141 placówek, a dofinansowanie otrzymało 75 przedszkoli samorządowych z całego województwa śląskiego.

Spółki amunicyjne Grupy PGZ i Nitroerg łączą siły. Chodzi o materiały wybuchowe i środki bojowe

Polska Grupa Zbrojeniowa wraz ze spółkami Mesko, Zakładami Metalowymi „Dezamet”, Zakładami Chemicznymi „Nitro-Chem”, Bydgoskimi Zakładami Elektromechanicznymi „Belma” , Zakładami Produkcji Specjalnej „Gamrat” sp. z o.o. oraz Nitroerg, spółka należąca do Grupy KGHM zawarły Porozumienie o współpracy, którego celem jest rozwój krajowych kompetencji w obszarze środków strzałowych, materiałów wybuchowych oraz technologii pirotechnicznych na potrzeby bezpieczeństwa i obronności państwa.