Dopuszczony do pracy na dole

fot: Andrzej Bęben/ARC

WUG nie daje „pieczątek z dopuszczeniami" ani na śrubki, ani na ubrania robocze, ani na młotki lub kilofy...

fot: Andrzej Bęben/ARC

Zgodnie z regulacjami prawnymi zawartymi w art. 111 Prawa geologicznego i górniczego (Dz. U. z 2005 r. nr 228, poz. 1947), w zakładach górniczych stosuje się wyroby spełniające wymagania dotyczące oceny zgodności oraz dopuszczone do stosowania w zakładach górniczych w drodze decyzji przez prezesa Wyższego Urzędu Górniczego. Wbrew pozorom (mocno zakorzenionym) nie oznacza to, że wszystko, co jest używane w kopalniach, szczególnie głębinowych, musi być specjalnie dla nich wyprodukowane.

Trudno wymagać certyfikacji wobec młotka, którego będzie używał ślusarz na dole, tylko dlatego, że będzie właśnie tam używany. Używanie go w sposób standardowy nie powoduje zagrożenia bezpieczeństwa pracy. Co innego, gdy w grę wchodzą urządzenia, które mogą mu zagrażać, jeżeli nie są przystosowane do pracy w tak specyficznych warunkach, jakie występują w kopalniach głębinowych. Skład tworzywa, z którego wykonana jest taśma przenośnika pracującego na powierzchni i pracującego w warunkach zagrożenia metanowego, nie musi, ale może się różnić. I z uwagi na zapewnienie bezpieczeństwa użytkowania taki przenośnik musi być dopuszczony do stosowania w zakładzie górniczym.

To na producencie takiej maszyny spoczywa obowiązek uzyskania odpowiednich certyfikatów, m.in. bezpieczeństwa, w jednostkach posiadających uprawnienia do przeprowadzania takiego procesu. Wnioskujący o dopuszczenie składa w Wyższym Urzędzie Górniczym wniosek. Dołącza do niego dokumentację techniczną maszyny (m.in. w przypadku produkcji seryjnej wyrobu jest to certyfikat systemu zarządzania jakością, niezbędne obliczenia projektowe parametrów mających wpływ na bezpieczeństwo). I czeka do miesiąca na wydanie decyzji. Są jednak wyjątki od tej reguły... 


MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Grupa PGE przedstawiła aktualizację strategii do 2035 r. – Energia cyfrowej przyszłości

Grupa PGE przedstawiła zaktualizowaną Strategię do 2035 roku. Wyznacza ona kierunki dalszego rozwoju Grupy PGE w warunkach dynamicznych zmian na rynku energii, tj. elektryfikacji gospodarki, rozwoju technologii cyfrowych i sztucznej inteligencji, a także wskazuje kierunki wzrostu efektywności wykorzystania kapitału oraz odpowiedzialnej polityki dywidendowej. Szacowane łączne nakłady inwestycyjne Grupy PGE do 2035 roku wyniosą około 210 mld zł, co przełoży się na wzrost wyniku EBITDA do ponad 30 mld zł w 2035 roku. Strategia zakłada także powrót do wypłacania dywidendy od podziału zysku za 2026 rok. Strategia podtrzymuje cele klimatyczne Grupy PGE, w tym osiągnięcie zerowej emisji netto z wytwarzania do 2050 roku. 

Zmniejszą liczbę firm zobowiązanych do raportowania zrównoważonego rozwoju

We wtorek rząd zajmie się projektem ustawy, który ma na celu zmniejszenie grupy podmiotów zobowiązanych do przygotowywania raportów zrównoważonego rozwoju oraz zmiany w zasadach raportowania dla grup kapitałowych.

UOKiK nałożył niemal 4 mln zł kary na firmę pożyczkową Aasa Polska

Niemal 4 mln zł kary nałożył Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów na firmę pożyczkową Aasa Polska. Zdaniem Urzędu, spółka naruszyła zbiorowe interesy konsumentów poprzez sztuczne zawyżanie całkowitej kwoty kredytu i omijanie przepisów ustawy o kredycie konsumenckim.

Zima – kto już o niej myśli?

Choć za oknem śniegu jeszcze nie ma, właśnie teraz warto zaplanować zimowy wypoczynek dla całej rodziny. Hotele***NAT zapraszają zarówno w góry - do Krynicy Zdroju, Bukowiny Tatrzańskiej, Ustronia i Wisły, jak i nad Bałtyk - do Sarbinowa oraz Świnoujścia. Niezależnie od tego, czy szukacie śnieżnych stoków, morskiego spaceru czy ciepłego basenu, każdy znajdzie wersję zimowego odpoczynku dla siebie.