Historia: Podwyżka cen soli miała wspomóc prace górnicze w Wieliczce

fot: Tomasz Rzeczycki

Kopalnia Soli Wieliczka

fot: Tomasz Rzeczycki

Czterdzieści lat temu, we wrześniu 1983 r., polski rząd utworzył Narodowy Fundusz Ochrony Zabytkowej Kopalni Soli Wieliczka. Dla społeczeństwa oznaczało to podwyżkę cen soli kuchennej.

Była to wybiórcza decyzja rządu. Niedoinwestowanych zabytkowych kopalń było wówczas więcej. Jednak nie zdecydowano się na podwyższenie ceny szkolnej kredy używanej do pisania na tablicy, aby dofinansować Chełmskie Podziemia Kredowe. Nie wprowadzono także podwyższonych cen ołowiu, żeby uzyskać fundusze na Kopalnię Zabytkową w Tarnowskich Górach. Podrożała tylko sól.

Co skłoniło rząd do zajęcia się problemami tylko tej kopalni? Wielickie wyrobiska były wówczas w złym niezadowalającym stanie technicznym. Próbowano różnych sposobów zaradzenia tej sytuacji. Pomysł podwyżki cen soli kamiennej dla odbiorców detalicznych sformułowany został pod koniec stycznia 1983 r. podczas konferencji prasowej poświęconej problemom kopalni, a relacjonowanej przez polską prasę. „Czas też najwyższy na decyzję w sprawie wprowadzenia stałej dopłaty w wysokości  2 złotych od każdego sprzedanego kilograma soli na fundusz ratowania Wieliczki” - pisał Express Wieczorny w numerze z 25 stycznia 1983 r. Podwyżka miała objąć nie tylko sól kuchenną, lecz także sól przemysłową i leczniczą.

Z dzisiejszego punktu widzenia wydaje się to absurdalnym pomysłem, gdyż obecnie sól kuchenna jest towarem mało chodliwym. Wówczas jednak była powszechnie stosowana w gospodarstwach domowych jako dodatek do potraw. Na przeszkodzie początkowo stanęło jednak zamrożenie cen podstawowych artykułów konsumpcyjnych, zastosowane przez władze w ramach posunięć gospodarczych po wprowadzeniu stanu wojennego.

Ostatecznie jednak w lipcu 1983 r. doszło do porozumienia kopalń soli z resortem handlu co do podniesienia cen soli. Kolejnym krokiem była wrześniowa uchwała Rady Ministrów o utworzeniu Narodowego Funduszu Ochrony Zabytkowej Kopalni Soli Wieliczka. W rezultacie tych dwóch posunięć Polacy musieli płacić za każdy kilogram  niepaczkowanej soli o 3 złote więcej, a za sól paczkowaną w folii o 4 zł więcej niż dotychczas. Różnica nie była drastyczna. Starczy powiedzieć, że w tamtym czasie egzemplarz gazety codziennej kosztował zwykle 5 zł.

Sytuacja związana z dopłatami na rzecz kopalni mogła być niezrozumiała dla społeczeństwa. W społecznym odbiorze kopalnia w Wieliczce jawiła się jako kombinat turystyczny, przez który przetaczały się potężne masy ludzi, słono płacących za bilety wstępu. Starczy powiedzieć, że w 1984 r. wielicka kopalnia zanotowała 600 tysięcy zwiedzających. Mniejsza była świadomość tego, jak kolosalne kwoty były potrzebne na podsadzanie zbędnych wyrobisk grożących zawaleniem. Ze względu na kosztowność takiej operacji wielicką kopalnię porównywano wtedy do afrykańskich piramid ze starożytności, których budowa pochłonęła ogromne kwoty. Jesienią 1982 r. prasa podawała, że kopalnia w Wieliczce co roku przynosiła 4 mln zł strat finansowych.

Prace ratunkowe w wielickiej kopalni, zapoczątkowane w 1976 r., trwały jeszcze wiele lat. Z dzisiejszej perspektywy można ocenić, że kopalnia została uchroniona dla przyszłych pokoleń.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Samorządy pięciu województw i największych miast wspólnie domagają się gwarancji unijnego wsparcia po 2027 r.

Przedstawiciele regionów przejściowych i warszawskiego stołecznego – województw mazowieckiego, dolnośląskiego, pomorskiego, śląskiego i wielkopolskiego oraz Warszawy, Gdańska, Katowic, Poznania i Wrocławia – przyjęli wspólne stanowisko w sprawie przyszłych zasad finansowania polityki spójności UE. Samorządy chcą, by w perspektywie 2028–2034 nie zabrakło adekwatnych środków dla regionów, które statystycznie „awansują”, ale wciąż mają duże potrzeby inwestycyjne.

Program 800 plus do zmiany? Domański: Nie ma żadnych planów

Nie ma żadnych planów zmian w programie 800 plus - poinformował w poniedziałek minister finansów i gospodarki Andrzej Domański.

Skarbówka licytuje dużą nieruchomość. Teren pod usługi, produkcję lub mieszkania

Urząd Skarbowy w Sosnowcu licytuje 2-hektarową nieruchomość położoną blisko centrum miasta. Teren przeznaczony jest pod budownictwo usługowe i przemysłowe, ale można postawić tu również bloki mieszkalne. Wartość przedmiotu sprzedaży to niemal 9 mln zł.

To już prawie koniec remontu stacji kolejowej w Mysłowicach. Mocno się zmieniła

Polskie Linie Kolejowe kończą remont stacji kolejowej Mysłowice. Ma on zwiększyć komfort i bezpieczeństwo pasażerów podróżujących z Mysłowic do Katowic, Krakowa i Oświęcimia.