Donald Tusk przeciwny szybkiej prywatyzacji KGHM
fot: mining-technology.com
W kopalni KGHM
fot: mining-technology.com
- Szybka prywatyzacja KGHM nie wydaje się opłacalna z punktu widzenia Skarbu Państwa - dodał premier. Zaznaczył jednak, że spółka wymaga radykalnych zmian, jeśli chodzi o sposób jej działania. Skarb Państwa posiada 41 proc. akcji KGHM.
Premier Donald Tusk zapowiedział w piątek, że jest gotów spotkać się w przyszłym tygodniu ze stoczniowcami stoczni Gdynia i Szczecin, jeśli będzie taka potrzeba - po ich wcześniejszym spotkaniu z ministrem skarbu Aleksandrem Gradem. Z wnioskiem o pilne spotkanie z premierem w sprawie przyszłości tysięcy miejsc pracy wystąpiło kilka związków zawodowych.
- Nie odmawiam spotkania ze stoczniowcami - podkreślił premier. Jak jednak dodał, \"właściwą osobą do wyjaśnień jest minister skarbu Aleksander Grad\". Tusk powiedział, że zobowiązał ministra, by poinformował zainteresowanych o tym, jak wygląda dzisiaj sytuacja.
- Jestem otwarty, po tym spotkaniu, po tych wyjaśnieniach, jeśli będzie potrzebne takie spotkanie, nie ma problemu, w przyszłym tygodniu mogę się z delegacją stoczniowców z Gdyni i ze Szczecina spotkać - powiedział Tusk.
Dywidenda wypłacana z zysku KGHM w ciągu 5-6 lat dałaby takie same korzyści dla budżetu państwa, co sprzedaż udziałów Skarbu Państwa tej spółki - dodał na konferencji prasowej premier Donald Tusk.
- Jeśli chodzi o KGHM, to po pierwsze, dokonamy bardzo precyzyjnej kalkulacji - co z punktu widzenia interesów polskiego państwa, budżetu, jest bardziej opłacalne. Dzisiaj dane, którymi dysponujemy, są bardzo proste. Wskazują, że dywidenda wypłacana z KGHM w ciągu pięciu, sześciu lat, dałaby tego typu korzyści z punktu widzenia budżetu państwa, ile wynosiłaby wartość sprzedaży udziałów Skarbu Państwa. W związku z tym, będąc zdecydowanym rzecznikiem i zwolennikiem prywatyzacji (...), będę patrzył na prywatyzację tego typu spółek pod kątem interesu publicznego - podkreślił premier.