Donald Tusk: Polska będzie krajem bezpiecznym, jeśli chodzi o gaz
fot: Krystian Krawczyk
Najważniejszym zadaniem dla polskiego rządu są nie ideologiczne wojny z jakimś państwem, tylko zabezpieczenie polskich domów w trwałe dostawy gazu na długie lata - powiedział Donald Tusk
fot: Krystian Krawczyk
Polska będzie krajem bezpiecznym, jeśli chodzi o gaz i zdolnym do handlu tym surowcem, kiedy pojawią się nadwyżki - powiedział premier Donald Tusk podczas uroczystości wmurowania kamienia węgielnego pod terminal LNG w Świnoujściu.
- Mając na uwadze nasze złoża gazu, wieloletni kontrakt rosyjski, wieloletni kontrakt z Katarem i infrastrukturę pod ten kontrakt, inwestycje w gazociągi i interkonektory i na końcu coraz bardziej intensywne poszukiwania już z bardzo obiecującymi owocami gazu łupkowego, to każe nam wierzyć, że w perspektywie kilku, kilkunastu, a nawet kilkudziesięciu lat Polska będzie nie mocarstwem gazowym, ale krajem bezpiecznym, jeśli chodzi o gaz i zdolnym do handlu gazem wtedy, kiedy pojawią się nadwyżki - powiedział premier w Świnoujściu.
- To jest prawdziwa dywersyfikacja - podkreślił premier. - Za tym dziwnym słowem kryje się rzeczywiste bezpieczeństwo, rzeczywista niezależność od jednego do tej pory źródła dostawy gazu - podkreślił.
Do 2014 roku w Polsce powstanie 1000 km gazociągów przesyłowych - powiedział premier Donald Tusk. Terminal LNG, system gazociągów i połączenia międzysystemowe z innymi krajami mają zapewnić nam bezpieczeństwo zaopatrzenia w gaz - podkreślił i dodał. - Wśród powstających gazociągów jest połączenie z Włocławka do Gdyni, które ma zapewnić dostawy gazu dla Trójmiasta. Tłocznia w Goleniowie, terminal w Świnoujściu - to realizacja planu europejskich połączeń gazowych, planu ważnego dla całej Europy. To element korytarza gazowego Północ-Południe - zaznaczył.
Szef rządu podkreślił, że „po to, żeby ceny surowca były pod jakąś kontrolą, potrzebny jest wspólny europejski rynek energetyczny”.
- Sami, bez tych połączeń, nie zapanujemy nad problemami, jakie wiążą się dziś z energetyką, z cenami gazu czy ropy, dlatego tyle uwagi poświęcamy na tego typu inwestycje - podkreślił szef rządu.
Zaznaczył, że na inwestycje gazowe wykorzystywane są pieniądze europejskie, również dodatkowo przyznane Polsce 50 mln euro z Brukseli poza programem Infrastruktura i Środowisko.
Budowa tłoczni gazu k. Goleniowa towarzyszy budowie terminala LNG w Świnoujściu. W tym roku powstanie 80-km gazociąg łączący terminal z tłocznią i polskim systemem przesyłowym. Tłocznia będzie częścią krajowego systemu gazociągów, a po uruchomieniu gazoportu jej zadaniem będzie dystrybucja gazu pochodzącego z terminalu do krajowej sieci. Otwarcie tłoczni nastąpi w maju 2011 r.
Za budowę terminalu gazu skroplonego odpowiada czterech inwestorów: spółka Polskie LNG, Zarząd Portów Morskich Szczecin - Świnoujście, Urząd Morski w Szczecinie i spółka Gaz-System. Terminal będzie kosztować ok. 2,9 mld zł. Gazoport buduje włosko-francusko-kanadyjsko-polskie konsorcjum. Przyłączanie gazoportu do sieci przesyłowej zaplanowano na 2013 r. Rozruch mechaniczny i technologiczny terminalu powinien nastąpić rok później. 30 czerwca 2014 r. gazoport ma zostać przekazany do eksploatacji.
Początkowa zdolność przeładunkowa terminalu to 5 mld m sześc. rocznie, czyli ok. jednej trzeciej obecnego zużycia gazu w Polsce. Po wybudowaniu kolejnego zbiornika zdolność przeładunkowa świnoujskiego gazoportu wzrośnie do 7,7 mld m sześc. LNG.
Inwestycje Gaz-Systemu są elementem unijnej strategii zbudowania zintegrowanego systemu przesyłowego w tej części Europy, tzw. gazowego korytarza Północ-Południe. Zakłada on połączenie powstającego terminalu LNG w Świnoujściu, przez południową Polskę, Czechy, Słowację, Węgry z terminalem Adria LNG w Chorwacji i ewentualnie z gazociągiem Nabucco. Projekt ten pozwoli zwiększyć bezpieczeństwo dostaw gazu w naszej części Europy.