Donald Tusk: Deficyt 18,2 mld zł może nie zostać utrzymany

Tusk donald kprm pl

fot: kprm.pl

Wzrost deficytu jest ostatnią rzeczą, której byśmy pragnęli - twierdzi Donald Tusk

fot: kprm.pl

Premier Donald Tusk powiedział w piątek dziennikarzom, że trudno będzie utrzymać deficyt budżetu na poziomie 18,2 mld zł.

- Widać wyraźnie, że trudno będzie utrzymać deficyt na tak niskim poziomie jak chcieliśmy. Deficyt rośnie w całej Europie, bez woli rządów. Nasza wstrzemięźliwość, a równocześnie przygotowanie do ewentualnej noweli, czyli szukanie oszczędności wiele miesięcy temu były bardzo uzasadnione i bardzo odpowiedzialne - powiedział Tusk.

Rząd zaplanował na ten rok deficyt budżetu na poziomie 18,2 mld zł. Wobec prognozowanego spowolnienia gospodarczego w lutym rząd przygotował plan cięć wydatków i zmianę finansowania inwestycji na kwotę 19,7 mld zł.

- Mam taką nadzieję bliską pewności, że te ewentualne oszczędności, które będziemy musieli w czerwcu zaproponować, będą wyraźnie niższe niż w większości państw Europy - powiedział premier.

Premier uczestniczy w piątek w posiedzeniu Komisji Trójstronnej.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Górnictwo odkrywkowe szykuje debatę – będzie apel do władz Rzeczpospolitej Polskiej

Tegoroczna edycja Szkoły Górnictwa Odkrywkowego ma miejsce w szczególnym momencie. Polskę czekają inwestycje, których skala będzie miała bezpośredni wpływ na przyszłość całego sektora wydobywczego.

80 lat SITG w Rybniku: Wspólnota, tradycja i przyszłość

Stowarzyszenie Inżynierów i Techników Górnictwa Oddział w Rybniku świętuje jubileusz 80-lecia działalności. Z tej okazji w dniach 4–6 września 2026 roku zorganizowano uroczyste obchody, połączone z nadaniem odznaczeń oraz wydarzeniami kulturalnymi i integracyjnymi.

Amfetamina w kiełbasie, wódka w pomarańczy. Kiedy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na haju?

Wiecie, kiedy po raz pierwszy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na tzw. haju? Pewnie nie, ale ja Wam podpowiem. To był 2011 rok. Wówczas w ręce policjantów wpadło pięciu mężczyzn, którzy na terenie katowickiej kopalni Wieczorek handlowali marihuaną. Skoro handlowali, no to pewnie byli tacy, którzy ją kupowali, a następnie używali przed pracą albo w czasie szychty. No i pojawił się nowy problem. 

O co chodziło w tym proteście? Ufam, że nie o czyjeś partykularne interesy

Wakacje się skończyły, a na zakończenie byłem pod czeską Pragą na Dniu Czołgowym i w świetnym Muzeum Lotnictwa. Kiedy czytacie te słowa, jestem na Słowacji na Dniach Salamandry w Bańskiej Szczawnicy, czyli miejscowym święcie górników, geologów, nafciarzy, geodetów i paru jeszcze pokrewnych branż. Zresztą w mediach pojawiły się już poważniejsze tematy.