Domowe łakocie

Dzisiaj pragnę przypomnieć stare przepisy na łakocie domowej roboty naszych mam i babć. W czasach wielorakich braków na półkach sklepowych zmuszeni byliśmy do zaspokajania naszych potrzeb na łakocie domowymi wyrobami. Do takich niewątpliwie należały szyszki z ryżu preparowanego. Cały ich urok polegał na wyglądzie i słodkim smaku krówek, połączonego z lekkością ryżu preparowanego. Wykonanie również nie nastręczało trudności, zatem w pewnym okresie mojego życia, owe słodycze były nieodłącznym atrybutem zimowych sobót lub niedziel.

Szyszki z ryżu preparowanego
20 dag kruchych krówek
15 dag irysów lub toffi (powinny być ciągliwe)
1-2 dag masła lub margaryny
1 łyżeczki kakao (w przypadku gdy cukierki nie są o smaku kakaowym)
około10 dag ryżu preparowanego
szczypta soli

Cukierki obrać z papierków i włożyć do rondla z roztopionym tłuszczem. Na małym ogniu, ciągle mieszając roztopić słodycze, dodać nieco kakao i szczyptę soli. Ciągle mieszając dodać ryż preparowany, zdjąć z ognia i zwilżonymi wodą rękami sklejać gorącą masę, tworząc porcje kształtem przypominające szyszki.
Podawać po całkowitym wystudzeniu.

Szyszki sporządzić można również zastępując cukierki sporządzoną domowym sposobem masą z kwaśnego mleka lub maślanki i cukru.
W tym celu należy gotować na małym ogniu 1 litr kwaśnego mleka, z rozpuszczonym 1 kilogramem cukru. W trakcie gotowania składniki należy co jakiś czas mieszać, aby nie dopuścić do przypalenia. Uzyskaną w ten sposób jasno brązową lub kremową masę możemy wykorzystać zamiast miodu sztucznego lub naturalnego do produkcji pierników. Bardziej odparowana masa po przestudzeniu, do złudzenia przypominać będzie ciągliwą miękką krówkę.

Znam takich, którzy na takim etapie produkcji poprzestali, wyjadając gotową masę łyżka po łyżce nie licząc kalorii.
 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

80 lat SITG w Rybniku: Wspólnota, tradycja i przyszłość

Stowarzyszenie Inżynierów i Techników Górnictwa Oddział w Rybniku świętuje jubileusz 80-lecia działalności. Z tej okazji w dniach 4–6 września 2026 roku zorganizowano uroczyste obchody, połączone z nadaniem odznaczeń oraz wydarzeniami kulturalnymi i integracyjnymi.

Amfetamina w kiełbasie, wódka w pomarańczy. Kiedy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na haju?

Wiecie, kiedy po raz pierwszy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na tzw. haju? Pewnie nie, ale ja Wam podpowiem. To był 2011 rok. Wówczas w ręce policjantów wpadło pięciu mężczyzn, którzy na terenie katowickiej kopalni Wieczorek handlowali marihuaną. Skoro handlowali, no to pewnie byli tacy, którzy ją kupowali, a następnie używali przed pracą albo w czasie szychty. No i pojawił się nowy problem. 

O co chodziło w tym proteście? Ufam, że nie o czyjeś partykularne interesy

Wakacje się skończyły, a na zakończenie byłem pod czeską Pragą na Dniu Czołgowym i w świetnym Muzeum Lotnictwa. Kiedy czytacie te słowa, jestem na Słowacji na Dniach Salamandry w Bańskiej Szczawnicy, czyli miejscowym święcie górników, geologów, nafciarzy, geodetów i paru jeszcze pokrewnych branż. Zresztą w mediach pojawiły się już poważniejsze tematy.

„Łącznik – pieśń o Gerardzie Cieśliku”. Na Stadionie Śląskim powstanie wielkie widowisko o legendarnym meczu z 1957 roku

Plenerowy spektakl teatralny „Łącznik – pieśń o Gerardzie Cieśliku” odbędzie się 20 września 2026 r. o godz. 20.00 na Superauto.pl Stadionie Śląskim w Chorzowie. To wydarzenie łączy sport, teatr, muzykę, film i nowoczesne efekty multimedialne, tworząc poruszającą opowieść o pasji, odwadze i sile sportowych marzeń – osnutą wokół legendarnego meczu Polska–ZSRR z października 1957 roku.