Dominik Kolorz: O polskim górnictwie węgla kamiennego, energetyce i regionie
fot: Maciej Dorosiński
- Patrząc z perspektywy Śląska, muszę ocenić, że pozytywnie spełniamy swoją rolę. Może świadczyć o tym fakt, że mamy coraz więcej organizacji zakładowych w firmach prywatnych oraz w sferze budżetowej. To jest najlepszym świadectwem, że Solidarność jest ludziom potrzebna - stwierdza przewodniczący śląsko-dabrowskiej Solidarności Dominik Kolorz
fot: Maciej Dorosiński
O realną perspektywę zakończenia procesu funkcjonowania górnictwa węgla kamiennego, który można byłoby spokojnie przeprowadzić, pyta Dominika Kolorza, szefa śląsko-dąbrowskiej Solidarności red. Anna Zych. Przewodniczący odpowiada:
- Wydaje mi się, że powinniśmy zrealizować dwa procesy. Po pierwsze, transformację sektora górniczo-energetycznego, a potem na to nałożyć proces transformacji całego Śląska. To musi być kompatybilne. Szczególnie w tym drugim przypadku nie damy się już nabrać na deklaracje bez pokrycia, związane z tworzeniem nowych miejsc pracy w miejsce tych likwidowanych. Tak było za Buzka, a także trochę wcześniej i trochę później.
Jeżeli zobaczymy, że w miejscowości Y powstaje rzeczywiście zakład o podobnym profilu, liczbie miejsc pracy, podobnych wynagrodzeniach i kooperujący z podobnymi firmami, to nikt o zdrowych zmysłach nie powie, że na proces wychodzenia z ciężkiego przemysłu się nie zgadza. Postępować będziemy jednak według słów św. Tomasza: jeśli nie zobaczę, to nie uwierzę.
Cała rozmowa z przewodniczącym Dominkiem Kolorzem poświęcona sytuacji w polskim górnictwie węglowym i energetyce oraz problemom województwa śląskiego ukaże się w najbliższym numerze Górniczej w czwartek, 20 sierpnia