Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

26.40 PLN (-0.19%)

KGHM Polska Miedź S.A.

339.45 PLN (+1.03%)

ORLEN S.A.

145.12 PLN (+2.92%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

10.30 PLN (+2.23%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.29 PLN (+1.80%)

Enea S.A.

20.14 PLN (-1.56%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

21.30 PLN (-1.39%)

Złoto

4 555.47 USD (-0.40%)

Srebro

76.88 USD (-1.55%)

Ropa naftowa

110.29 USD (+1.11%)

Gaz ziemny

3.02 USD (-0.20%)

Miedź

6.28 USD (-0.84%)

Węgiel kamienny

118.45 USD (+0.98%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

26.40 PLN (-0.19%)

KGHM Polska Miedź S.A.

339.45 PLN (+1.03%)

ORLEN S.A.

145.12 PLN (+2.92%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

10.30 PLN (+2.23%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.29 PLN (+1.80%)

Enea S.A.

20.14 PLN (-1.56%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

21.30 PLN (-1.39%)

Złoto

4 555.47 USD (-0.40%)

Srebro

76.88 USD (-1.55%)

Ropa naftowa

110.29 USD (+1.11%)

Gaz ziemny

3.02 USD (-0.20%)

Miedź

6.28 USD (-0.84%)

Węgiel kamienny

118.45 USD (+0.98%)

Dominik Kolorz o Lechu Kaczyńskim: Taki normalny facet

Czb prezydent kaczynski dziecko halemba TAL

fot: Jolanta Talarczyk

Prezydent Lech Kaczyński był bardzo poruszony tragedią, która miała miejsce 23 listopada 2006 roku w kopalni „Halemba”. Wraz z Żoną Marią uczestniczył w spotkaniu opłatkowym, zorganizowanym przez Fundację Rodzin Górniczych

fot: Jolanta Talarczyk

Rozmowa z Dominikiem Kolorzem, szefem górniczej „Solidarności”

Pamięta Pan swoje pierwsze spotkanie z Lechem Kaczyńskim?

- To był grudzień 2004 roku, Lech Kaczyński był prezydentem Warszawy. Spotkaliśmy się, żeby porozmawiać o udostępnieniu informacji potrzebnych do ścigania mafii węglowej. Pan prezydent miał do nich dostęp jako minister sprawiedliwości i prezes Najwyższej Izby Kontroli. Już wtedy zaskoczyło mnie perfekcyjne przygotowanie pana prezydenta, nie tylko do tematu, o którym rozmawialiśmy, ale także znajomość sytuacji górnictwa. Doskonale był zorientowany, ile było kiedyś kopalń i ile zatrudniały one ludzi, mimo że to zupełnie nie była jego działka. Już wtedy zwracał uwagę na zagrożenie importem węgla.

A jak było z wyborami prezydenckimi?

\"\"- Nie jest dla nikogo tajemnicą, że pomagaliśmy mu w kampanii prezydenckiej. Doskonale pamiętam ten moment, kiedy zdecydowaliśmy, aby go oficjalnie poprzeć. Siedzieliśmy wtedy u nas w siedzibie z Piotrkiem Dudą, powiedziałem: słuchaj, trzeba go poprzeć, bo to jest taki normalny facet. To określenie do niego przylgnęło. Prezydent o tym wiedział i za każdym razem się z tego śmiał.

Podczas kolejnych spotkań, gdy był już głową państwa, stwarzał dystans?

- To absolutnie nie było wyczuwalne. Był normalnym człowiekiem, bardzo ciepłym, lubiącym żartować w swój specyficzny sposób. Nikt, kto nie miał świadomości, jaką funkcję pełni, nie odczuwał, że rozmawia z głową państwa. Nasze spotkania miały charakter koleżeński, nie ukrywam, że w pewnym momencie przeszliśmy na „ty”. Kiedy spotykaliśmy się na kawie czy kolacji z winem, nie rozmawialiśmy wyłącznie o sprawach poważnych, często żartowaliśmy.

Zapadła Panu w pamięć jakaś śmieszna sytuacja z udziałem Lecha Kaczyńskiego?

- Zawsze będę pamiętał słynny briefing prasowy po nocnych rozmowach z ministrem Poncyljuszem, dotyczących podziału zysków spółek węglowych. Minister jeździł co chwila do kancelarii konsultować stanowisko negocjacyjne z ministrem Maciejem Łopińskim, ale prezydent o tym nie wiedział. Na briefingu dziennikarze zadali prezydentowi pytanie, jakie instrukcje przekazywał Poncyljuszowi. Usłyszeli, że ministra tutaj w ogóle nie było! Łopiński tylko skrył twarz w dłoniach. Po briefingu prezydent poprosił: Maciek, mówcie mi o takich rzeczach, bo znowu przed dziennikarzami wyglądam jak „ciapa”! Nie wybuchł, potrafił załagodzić sytuację. Ale pamiętam też ostrą rozmowę, kiedy przez dwie godziny wymienialiśmy twarde argumenty. Mimo że już wtedy byliśmy na „ty”, Lech Kaczyński zwrócił mi wtedy uwagę: pamiętaj, że do prezydenta Rzeczypospolitej mówisz!

Prezydent dzielił się swoimi doświadczeniami z okresu działalności związkowej?

- Tak i niewątpliwie był do swojej funkcji w „Solidarności” perfekcyjnie przygotowany. Był inicjatorem budowania prawa pracy na bazie układów zbiorowych pracy. Bardzo często podkreślał, że nie zapomni ani okresu w opozycji, ani swojej działalności związkowej.

Miał zdecydowane, określone poglądy na górnictwo…

- Nie ma co ukrywać, że bardzo nam pomógł jako górnikom, szczególnie przy ustawie emerytalnej, był takim mężem opatrznościowym. Jednoznacznie podkreślał, że sektor nie może być prywatyzowany, że na górnictwie opiera się bezpieczeństwo energetyczne kraju. Mieliśmy zbieżne poglądy na wiele spraw, dlatego się rozumieliśmy.

Był też bardzo wrażliwy społecznie.

- W pamięci utkwiło mi szczególnie wszystko to, co wydarzyło się po katastrofie w „Halembie”. Był pierwszym urzędnikiem, który zadzwonił z pytaniem, co się stało. Wkrótce przyjechał na miejsce katastrofy. Wobec tej trudnej sytuacji wykazywał wiele dobrego serca, ale też hartu ducha. Interesował się wszystkimi szczegółami, a zwłaszcza położeniem rodzin ofiar. Trzeba podkreślić, że kancelaria prezydenta spełniła wszystkie obietnice, które wówczas padły.

A to ostatnie spotkanie?

- Było to tutaj, w zarządzie Regionu, po debacie o bezpieczeństwie pracy w górnictwie. Umawialiśmy się na kolejne spotkanie w maju, gdy zapaść miała decyzja o jego ponownym kandydowaniu na urząd prezydenta i uzgadniać mieliśmy szczegóły kampanii wyborczej. Pamiętam z jaką sympatią i wzruszeniem przymierzał się do munduru górniczego, którego niestety nie zdążył założyć.

Co zostanie w nas po Lechu Kaczyńskim?

- Jeżeli to jest pytanie do mnie, to zawsze będę pamiętał o naszych spotkaniach i patriotyzmie pana prezydenta, o jego dobrym sercu. A co zostanie w Polakach? Niestety, podobnie jak po śmierci Jana Pawła II, chyba niewiele.

Jest Pan sceptyczny.

- Jestem realistą. Świadomość pozytywna kształtowana jest w naszym narodzie w chwilach tragedii, potem wraca się do smutnej rzeczywistości.

Lech Kaczyński nosił się z zamiarem zorganizowania konferencji dotyczącej sytuacji branży i bezpieczeństwa pracy w górnictwie. Czy ta idea znajdzie kontynuację?

- Nie wiem, to kwestia do zastanowienia. Przymierzał się do tego, odkąd został prezydentem. Może to zadanie musimy wziąć na siebie.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

1741003815 man g6629c855d 1920

Pracujący emeryci - Śląsk w czołówce dzięki byłym górnikom?

W grudniu 2025 r. 879,5 tys. emerytów łączyło pobieranie świadczenia z aktywnością zawodową i było objętych ubezpieczeniem zdrowotnym z tytułu innego niż emerytura. Choć w ciągu ostatniej dekady liczba ta wzrosła o ponad połowę, to najnowsze dane Zakładu Ubezpieczeń Społecznych wskazują na wyraźne wyhamowanie tego trendu. Województwo śląskie zajmuje drugie miejsce w kraju pod względem liczby pracujących emerytów oraz notuje jeden z najwyższych wskaźników ich zagęszczenia w gospodarce narodowej. 

Maj grafika

Rynek węgla w I kwartale 2026 r.

Pierwszy kwartał 2026 roku na międzynarodowym rynku węgla charakteryzował się dużą zmiennością, zaczynając od względnej stabilizacji w styczniu do fazy dużych wahań cenowych w marcu. Rok rozpoczął się przy cenie 97,70 USD/t CIF ARA w notowaniu dziennym. Już w drugiej połowie stycznia, po raz pierwszy od pięciu miesięcy, notowania przekroczyły barierę 100 USD/t. Wzrost ten był efektem rosnących cen gazu, trudnej sytuacji geopolitycznej oraz relatywnie niskich zapasów tego surowca w Europie, które pod koniec miesiąca spadły do poziomu 43% wypełnienia magazynów.

Górniczy gigant informuje: Pierwszy kwartał zakończyliśmy stratą 616 milionów złotych

Grupa Kapitałowa JSW zamknęła pierwszy kwartał 2026 roku notując stratę netto w wysokości 615,9 mln zł. EBITDA za okres trzech miesięcy bez zdarzeń jednorazowych była ujemna i wyniosła 192,4 mln zł. 

Dzisiaj paliwa droższe. Zobacz ile zapłacisz

We wtorek litr benzyny 95 kosztuje nie więcej niż 6,42 zł, benzyny 98 - 6,97 zł, a oleju napędowego - 6,85 zł. Oznacza to wzrost cen maksymalnych wszystkich paliw względem weekendu i poniedziałku.