Domański: Proponowana przez prezesa NBP operacja na złocie groziłaby zwiększeniem inflacji

Proponowana przez prezesa NBP Adama Glapińskiego operacja na rezerwach złota, która w jego ocenie mogłaby wygenerować zysk, oznaczałaby wpompowanie w rynek miliardów złotych, co groziłoby zwiększeniem inflacji - ocenił minister finansów i gospodarki Andrzej Domański.

Domanski2

fot: FB

Minister finansów i gospodarki Andrzej Domański

fot: FB

Proponowana przez prezesa NBP Adama Glapińskiego operacja na rezerwach złota, która w jego ocenie mogłaby wygenerować zysk, oznaczałaby wpompowanie w rynek miliardów złotych, co groziłoby zwiększeniem inflacji - ocenił minister finansów i gospodarki Andrzej Domański.

- Gdyby Narodowy Bank Polski przeprowadził taką operację (sprzedaży części rezerw w złocie), wpompowałby w rynek dziesiątki, może setki miliardów złotych. Wtedy musiałby te pieniądze ściągnąć z rynku, aby nie doprowadzić do potężnej inflacji. To by oznaczało podniesienie oprocentowania i poniesienie kosztów tej operacji przez Narodowy Bank Polski. Przez to w kolejnych latach zyski NBP, które należą się budżetowi, byłyby radykalnie niższe - powiedział Domański w czwartek w TVN24.

Szef resortu finansów zwrócił uwagę, że ewentualny zysk, uzyskany przez NBP na operacjach na złocie, byłby tylko składową całego wyniku banku centralnego.

- Narodowy Bank Polski nie kontroluje w pełni swojego zysku. Prezes Glapiński może sprzedać złoto, odkupić je, robić różnego rodzaju księgowe operacje. Natomiast nie kontroluje w pełni zysku, bo nawet gdyby dzisiaj sprzedał złoto i następnie je odkupił, to nikt nie ma pojęcia, gdzie będzie kurs naszej waluty na koniec roku. Czyli może wygenerować księgowy zysk na złocie, a następnie stracić miliardy z uwagi na zmianę kursu naszej waluty - zaznaczył Domański.

Na początku marca podczas spotkania prezydenta Karola Nawrockiego i prezesa NBP Adama Glapińskiego zaproponowany został program "polskiego SAFE 0 proc.". Prezes NBP zaproponował, aby dokonać aktualizacji wyceny złota posiadanego przez polski bank centralny poprzez "aktywne zarządzanie rezerwami", co mogłoby umożliwić uzyskanie bardzo wysokich zysków.

Według prezesa Glapińskiego, wartość niezrealizowanych przychodów ze wzrostu wyceny złota wynosi 197 mld zł. Tę kwotę NBP mógłby wypłacić w postaci zysku w ciągu kilku lat, jednak prezes Glapiński podkreślał, że środki powinny trafić wyłącznie na obronność.

W ubiegłym tygodniu prezydent zawetował ustawę wdrażającą unijny mechanizm dozbrajania SAFE. Wcześniej przedstawił wraz z prezesem NBP własną alternatywę do programu, czyli "Polski SAFE 0 proc.". W Sejmie został już złożony projekt ustawy o Polskim Funduszu Inwestycji Obronnych, który zakłada utworzenie funduszu, którego podstawowym źródłem finansowania będą środki pochodzące z zysku NBP.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Większość Polaków chce zwiększenia liczby niedziel handlowych

Ponad 60 proc. Polaków opowiada się za złagodzeniem obowiązujących ograniczeń handlu w niedziele - wynika z badania UCE Research i Shopfully Poland. Eksperci zwrócili uwagę, że nie oznacza to jednak, iż konsumenci chcą całkowitego zniesienia ograniczeń.

Balczun: MAP czeka na stanowisko Saudi Aramco ws. biznesu w Polsce

Ministerstwo Aktywów Państwowych czeka na stanowisko Saudi Aramco ws. biznesu w Polsce - poinformował minister aktywów państwowych Wojciech Balczun. Jak dodał, z Saudyjczykami rozmawiać ma prezes Orlenu.

Śląskie potrzebuje aktywnej polityki przemysłowej państwa

Zatrudnieni w przemyśle w woj. śląskim mogą za pięć lat martwić się o pracę lub przebierać w ofertach; w skrajnych scenariuszach w sektorze będzie trzeba zwolnić 21 tys. osób lub zabraknie 72 tys. pracowników - diagnozuje Instytut Reform, postulując aktywną politykę przemysłową państwa. 

Morskie farmy Bałtyk 2 i 3 rosną. Kluczowy etap budowy za nami

Na morzu i lądzie postępuje budowa morskich farm wiatrowych Bałtyk 2 i Bałtyk 3, realizowanych wspólnie przez Polenergię i norweski Equinor. Jak poinformowała spółka Polenergia, po III kwartale 2026 r. zainstalowano już fundamenty wszystkich 100 turbin oraz dwóch morskich stacji elektroenergetycznych, a na dnie Bałtyku ułożono 120 km kabli eksportowych - informują w Polenergii.