Dom energetyczny domem przyszłości?

1347605780 dom pasywny izodom

fot: Izodom

Budowa domu zgodnie z nowymi standardami podnosi ceny o 600-800 zł za m kw

fot: Izodom

Wciąż brakuje w Polsce energooszczędnych domów. 94 proc. inwestycji nie ma podstawowych rozwiązań, które mogłyby obniżyć koszty ich utrzymania- wynika z danych Home Broker. Zmienić miałoby to unijne prawo, które za 8 lat zacznie obowiązywać w Polsce.

- Po 2020 roku wszystkie nowo powstałe budynki powinny mieć prawie zerowe zużycie energii, co oznacza, że sektor budowlany czekają duże zmiany, szczególnie w Polsce - mówi Justyna Biernacka ze Skanska Residential Development Poland.

Specjaliści podkreślają, że niemal zeroenergetyczne budownictwo to takie, w którym po pierwsze w ogóle jest niskie zapotrzebowanie na energię, a po drugie - ta generowana powinna być ze źródeł energii odnawialnej.

- Ten bliski zera energetyczny dom to jest taki dom, który z jednej strony jest ciepły, a z drugiej strony na to ogrzanie potrzebuje bardzo mało energii . Wtedy możemy ogrzewać energią słoneczną, wiatrową, geotermalną, różnymi źródłami energii, które są zielone, przyjazne dla środowiska i które nie zużywają zasobów naturalnych - wyjaśnia w rozmowie z Agencją Informacyjną Newseria Justyna Biernacka.

Projektowanie i budowanie domów efektywnych energetycznie stanie się obowiązkiem wszystkich inwestorów w kraju. Jest to wymóg Dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady z 19 maja 2010 r. Nowy obowiązek - w Polsce wejdzie w życie w 2020 roku, a np. w Wielkiej Brytanii już w 2016 roku - nie oznacza jednak, że nowe budownictwo będzie dużo droższe.

- Jest pewna różnica inwestycyjna, która zależy od dojrzałości rynku, na którym te domy powstają. Na przykład w Niemczech, gdzie rynek jest już dojrzały, koszty związane z budownictwem energooszczędnym to jest dodatkowe 2-5 proc. W naszym przypadku pewnie byłoby to trochę więcej. Na pewno z czasem, kiedy te rozwiązania staną się bardziej popularne, ta różnica będzie się zmniejszała - wyjaśnia Justyna Biernacka, Green Business Coordinator ze Skanska Residential Development Poland.

Przyjmuje się, że na krajowym rynku dobrze zaprojektowany i wykonany budynek z użyciem energooszczędnych rozwiązań jest droższy o ok. 5-10 proc. w porównaniu z budownictwem tradycyjnym. Nie oznacza to jednak, że koszty ponoszone przez firmy budowlane będą automatycznie przerzucane na klienta końcowego.

Budowa domu zgodnie z nowymi standardami podnosi ceny o 600-800 zł za m kw., w tej chwili przyjmuje się, że cena za m kw. to 4-5 tys. zł. Jednak - jak pokazują analizy rynku - zwrot nakładów powinien być widoczny w ciągu 10 lat. I tak np. w porównaniu z budownictwem tradycyjnym wydatki na energię mogą spaść o około 80 proc.

- I to nie tylko chodzi o zużycie energii, ale także o inne rozwiązania dotyczące np. zużycia wody. Na samych drobnych zmianach instalacyjnych, które można zastosować w mieszkaniu, trzyosobowa rodzina może zaoszczędzić nawet ponad 1,2 tys. zł rocznie - przekonuje Justyna Biernacka.

Nowe wytyczne unijne odnoszą się także do budynków remontowanych, w którym np. całkowity koszt renowacji przekracza 25 proc. wartości. Wiadomo już także, że niedostosowanie się do przepisów UE grozi sankcjami, których charakter i wysokość mają być ustalone przez władze państwowe do 9 stycznia 2013 roku.

Budynki i mieszkania z użyciem energooszczędnych rozwiązań budowane są na całym świecie, w tym także w chłodniejszych regionach geograficznych. Z powodzeniem wykorzystuje się je np. w Skandynawii.

- W Stanach Zjednoczonych, gdzie rynek zielonego budownictwa jest już bardzo rozwinięty, ponad 50 procent budowanych zielonych domów to są domy ekonomiczne. To jest budownictwo, które jest zwrócone nie do bogatego klienta, tylko do zwykłego klienta, który chce mieć po prostu tani i dobry dom - mówi przedstawicielka Skanska Residential Development Poland.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Koszt wydobycia węgla w spółce spadł poniżej 600 zł za tonę

Koszt wydobycia węgla w Jastrzębskiej Spółce Węglowej spadł w II kw. br. poniżej 600 zł za tonę, zbliżając się do długoterminowego celu 560 zł za tonę - wynika z danych JSW. W 2024 r. koszt wydobycia tony węgla w JSW przekraczał średniorocznie 800 zł. Jak przekazała JSW we wtorek, w samym II kw. br. strata netto jej grupy wyniosła 427,5 mln zł, wobec 615,9 mln zł straty w I kw. 2026 r.

Katowicka Specjalna Strefa Ekonomiczna S.A. inwestuje w nowoczesną edukację zawodową na każdym poziomie kształcenia

Do ponad 40 placówek edukacyjnych w naszym województwie trafi: 210 silników elektrycznych do samochodów elektrycznych, 102 silniki spalinowe poj. 1.0 i 1.2: 1, 83 skrzynie biegów do silników hybrydowych i 8 skrzyń automatycznych. 

Wojnarowski: Ciepłownictwo to ważny element bezpieczeństwa energetycznego. Czy już bez węgla?

Ciepłownictwo trzeba traktować jako ważny element bezpieczeństwa energetycznego - powiedział wiceminister energii Konrad Wojnarowski w środę podczas konferencji Energy Days w Katowicach.

Balczun: Parytety płci w organach nadzorczych zachowane są w 8 z 12 spółek publicznych

Zidentyfikowano dwanaście spółek publicznych notowanych na giełdzie, które będą musiały spełnić wymagania ustawy o parytetach płci w organach nadzorczych; w ośmiu z nich kobiety zasiadają zarówno w zarządzie, jak i radzie nadzorczej - poinformował minister aktywów państwowych Wojciech Balczun, podczas odbywającej się na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie konferencji "Women on Boards.