Dokumentacja dotycząca wydania decyzji środowiskowej dla nowej linii tramwajowej w Katowicach, jest nadal niekompletna

fot: Krystian Krawczyk

Formalnie KZK GOP, MZK Tychy i MZKP Tarnowskie Góry zostaną przejęte przez Metropolią z dniem 1 stycznia 2019 r.

fot: Krystian Krawczyk

Dokumentacja dotycząca wydania decyzji środowiskowej dla nowej linii tramwajowej w Katowicach, wbrew twierdzeniu miasta, jest nadal niekompletna - podała w piątek Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska w Katowicach (RDOŚ).

W poniedziałek samorząd Katowic poinformował, że zmierza do przesunięcia na inne zadania ponad 71 mln zł, uzgodnionej unijnej dotacji z opóźnionego projektu nowej linii tramwajowej do południowych dzielnic miasta.

Magistrat wyjaśniał przy tym m.in., że na wydłużenie czasu projektowania inwestycji wpłynęło oczekiwanie na wydanie decyzji środowiskowej przez RDOŚ. Deklarował, że po przekazaniu w grudniu ub. roku RDOŚ poprawionej wersji raportu środowiskowego, obecnie oczekuje od Dyrekcji wydania tej decyzji.

- Ze względu na obszerność zagadnienia w zakresie m.in. gospodarki wodno-ściekowej czy też analizy wpływu na osiągnięcie celów środowiskowych miasto, zgodnie z korespondencją z RDOŚ uzupełniło dokumentację środowiskową, a poprawiona wersja raportu została złożona w grudniu ub. roku i jest ponownie weryfikowana przez RDOŚ. Aktualnie oczekujemy na przyjęcie raportu bez uwag, co będzie się wiązało z wydaniem decyzji środowiskowej - deklarowała w poniedziałek rzeczniczka urzędu miasta Ewa Lipka.

- Oczekiwanie na wydanie decyzji środowiskowej sprawiło, że byliśmy zmuszeni do wydłużenia czasu projektowania do października br. Tym samym realny termin rozliczenia projektu to przełom 2023 i 2024 r. - wyjaśniała Lipka.

W piątek stanowisko katowickiej RDOŚ wobec informacji magistratu przesłał PAP rzecznik tej instytucji, Łukasz Zych. Jak podkreślił, nieprawdziwa jest informacja, jakoby do RDOŚ w grudniu ub. roku trafił uzupełniony raport o oddziaływaniu inwestycji na środowisko.

Zych uściślił, że wniosek o wydanie decyzji środowiskowej wpłynął do RDOŚ w grudniu 2016 r. W lipcu 2017 r. RDOŚ wydał postanowienie o konieczności przeprowadzenia oceny oddziaływania na środowisko, w ramach której inwestor powinien przygotować raport o oddziaływaniu inwestycji na środowisko. Taki raport wpłynął do RDOŚ w grudniu 2018 r.

Po uzupełnieniu braków formalnych, w styczniu 2019 r. RDOŚ rozpoczął postępowanie, w trakcie którego czterokrotnie wzywał inwestora do uzupełnienia raportu (po raz ostatni w grudniu ub. roku). Według RDOŚ wszystkie wezwania dotyczyły tych samych kwestii - głównie wpływu inwestycji na środowisko przyrodnicze i hałasu.

Zych zapewnił, że do 31 stycznia br., po ostatnim wezwaniu, do RDOŚ nie wpłynął uzupełniony raport o oddziaływaniu inwestycji na środowisko. Także w grudniu 2019 r. RDOŚ nie otrzymał od inwestora uzupełnionego raportu - jedyne złożone w styczniu br. wyjaśnienia dotyczyły kwestii związanych z hałasem.

- W związku z tym RDOŚ dalej oczekuje na pozostałe wyjaśnienia lub uzupełniony raport. () Warto dodać, że w 2019 r. RDOŚ dwukrotnie przeprowadził procedury związane z udziałem społeczeństwa w ocenie oddziaływania na środowisko. Ostatnie uwagi społeczeństwa z prośbą o ustosunkowanie się inwestor otrzymał w grudniu 2019 r. Jak dotąd inwestor się do tych uwag nie ustosunkował - zaznaczył Zych.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.