Dokąd zmierza reforma ETS?

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

- Wbrew powszechnej opinii o moim kraju, jako głównym trucicielu Europy, odpowiadamy dziś jedynie za ok. 8 proc. całkowitej emisji Unii Europejskiej, a emisje na mieszkańca tylko nieznacznie przewyższają europejską średnią - zauważa Jadwiga Wiśniewska

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

"Jestem zadowolona, że dostrzeżono pilną potrzebę ochrony przemysłu w UE przed konkurencją państw pozbawionych porównywalnych restrykcji klimatycznych" - mówi europoseł Jadwiga Wiśniewska o projekcie sprawozdania ws. reformy ETS.

W komentarzu deputowanej przesłanym do portalu górniczego nettg.pl czytamy:

Z zadowoleniem przyjmuję opublikowany 31 maja 2016 r. projekt sprawozdania ws. reformy systemu handlu uprawnieniami do emisji dwutlenku węgla (ETS) przygotowany przez brytyjskiego posła Iana Duncana. Jednocześnie, niektóre postanowienia projektu uważam za kontrowersyjne.

W pierwszej kolejności cieszy mnie utrzymanie przez sprawozdawcę - pomimo silnej presji lobbystów - dotychczasowego poziomu współczynnika redukcji emisji. Malejący corocznie o 2,2 proc. wskaźnik, ustalony w październiku 2014 r. za aprobatą Ewy Kopacz, nawet w obecnym kształcie świadczy o abstrakcyjnym poziomie ambicji UE w kwestiach ochrony środowiska. Zobowiązania te stanowią istotne zagrożenie dla polskiej gospodarki i nie powinny być zwiększane.
Projekt przewiduje możliwość zaostrzenia współczynnika po 2023 r. po ocenie zobowiązań wszystkich państw-stron porozumienia paryskiego. Jako członek komisji ENVI nad reformą ETS, uważam, że takie działanie mogłoby usprawiedliwić wyłącznie przyjęcie analogicznych zobowiązań klimatycznych przez wszystkich światowych emitentów. Chcę stanowczo podkreślić, że samo podpisanie Porozumienia Paryskiego nie jest wystarczającym dowodem na podjęcie przez pozostałe państwa aktywnych działań na rzecz ochrony środowiska. Bez ogólnoświatowych zobowiązań podjęcie działań przez Komisję byłoby kolejnym ciosem w konkurencyjność unijnej gospodarki.

Jestem zadowolona, że sprawozdawca dostrzega pilną potrzebę ochrony przemysłu w UE przed konkurencją ze strony państw pozbawionych porównywalnych restrykcji klimatycznych. Cieszy przede wszystkim fakt, że poseł Duncan podkreślił powszechne zagrożenie ucieczką emisji we wszystkich sektorach gospodarki oraz zaznaczył, że wszystkie - w tym ciepłownictwo sieciowe - zasługują na wsparcie poprzez przyznanie darmowych uprawnień.

Ponadto, przyjmuję z uznaniem, że projekt uwzględnia sytuację sektorów, w których nie jest możliwe nagłe zwiększenie efektywności instalacji (np. sektor stalowy) oraz mających wysoki udział tzw. emisji procesowych (np. produkcja nawozów). W odniesieniu do tych działów przemysłu sprawozdawca słusznie zaproponował złagodzenie współczynnika ograniczającego liczbę darmowych uprawnień do emisji (tzw. benchmarku) - do 0,3 proc. w stosunku do 0,5 proc. w propozycji Komisji. Pomimo tego, jestem rozczarowana zignorowaniem możliwości urealnienia benchmarków, które wciąż będą oparte o dane z lat 2007/2008 i pomniejszane o stałą wartość procentową.

Pozostałe propozycje dotyczące sektorów szczególnie dotkniętych konsekwencjami unijnej polityki klimatycznej stanowią dobry punkt wyjścia do dyskusji, nie cieszą się jednak moim pełnym uznaniem. Zarówno dalsze różnicowanie ilości darmowych uprawnień w zależności od narażenia sektora na tzw. ucieczkę emisji, jak i proponowany mechanizm elastyczności, który wprowadza możliwość przyznawania przemysłowi dodatkowych darmowych uprawnień emisyjnych (ale z oszczędzeniem funduszu solidarności, z którego korzysta Polska), to wciąż propozycje dla Polski niesatysfakcjonujące.

Zaproponowane podejście do mechanizmów kompensacyjnych jest moim zdaniem zadowalające. Wskazane rozwiązania, które miałyby obejmować państwa o PKB poniżej 60 proc. średniej UE (m.in. Polskę) szczególnie dotknięte negatywnym wpływem unijnej polityki klimatycznej na sektor energetyczny, pozostawiają jednak pewien niedosyt. Propozycje Komisji nie są w stanie w pełni wyrównać kosztów generowanych przez politykę środowiskową UE, zgadzam się jednak z proponowanym przez sprawozdawcę kierunkiem zmian. W przeciwieństwie do wcześniejszych propozycji Komisji i przy moim pełnym poparciu, europoseł Duncan postuluje znaczące ograniczenie w zarządzaniu mechanizmami kompensacyjnymi roli Komisji, Europejskiego Banku Inwestycyjnego oraz państw tzw. "starej UE". Na uznanie zasługują także proponowane przesunięcie granicy obowiązkowych przetargów w sektorze energetycznym w przypadku inwestycji modernizacyjnych (z 10 do 20 mln euro), zniesienie wymogu dodatkowości promującego transfer technologii OZE oraz zwiększenie elastyczności w wykorzystywaniu środków finansowych na przestrzeni kolejnych lat. W pełni popieram także postulaty, aby wykorzystywanie środków finansowych przyznawanych w ramach mechanizmów kompensacyjnych obywało się w sposób w pełni transparentny i było poddane kontroli opinii publicznej.

Wśród pozostałych propozycji na uwagę zasługuje także poszerzenie możliwości uzyskania zwolnienia z systemu ETS w wypadku zastosowania równoważnych środków redukcji emisji (proponuje się objęcie wyłączeniem instalacji emitujących do 50.000 ton CO2 w miejsce dotychczasowego progu 25.000 ton), wyłączenie z systemu ETS instalacji wojskowych i służących ochronie cywilnej oraz umożliwienie państwom członkowskim całkowitego wyłączenia z systemu ETS najmniejszych instalacji (emitujących do 5.000 ton CO2 rocznie). Ponadto, proponowane jest uproszczenie procedury monitorowania i raportowania uprawnień.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Kopalnia soli Kłodawa zleca zewnętrzną ocenę projektu składowiska odpadów

Kopalnia Soli "Kłodawa" S.A. zwróciła się do PIG-PIB i AGH w Krakowie o niezależną ocenę projektu składowania w kopalni odpadów niebezpiecznych - poinformowały władze spółki w sobotnim (12 września 2026 r.) komunikacie. Wcześniej pomysł skrytykowali lokalni posłowie i samorządowcy.

Orlen uspokaja: Dostawy ropy do rafinerii bez zakłóceń po wyłączeniu saudyjskiego rurociągu

W związku z komunikatami dotyczącymi prewencyjnego wyłączenia rurociągu Wschód-Zachód w Arabii Saudyjskiej Orlen poinformował w sobotę (12 września 2026 r.), że dostawy surowca do rafinerii jego grupy są realizowane bez zakłóceń. Dodano, że koncern dywersyfikuje źródła dostaw i rozwija własne wydobycie.

Centrum danych

PIE: Polska produkuje głównie podstawowe komponenty do centrów danych

Budowa centrum przetwarzania danych wymaga zakupu i instalacji kilkuset produktów, z których 655 określanych jest jako kluczowe, a ze wstępnej analizy wynika, że znaczna część komponentów będzie musiała być do Polski sprowadzana - uważają eksperci Polskiego Instytutu Ekonomicznego.

Zameczek Myśliwski w Promnicach wraca do życia. Otwarcie planowane na wiosnę 2027 r.

Zameczek Myśliwski w Promnicach, jeden z najcenniejszych zabytków Górnego Śląska, przechodzi ostatni etap gruntownej rewitalizacji. Całkowity koszt inwestycji może wynieść około 36 mln zł, a obiekt ma zostać udostępniony publiczności pod koniec pierwszego kwartału 2027 roku jako nowoczesna przestrzeń muzealno-edukacyjna.