Dojdziemy do Zielonego Ładu wtedy, kiedy Śląsk będzie na to gotowy

fot: ARC

"Kryzys związany z koronawirusem pokazał, jak mało unii jest w Unii Europejskiej. Cały ciężar trudnych decyzji i działań ratunkowych spadł na państwa narodowe" - napisała Izabela Kloc

fot: ARC

Przygotowany w Ministerstwie Aktywów Państwowych plan drastycznych cięć w górnictwie był niepotrzebny, bo i tak nie zostałby zrealizowany. Póki rządzi Prawo i Sprawiedliwość nie ma mowy o działaniach, które mogłyby zdestabilizować Śląsk - napisała w konentarzu nadesłanym do prtalu netTG.pl Izabela Kloc, poseł do Parlamentu Europejskiego, członek Komisji Przemysłu, Badań Naukowych i Energii. 

Od dawna w mediach nie było tak gorąco od śląskiej tematyki. Po ujawnieniu szczegółów „górniczego” planu Jacka Sasina, ministra aktywów państwowych, rozpętała się burza, która dość szybko ucichła. Zamiast wygaszania górnictwa, zamykania kopalń i obniżania pensji załogom, powołano rządowo-społeczne zespoły robocze i dano im dwa miesiące na opracowanie wyjścia z trudnej sytuacji. Media ogłosiły sukces związków zawodowych, które zapowiedziały ostry sprzeciw i czwarte powstanie śląskie. Z kolei sami związkowcy podkreślali rolę dziennikarzy, którzy ujawnili i rozpowszechnili ministerialne plany. To tylko część prawdy. Kluczowe znaczenie miało spotkanie wicepremiera Jacka Sasina ze śląskimi parlamentarzystami Prawa i Sprawiedliwości, do którego doszło przed rozmowami ze związkowcami w Urzędzie Wojewódzkim. Większość posłów i senatorów dała jasno do zrozumienia, że nie ma ich przyzwolenia na plan likwidacji górnictwa. 

Zgody na to absolutnie nie daje także premier Mateusz Morawiecki, co powinno uciąć wszelkie spekulacje na temat rzekomych rządowych zakusów na tę branżę. 

Ze strony państwa nie ma takiej woli, ani potrzeby. Wiadomo, że w górnictwie nie dzieje się dobrze. Bruksela narzuca kolejne obostrzenia, spadają ceny węgla na światowych giełdach, a na dodatek koronawirus najmocniej zaatakował śląskie kopalnie. Trudno w takiej sytuacji o optymizm, ale nie wolno też załamywać rąk, a tym bardziej podejmować  pochopnych decyzji. Węgiel ma największy udział w polskim miksie energetycznym i jeszcze długo nic się pod tym względem nie zmieni.

Polska nie ma pieniędzy ani możliwości technologicznych, aby od razu przystosować narodową gospodarkę do energetyki odnawialnej. Premier Mateusz Morawiecki mówił o tym podczas ostatniego szczytu Rady Europejskiej i przekonał przywódców unijnych państw. Polska wywalczyła czas i pieniądze na racjonalną oraz bezpieczną transformację energetyczną. W ramach wspólnego budżetu oraz planu odbudowy unijnej gospodarki nasz kraj otrzyma około 750 mld zł. Zgodnie z ustaleniami brukselskiego szczytu jedna trzecia tej kwoty musi zostać wydana na cele klimatyczne. Największym wygranym będzie Śląsk, gdzie popłynie główny strumień unijnych pieniędzy, jakie Polska wyda na transformację energetyczną. Mateusz Morawiecki  zagwarantował Polsce także własne tempo w dochodzeniu do neutralności klimatycznej. Nie musimy nerwowo czekać na rok 2050. 

Dojdziemy do Zielonego Ładu wtedy, kiedy Śląsk będzie na to gotowy. 

Mogę zapewnić związkowców, że nie czeka nas czwarte powstanie, ale pokojowe rozmowy, które nie osłabią, ale wzmocnią gospodarczy potencjał naszego regionu.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Wojskowy pkp cargo

Przewoźnik pracujący dla kopalń z zyskiem netto po 6 miesiącach 117,8 mln zł

Zysk netto Grupy PKP Cargo przypadający akcjonariuszom jednostki dominującej po 6 miesiącach 2026 r. wyniósł 117,8 mln zł - podała spółka w środowym raporcie finansowym. W II kw. br. ten zysk wyniósł 163,6 mln zł.

Energetyczna przyszłość to wielomiliardowe inwestycje na terenach poprzemysłowych

W Międzynarodowym Centrum Kongresowym w Katowicach zakończyła się kolejna edycja Energy Days. Było to wydarzenie poświęcone najważniejszym wyzwaniom, inwestycjom i technologiom kształtującym przyszłość sektora energii. Podczas konferencji Tauron poinformował o nowoczesnych projektach w czterech dotychczasowych lokalizacjach elektrowni konwencjonalnych. Chodzi o Jaworzno, Łagiszę, Łaziska Górne i Sierszę.

GZM: 5 października otwarcie ofert na 32 nowe pociągi

Na 5 października br. planowane jest otwarcie ofert we wspólnym przetargu Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii i samorządu woj. śląskiego na dostawę 32 pociągów - poinformował w środę przewodniczący zarządu GZM Leszek Pietraszek. Zamawiający dostali do tego zamówienia ok. 650 mln zł dotacji z UE.

Motyka: Prezydent walczy z nami kosztem polskich kierowców

Prezydent dzisiaj walczy z nami kosztem polskich kierowców - ocenił w czwartek w Poznaniu minister energii Miłosz Motyka. Polityk zaznaczył, że brak podpisu głowy państwa pod ustawą o nadzwyczajnych zyskach koncernów paliwowych oznacza wyższe ceny na stacjach benzynowych.