Dodatkowe 2,6 tys. zł brutto do renty socjalnej

1739360765 salaswiadczeniowa

fot: ZUS

W 2024 roku dopuszczalna roczna kwota przychodu wyniosła 65 611,40 zł brutto

fot: ZUS

Dodatek dopełniający do renty socjalnej przysługuje osobom, które mają prawo do renty socjalnej, są całkowicie niezdolne do pracy oraz do samodzielnej egzystencji. Od 1 marca dodatek wynosi 2610,72 zł brutto.

- Dodatek dopełniający do renty socjalnej przysługuje osobom, które na 1 stycznia 2025 roku pobierały rentę socjalną oraz posiadały ważne orzeczenie o całkowitej niezdolności do pracy i do samodzielnej egzystencji. Jeśli ktoś ma takie orzeczenie - ZUS przyzna dodatek dopełniający z urzędu, a wypłata rozpocznie się w maju z wyrównaniem od stycznia – informuje Beata Kopczyńska, regionalna rzeczniczka prasowa ZUS w województwie śląskim.

Natomiast wniosek o dodatek (druk EDD-SOC) powinny złożyć te osoby, które mają prawo do renty socjalnej, ale nie posiadają orzeczenia o niezdolności do samodzielnej egzystencji.

Do formularza należy dołączyć zaświadczenie o stanie zdrowia, które powinno być wystawione przez lekarza na druku OL-9, nie wcześniej niż miesiąc przed złożeniem wniosku.

 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Nadzór górniczy i przedsiębiorcy stają przed kolejnymi wyzwaniami

Przepisy rozporządzenia metanowego spędzają sen z powiek menedżerom spółek węglowych. Górnictwo coraz silniej zależy od systemów teleinformatycznych, automatyki przemysłowej, systemów sterowania, łączności, monitoringu zagrożeń naturalnych oraz infrastruktury IT/OT.

Według prognoz KE, polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE

Komisja Europejska prognozuje, że polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE - podkreśliło Ministerstwo Finansów w komentarzu do prognoz KE. Bruksela spodziewa się wzrostu PKB Polski w 2026 r. na poziomie 3,5 proc.

Miliardy z ETS w worku bez dna. Jak rząd Morawieckiego przejadł pieniądze na transformację

Temat unijnego systemu handlu uprawnieniami do emisji (EU ETS) od lat budzi w Polsce ogromne emocje. Przez jednych nazywany „unijnym podatkiem od CO2”, przez innych „klimatyczną kroplówką dla budżetu” – system ten stał się centralnym punktem debaty o polskiej energetyce i kosztach życia. Stał się też tematem protestu związkowego (20 maja w Warszawie) wielu branż, dla których jest kamieniem u szyi. Prezydent Karol Nawrocki proponuje m.in. w jego sprawie przeprowadzić ogólnokrajowe referendum. Problem w tym, że udział w proteście brali też politycy prawicy, którzy za przyjęcie tego systemu odpowiadają, ale próbują to wymazać z publicznej świadomości. Ponad 85-90 proc. z ponad 130 mld zł „rozpłynęło się” w ogólnym worku budżetowym, służąc do finansowania bieżących obietnic politycznych i osłon socjalnych. Na energetykę poszło – 1,3 proc. tej kwoty.

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja wpływają na rynek pracy

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja negatywnie wpływają na rynek pracy - napisali ekonomiści Banku Pekao w komentarzu do danych GUS. Ich zdaniem, ten wpływ będzie także widoczny w roku przyszłym.