Dochody z fotoradarów na budowę dróg

fot: ARC

Minister finansów założył, że do budżetu państwa w 2013 r. wpłynie ok. 1,5 mld zł tytułem mandatów wystawionych dzięki fotoradarom

fot: ARC

Wszystkie dochody z budowanego systemu fotoradarowego zasilą Krajowy Fundusz Drogowy, czyli pójdą na budowę dróg i autostrad - zapowiedział (24 stycznia) minister transportu Sławomir Nowak. Dodał, że projekt ustawy regulujący tę sprawę ma trafić do Sejmu w przyszłym tygodniu.

Minister powiedział w czwartek dziennikarzom, że wraz z ministrem finansów Jackiem Rostowskim zakończyli pracę nad projektem zmiany ustawy o Krajowym Funduszu Drogowym. Propozycja zakłada, że "wszystkie dochody z budowanego sytemu automatycznego nadzoru nad ruchem, czyli z fotoradarów, zasilą budowę dróg" - dodał.

- Liczę na to, że to zamknie tę pustą dyskusję o tym, iż celem budowania systemu fotoradarowego w Polsce było zasilenie budżetu. Pieniądze w stu procentach zasilą Krajowy Fundusz Drogowy, z którego budujemy nowe drogi i autostrady - podkreślił szef resortu transportu. - Mam nadzieję, że tych pieniędzy będzie mniej, a najlepiej zero, to będzie oznaczało, że nie łamiemy przepisów i będzie coraz mniej ofiar na polskich drogach.

Dodał, że publiczna dyskusja powinna dotyczyć przede wszystkim tego "jak zmniejszać liczbę zabitych na drogach, wspierać system bezpieczeństwa ruchu drogowego, jak wdrażać Narodowy Program Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego".

Pytany przez dziennikarzy, ile kilometrów dróg będzie można wybudować z wpływów z systemu fotoradarowego, Nowak ocenił, że te pieniądze to "kropla w morzu potrzeb".

- W latach 2007-2012, czyli przez ostatnie pięć lat naszych rządów wydaliśmy na remonty, budowę i przebudowę dróg 115 mld zł. W samym roku 2013 wydatki będą na poziomie 15 mld zł, więc nawet te planowane 1,5 mld zł (...) to jest kropla w morzu potrzeb - powiedział minister.

Dwa tygodnie temu ministrowie transportu Sławomir Nowak i spraw wewnętrznych Jacek Cichocki zaprezentowali projekt Narodowego Programu Poprawy Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego. Projekt, który jest elementem zapowiadanych przez rząd zmian zmierzających do poprawy bezpieczeństwa na drogach, zakłada m.in. odbieranie prawa jazdy za podwójne przekroczenie prędkości w terenie zabudowanym, rozmieszczenie 160 kolejnych fotoradarów, zakup nowych radiowozów z wideorejestratorami oraz zapewnienie większej liczbę policjantów na drogach. Trwają też przygotowania do przeglądu rozmieszczenia znaków drogowych. Wspólna akcja resortów transportu i administracji we współpracy z wojewodami ma prowadzić do wyeliminowania absurdalnych oznakowań dróg.

Proponowane przez rząd rozwiązania wywołały sprzeciw części opozycji. PiS przygotowało projekt, zgodnie z którym fotoradary mogłyby być instalowane jedynie w miejscach szczególnie niebezpiecznych. Solidarna Polska złożyła natomiast projekt, który zakłada ograniczenie liczby fotoradarów o ok. 80 proc. i pozostawienie ich jedynie tam, gdzie faktycznie poprawią bezpieczeństwo, np. przy szkołach.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Benzyna Pb95 - 6,05 zł za litr, diesel - 6,34 zł za litr

W poniedziałek litr benzyny 95 kosztuje nie więcej niż 6,05 zł, benzyny 98 - 6,63 zł, a oleju napędowego - 6,34 zł. Oznacza to spadek cen maksymalnych wszystkich paliw względem piątku.

Piekary Pielgrzymka KZ 7

Piekary pielgrzymka mężczyzn

Do Sanktuarium Matki Sprawiedliwości i Miłości Społecznej w Piekarach Śląskich przybyły  w tradycyjnej pielgrzymce w niedzielę, 31 maja, tysiące młodzieńców i mężczyzn, wśród nich górnicy.  Odbywa się cyklicznie w ostatnią niedzielę maja, gromadząc tysiące wiernych, którzy przybywają pieszo, rowerami lub autokarami.

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.