fot: Andrzej Bęben/ARC
Według dilerów środowy komunikat RPP może oznaczać, że wciąż możliwe są dalsze obniżki stóp procentowych.
fot: Andrzej Bęben/ARC
W mijającym tygodniu złoty zyskał na wartości. W piątek (19 lipca) ok. godz. 16.40 euro kosztowało 4,23 zł, dolar 3,22 zł, a szwajcarski frank 3,43 zł. Zdaniem analityków w przyszłym tygodniu na kurs złotego mogą wpłynąć dane GUS dotyczące sprzedaży detalicznej.
Jeszcze w poniedziałek wspólną walutę wyceniano na 4,29 zł, dolara na 3,29 zł, za szwajcarskiego franka 3,46 zł.
Diler walutowy Banku Millennium Przemysław Winiarczyk powiedział PAP, że w piątek na rynku złotego niewiele się działo.
- Złotówka umocniła się w tym tygodniu i jak na koniec tygodnia to zadziwiająca sytuacja, bo spodziewałem się jakiejś, przynajmniej niewielkiej, realizacji zysków.
Dodał, że poziom 4,20 zł za euro może być testowany w przyszłym tygodniu, pod warunkiem, że "coś niespodziewanego nam się nie pojawi".
W opinii dilera w nadchodzącym tygodniu wpływ na złotego mogą mieć wtorkowe dane GUS dotyczące sprzedaży detalicznej oraz bezrobocia.
Diler banku BPH Marek Cherubin uważa, że w przyszłym tygodniu złoty może utrzymać się na obecnych poziomach lub jeszcze się wzmocnić.
- Moim zdaniem na początku przyszłego tygodnia złoty będzie kwotowany w przedziale 4,22-4,27 względem euro. Nie ma żadnych złych wiadomości. Jest szansa, że złoty się utrzyma na obecnych poziomach. Może nawet zejść trochę niżej - czasami powstaje potencjał na wzmocnienie.
Dodał też, że rynek będzie czekał na dane GUS.
- 23 lipca publikowana jest sprzedaż detaliczna za czerwiec i to są informacje, na które rynek będzie czekał - stwierdził. - Obecnie złoty znajduje się na tych samych poziomach co wczoraj, jest bardzo stabilnie, nie ma dużych przepływów. (...) Zamkniemy się pewnie lekko powyżej 4,25 zł za euro.