Dobre wyniki Makrum
Makrum ogłosił właśnie wyniki finansowe za okres kwiecień-czerwiec. Sprzedaż podskoczyła aż o 62 proc. w stosunku do analogicznego okresu poprzedniego roku i wyniosła 23,5 mln zł. Poprawiony został także zysk netto. Ten z kolei zwiększył się aż o ponad 90 proc. i wyniósł 1,8 mln zł.
W omawianym kwartale spółka ponad 70 proc. przychodów, czyli 16 mln zł, uzyskała ze sprzedaży swoich wyrobów do sektora okrętowego, a wartość eksportowych zamówień realizowanych dla tego przemysłu wzrosła aż o 139 proc. w porównaniu z drugim kwartałem zeszłego roku.
- W ten sposób osiągnęliśmy jeden z naszych celów strategicznych - cieszy się Rafał Jerzy, prezes zarządu Makrum.
Tak wielkie sukcesy wynikają głównie ze zdobytego przez spółkę doświadczenia w realizacji projektów i skupieniu się na powtarzalnych zleceniach. To z kolei obniża koszty i pozwala uzyskać wysokie marże. Dodatkowym sukcesem jest także to, że Makrum radzi sobie, chociaż nie brakuje przeciwności.
- Udało się pomimo silnego wzrostu złotego wobec euro, w którym rozliczana jest większość kontraktów naszej spółki - tłumaczy Jerzy i dodaje, że optymistycznie zapatruje się na przyszłość. - Działamy w niszowym i ciągle niedoinwestowanym sektorze, a to dobrze rokuje - uważa.
W lipcu 2007 r. Makrum zadebiutował na warszawskiej Giełdzie Papierów Wartościowych, pozyskując z rynku 42 mln zł. Na początku tego roku spółce udało się zrealizować główny cel emisyjny - przejęcie szczecińskiej Stoczni Pomerania. Na konto syndyka wpłynęło wtedy prawie 19 mln zł, a przejęcie zakładu jest wstępnym krokiem do konsolidacji branży wokół Makrum.