Do Sejmu trafił rządowy projekt nowej ustawy Prawo geologiczne i górnicze

Gornik GAL

fot: Jarosław Galusek

Grubo ponad miliard złotych mogą wynieść żądania płacowe związkowców z państwowych przedsiębiorstw

fot: Jarosław Galusek

Gruntowna zmiana obowiązującej od 14 lat regulacji prawnej ma polegać na odbiurokratyzowaniu postępowań administracyjnych w zakresie prowadzenia działalności geologicznej i górniczej i wprowadzeniu uproszczeń dla przedsiębiorców - podała \"Gazeta Prawna\".

Regulacje w tym zakresie są konieczne, bowiem - jak powiedział \"GP\" wiceminister środowiska Henryk Jezierski - \"obowiązująca dziś ustawa jest niezgodna regulacjami europejskimi. Polska nie wypełnia m.in. dyrektywy o przyznawaniu pozwoleń na poszukiwanie węglowodorów, czyli ropy i gazu\".

Wydobywanie na własne potrzeby będzie możliwe


Pierwsza z najważniejszych zmian ucieszy właścicieli nieruchomości, gdyż będą oni mogli wydobywać kruszywa na własne potrzeby. Dziś tego rodzaju działalność wymaga koncesji oraz spełnienia szeregu innych warunków.

Projekt przewiduje, że właściciele prywatnych działek, którzy będą chcieli prowadzić wydobycie żwiru czy piasku dla zaspokojenia własnych potrzeb, nie będą poddawani skomplikowanym procedurom. Będzie musiało być to jednak wydobycie w niewielkich rozmiarach, które nie przekroczy 10 mkw. rocznie (przeciętny samochód ciężarowy może zmieścić 7,5 mkw.), a poza tym będzie dokonywane metodą odkrywkową i bez użycia środków strzałowych. Wydobywać na własne potrzeby będą mogły jedynie osoby fizyczne.

Wydobycie bez koncesji

Nowe rozwiązania przewidują, że na prowadzenie działalności polegającej na poszukiwaniu złóż kopalin objętych własnością gruntową, tj. wszystkich kopalin skalnych, czyli wapieni, dolomitów, granitów, bazaltów, piasków i żwirów, nie będzie wymagana koncesja. Jedynym potrzebnym dokumentem ma być decyzja zatwierdzająca projekt robót geologicznych. Zdaniem autorów projektu, zmiana zmobilizuje przedsiębiorców do poszukiwania kopalin i obniży jego koszty.

Umożliwi też wykonywanie części prac geologicznych właścicielom nieruchomości, którzy chcą rozpoznać złoża kopalin stanowiących jego własność chociażby po to, by oszacować wartość nieruchomości.

Koncesje będą potrzebne jedynie do prowadzenia działalności w zakresie rozpoznawania i poszukiwania kopalin strategicznych (ropa, węgiel, rudy metali). Ma to być zachęta do tego, żeby ludzie mogli szybko i bez zbędnych formalności dowiedzieć się, co znajduje się pod ich ziemią i czy opłaca się to eksploatować - podkreśla \"Gazeta Prawna\".

Dotychczasowy obowiązek uzyskiwania koncesji będzie obejmował w dalszym ciągu działalnośćw zakresie: poszukiwania lub rozpoznawania złóż kopalin objętych własnością górniczą, wydobywania kopalin ze złóż oraz podziemnego bezzbiornikowego magazynowania substancji i podziemnego składowania odpadów.

Pojawią się jednak przepisy, które pozwolą odbiurokratyzować postępowania administracyjne i skrócić proces koncesyjny poprzez ograniczenie obowiązku współdziałania z innymi urzędami - podkreśla \"Gazeta Prawna\".

Nie będzie konieczne uzgadnianie koncesji z ministrem zdrowia (kopaliny lecznicze), prezesem Wyższego Urzędu Górniczego (obszar i teren górniczy), a w przypadku koncesji wydawanych przez starostę uzgodnienie z dyrektorem okręgowego urzędu górniczego. Nastąpi też uwolnienie procedur od stosowania uznaniowych kryteriów.

Dłuższa odpowiedzialność za szkody

Projektowana ustawa wydłuży okres odpowiedzialności za szkody spowodowane ruchem zakładu górniczego. O rekompensatę za szkodę lub obowiązek jej naprawienia poszkodowany będzie mógł wystąpić w ciągu pięciu lat od dnia, w którym się ona ujawni.

Dziś prawo geologiczne i górnicze nie określa terminu przedawnienia roszczeń, a w konsekwencji jest on regulowany w kodeksie cywilnym. Po niedawnych zmianach termin ten wynosi trzy lata od dnia, w którym poszkodowany dowiedział się o szkodzie i osobie obowiązanej do jej naprawienia, jednak nie później niż dziesięć lat od dnia, w którym nastąpiło zdarzenie wywołujące szkodę.

Szkody powodowane ruchem zakładu górniczego ujawniają się często nawet po wielu latach od zaistnienia ich przyczyny. Może to oznaczać, że niektóre roszczenia z tytułu omawianych szkód mogłyby się przedawnić zanim w ogóle doszłoby do ich ujawnienia.

Projekt zmiany ustawy przewiduje też szereg innych innowacji, m. in.  opłaty eksploatacyjne mają być rozliczane co pół roku, a nie kwartalnie, jak obecnie. Autorzy projektu mają nadzieję, że nowe przepisy pomogą też ograniczyć nielegalną eksploatację kopalin. Powiat otrzyma pieniądze z tytułu podwyższonej opłaty eksploatacyjnej za działalność bez koncesji. Uzyskane środki pieniężne mają służyć finansowaniu zwalczania nielegalnego górnictwa - podkreśla \"Gaazeta Prawna\".

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Deja: W 2026 r. wyprodukujemy o 1 mln ton węgla więcej, niż zakładaliśmy

Prezes Polskiej Grupy Górniczej Łukasz Deja poinformował w środę, że ze względu na rosnący popyt na węgiel energetyczny, spółka wyprodukuje w tym roku o 1 mln ton węgla więcej, niż planowała i sprzeda o 3 mln ton węgla więcej.

Rekordowy sierpień i wakacje w Katowice Airport, przez dwa miesiące ponad 2 mln podróżnych

Sierpień br. był najlepszym miesiącem w historii przewozów pasażerskich lotniska w Pyrzowicach, które w tym czasie obsłużyło ponad milion podróżnych. Rekordowe okazały się również całe wakacje - w tym czasie z podkatowickiego portu skorzystało blisko 2,1 mln osób.

Grzegorz Wrona: Odpowiedzialna transformacja wymaga aktywnego właściciela

Transformacja polskiego górnictwa nie jest procesem, który rozpoczął się dziś. Kierunek zmian został wyznaczony już kilka lat temu wraz z podpisaniem w 2021 roku Umowy Społecznej dotyczącej transformacji sektora górnictwa węgla kamiennego. Dokument ten określił harmonogram funkcjonowania poszczególnych kopalń do 2049 roku i stworzył podstawy do prowadzenia zmian w sposób przewidywalny zarówno dla pracowników, jak i całej gospodarki - podkreśla Grzegorz Wrona, wiceminister aktywów państwowych.

Wielki finał „Ekoprzedszkolaka 2026”. 75 przedszkoli z dotacjami na zielone przestrzenie

Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej (WFOŚiGW) w Katowicach podsumował pierwszą, pilotażową edycję konkursu „Ekoprzedszkolak”. Do projektu zgłosiło się 141 placówek, a dofinansowanie otrzymało 75 przedszkoli samorządowych z całego województwa śląskiego.