Do Sejmu trafił rządowy projekt nowej ustawy Prawo geologiczne i górnicze
fot: Jarosław Galusek
Grubo ponad miliard złotych mogą wynieść żądania płacowe związkowców z państwowych przedsiębiorstw
fot: Jarosław Galusek
Regulacje w tym zakresie są konieczne, bowiem - jak powiedział \"GP\" wiceminister środowiska Henryk Jezierski - \"obowiązująca dziś ustawa jest niezgodna regulacjami europejskimi. Polska nie wypełnia m.in. dyrektywy o przyznawaniu pozwoleń na poszukiwanie węglowodorów, czyli ropy i gazu\".
Wydobywanie na własne potrzeby będzie możliwe
Pierwsza z najważniejszych zmian ucieszy właścicieli nieruchomości, gdyż będą oni mogli wydobywać kruszywa na własne potrzeby. Dziś tego rodzaju działalność wymaga koncesji oraz spełnienia szeregu innych warunków.
Projekt przewiduje, że właściciele prywatnych działek, którzy będą chcieli prowadzić wydobycie żwiru czy piasku dla zaspokojenia własnych potrzeb, nie będą poddawani skomplikowanym procedurom. Będzie musiało być to jednak wydobycie w niewielkich rozmiarach, które nie przekroczy 10 mkw. rocznie (przeciętny samochód ciężarowy może zmieścić 7,5 mkw.), a poza tym będzie dokonywane metodą odkrywkową i bez użycia środków strzałowych. Wydobywać na własne potrzeby będą mogły jedynie osoby fizyczne.
Wydobycie bez koncesji
Nowe rozwiązania przewidują, że na prowadzenie działalności polegającej na poszukiwaniu złóż kopalin objętych własnością gruntową, tj. wszystkich kopalin skalnych, czyli wapieni, dolomitów, granitów, bazaltów, piasków i żwirów, nie będzie wymagana koncesja. Jedynym potrzebnym dokumentem ma być decyzja zatwierdzająca projekt robót geologicznych. Zdaniem autorów projektu, zmiana zmobilizuje przedsiębiorców do poszukiwania kopalin i obniży jego koszty.
Umożliwi też wykonywanie części prac geologicznych właścicielom nieruchomości, którzy chcą rozpoznać złoża kopalin stanowiących jego własność chociażby po to, by oszacować wartość nieruchomości.
Koncesje będą potrzebne jedynie do prowadzenia działalności w zakresie rozpoznawania i poszukiwania kopalin strategicznych (ropa, węgiel, rudy metali). Ma to być zachęta do tego, żeby ludzie mogli szybko i bez zbędnych formalności dowiedzieć się, co znajduje się pod ich ziemią i czy opłaca się to eksploatować - podkreśla \"Gazeta Prawna\".
Dotychczasowy obowiązek uzyskiwania koncesji będzie obejmował w dalszym ciągu działalnośćw zakresie: poszukiwania lub rozpoznawania złóż kopalin objętych własnością górniczą, wydobywania kopalin ze złóż oraz podziemnego bezzbiornikowego magazynowania substancji i podziemnego składowania odpadów.
Pojawią się jednak przepisy, które pozwolą odbiurokratyzować postępowania administracyjne i skrócić proces koncesyjny poprzez ograniczenie obowiązku współdziałania z innymi urzędami - podkreśla \"Gazeta Prawna\".
Nie będzie konieczne uzgadnianie koncesji z ministrem zdrowia (kopaliny lecznicze), prezesem Wyższego Urzędu Górniczego (obszar i teren górniczy), a w przypadku koncesji wydawanych przez starostę uzgodnienie z dyrektorem okręgowego urzędu górniczego. Nastąpi też uwolnienie procedur od stosowania uznaniowych kryteriów.
Dłuższa odpowiedzialność za szkody
Projektowana ustawa wydłuży okres odpowiedzialności za szkody spowodowane ruchem zakładu górniczego. O rekompensatę za szkodę lub obowiązek jej naprawienia poszkodowany będzie mógł wystąpić w ciągu pięciu lat od dnia, w którym się ona ujawni.
Dziś prawo geologiczne i górnicze nie określa terminu przedawnienia roszczeń, a w konsekwencji jest on regulowany w kodeksie cywilnym. Po niedawnych zmianach termin ten wynosi trzy lata od dnia, w którym poszkodowany dowiedział się o szkodzie i osobie obowiązanej do jej naprawienia, jednak nie później niż dziesięć lat od dnia, w którym nastąpiło zdarzenie wywołujące szkodę.
Szkody powodowane ruchem zakładu górniczego ujawniają się często nawet po wielu latach od zaistnienia ich przyczyny. Może to oznaczać, że niektóre roszczenia z tytułu omawianych szkód mogłyby się przedawnić zanim w ogóle doszłoby do ich ujawnienia.
Projekt zmiany ustawy przewiduje też szereg innych innowacji, m. in. opłaty eksploatacyjne mają być rozliczane co pół roku, a nie kwartalnie, jak obecnie. Autorzy projektu mają nadzieję, że nowe przepisy pomogą też ograniczyć nielegalną eksploatację kopalin. Powiat otrzyma pieniądze z tytułu podwyższonej opłaty eksploatacyjnej za działalność bez koncesji. Uzyskane środki pieniężne mają służyć finansowaniu zwalczania nielegalnego górnictwa - podkreśla \"Gaazeta Prawna\".