Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

31.52 PLN (+2.01%)

KGHM Polska Miedź S.A.

282.60 PLN (-0.49%)

ORLEN S.A.

128.40 PLN (-0.33%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.48 PLN (+0.89%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.22 PLN (+2.22%)

Enea S.A.

21.06 PLN (+2.03%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

24.30 PLN (-0.82%)

Złoto

5 061.70 USD (-0.44%)

Srebro

81.34 USD (-3.06%)

Ropa naftowa

103.14 USD (+1.44%)

Gaz ziemny

3.13 USD (-3.72%)

Miedź

5.76 USD (-1.19%)

Węgiel kamienny

126.65 USD (-1.82%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

31.52 PLN (+2.01%)

KGHM Polska Miedź S.A.

282.60 PLN (-0.49%)

ORLEN S.A.

128.40 PLN (-0.33%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.48 PLN (+0.89%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.22 PLN (+2.22%)

Enea S.A.

21.06 PLN (+2.03%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

24.30 PLN (-0.82%)

Złoto

5 061.70 USD (-0.44%)

Srebro

81.34 USD (-3.06%)

Ropa naftowa

103.14 USD (+1.44%)

Gaz ziemny

3.13 USD (-3.72%)

Miedź

5.76 USD (-1.19%)

Węgiel kamienny

126.65 USD (-1.82%)

Do roboty ze Skarbnikiem

fot: Kajetan Berezowski

Grupa zwiedzających już czeka. Roman Chytry szykuje się do kolejnego zjazdu

fot: Kajetan Berezowski

- Umiejętność nawiązania kontaktu z grupą zwiedzających jest najistotniejsza w pracy każdego przewodnika – mówi Roman Chytry, przewodnik po zabytkowej kopalni.

Ponad 40 lat temu rozpoczynał swą karierę zawodową w charakterze mierniczego w ówczesnej kopalni Polska w Chorzowie i wtedy nawet przez myśl mu nie przeszło, że kiedyś profesjonalnie zajmie się oprowadzaniem ludzi po podziemnych wyrobiskach, a nawet brał udział w szkoleniu młodych adeptów tej sztuki. Ale – jak sam powiada – życie pisze scenariusze i to takie, w które potem aż trudno uwierzyć.

Kontakt z ludźmi
– Z początku pracowałem w swoim fachu, czyli geodety górniczego, ale przyszedł czas, że przeszedłem do działu górniczego z zadaniem przygotowywania dokumentacji dla potrzeb nadzoru górniczego. Dokumentowałem kolejne ściany i technologie robót górniczych. Miało to trwać trzy miesiące, a skończyło się dopiero po pięciu latach. Wówczas powierzono mi do załatwiania szkody górnicze. To był bardzo istotny moment w moim życiu. Jako osoba reprezentująca kopalnię zacząłem mieć bliższy kontakt z ludźmi. Rozmawiałem z nimi, często musiałem stawić czoła różnym trudnym zachowaniom, tłumaczyłem, uspokajałem, zachęcałem do negocjacji. Trzeba było do końca zachować twarz, bo przecież reprezentowałem mojego pracodawcę i o żadnych pyskówkach nie mogło być mowy. Polubiłem to zajęcie – wspomina Roman Chytry.

Gdy w 2014 r., będąc już na emeryturze, dowiedział się, że Zabytkowa Kopalnia Węgla Kamiennego Guido w Zabrzu poszukuje kandydatów do pracy w charakterze przewodników, długo się nie zastanawiał, postanowił spróbować swych sił. W konkursowe szranki stanęło wówczas 400 osób. Po kilku dniach na placu boju pozostała czterdziestka. Koniec końców propozycje zatrudnienia otrzymało 30 kandydatów.

– Na kursie mieliśmy zajęcia z górnictwa, technologii wydobycia, geologii i historii Śląska. I to się świetnie złożyło, ponieważ te pierwsze trzy zagadnienia miałem w przysłowiowym jednym palcu, a historia Śląska to zawsze był mój konik. I wreszcie przyszło mi oprowadzić po podziemnych wyrobiskach pierwszą grupę zwiedzających. Zawsze w takich sytuacjach ma się za sobą mentora, czyli przewodnika z doświadczeniem, którego zadaniem jest wspomaganie tego, który zaczyna. Miałem tremę, a zarazem świadomość, że muszę zrobić wszystko, aby przypadkowo nie powiało w drodze nudą. W pewnym momencie ludzie zaczęli wypytywać mnie o zagrożenia czyhające na dole. Starałem się przekazać jak najwięcej informacji w możliwie najprostszy, zrozumiały sposób. I wówczas przypomniała mi się dziewiętnastowieczna historia Karola Furgoła, górnika z kopalni Gefall w Świętochłowicach, będącej częścią wielkiego koncernu Henckela von Donnersmarcka – opowiada Roman Chytry.

Dzisiaj już dokładnie nie wiadomo, gdzie w Świętochłowicach był szyb Zimnol. Leżał gdzieś niedaleko obecnego parku Zacisze, pod dawnymi starymi plantami, blisko płynącej Rawy. Gdy szychta dobiegała końca, górnicy usłyszeli potężny huk i dudnienie. Czym prędzej rzucili się do ucieczki w kierunku głównego szybu Bresschacht, ale drogę odcięła im rosnąca z minuty na minutę woda. Grupa 43 górników wdrapała się do wyższego, nieczynnego zawaliska, a Karol Furgoł na ochotnika zdecydował się zejść na linach do szybu Heizmann, aby sprawdzić, jaka jest tam sytuacja. Niestety lina się urwała, Furgoł spadł i stracił przytomność.

Po kilku dniach poszukiwań dyrekcja kopalni postanowiła przerwać akcję ratowniczą i zamurować szyb Zimnol. Lecz miejscowy proboszcz parafii św. Augustyna z Lipin, ks. Józef Michalski wybłagał zgodę na przedłużenie poszukiwań. Ósmego dnia ratownicy rzeczywiście odnaleźli żyjącego Furgoła i 43 jego towarzyszy. Na wieść o tym sam cesarz Wilhelm wysłał dyrekcji depeszę z gratulacjami za szczęśliwe ocalenie ludzi. Wykonano nawet specjalną tablicę upamiętniającą tamto wydarzenie. I choć opowieść ta brzmi jak legenda, to właśnie owa tablica zachowała się w Muzeum Miejskim w Zabrzu i potwierdza prawdziwość zdarzenia.

Nie ma głupich pytań
– Ludzie uwielbiają tego rodzaju opowieści, ponieważ pobudzają ich wyobraźnię. Pogratulował mi jej sam mentor. Umiejętność nawiązania kontaktu z grupą zwiedzających jest najistotniejsza. Zwiedzający muszą ujrzeć w przewodniku człowieka z pasją. On zaś do perfekcji opanować sztukę umiejętności odczytywania ludzkich emocji. I nie ma takich samych wycieczek. Nie wiem, jaką historię dzisiaj opowiem pierwszej czy drugiej grupie. Wszystko zależeć będzie od konkretnej sytuacji, od samych zwiedzających, do których muszę się dostosować – tłumaczy przewodnik.

Prawdziwy pasjonat i profesjonalista, przewodnik, który kocha to, co robi, to gwarancja efektywnie i dobrze spędzonego czasu. Umiejętność pięknego opowiadania, kunszt oratorski, kultura wypowiedzi, do tego nienaganne maniery, takt, wyczucie, kultura osobista i nieodłączne poczucie humoru – te cechy powinny być zapisane w sercu i duszy każdego przewodnika.

W życiu przewodnika bywają też sytuacje trudne. Ludzie zjeżdżają do podziemnych wyrobisk, nie mierząc swych sił na zamiary. Najwięcej problemów stwarzają osoby cierpiące na klaustrofobię. Ich zachowania są trudne do przewidzenia.

– To była grupa zwiedzających z Gujany. W pewnym momencie młoda dziewczyna położyła się na spągu, oświadczając w języku francuskim, że nigdzie dalej nie idzie. Była dosłownie jak sparaliżowana. Trzeba było wezwać pomoc z powierzchni. Nie potrafiła zrobić kroku naprzód. Nagle ktoś zawołał: „Nous allons vers le soleil”, czyli „Idziemy w stronę słońca”. Trochę się rozluźniła. Do tej historii często wracam w myślach – przyznaje Roman Chytry.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Śladami rodu Borsigów

Na terenie obecnego Zabrza potęgę przemysłową budowało niegdyś kilka rodów fabrykanckich. Jednym z nich byli Borsigowie, ród niemieckich przemysłowców, który odegrał kluczową rolę w industrializacji Śląska. Założycielem potęgi był August Borsig, twórca fabryk lokomotyw i zakładów przemysłowych (m.in. w Zabrzu/Biskupicach). Rodzina ta znacząco wpłynęła na krajobraz przemysłowy regionu, budując kopalnie i huty, a także inwestując w infrastrukturę społeczną. Pozostawili po sobie niemało pamiątek, w tym kopalnię Ludwik, osiedle patronackie Borsigwerk czy biskupicki zameczek. Historię rodu przypomniały Wrazidloki, zabierając nas w podróż po Biskupicach, a przy okazji po terenie dawnej kopalni.

Deja: Duża redukcja zatrudnienia w PGG to największe wyzwanie w historii

Polska Grupa Górnicza zatrudnia 35 tysięcy osób. W tym roku zakładamy zmniejszenie zatrudnienia o około 14 proc., to jest około 5 tysięcy pracowników. To największe wyzwanie w historii naszej spółki - mówi Łukasz Deja, prezes Polskiej Grupy Górniczej w rozmowie z portalem WNP.

Spór o dyrektywę ETS2: PiS za anulowaniem, rząd za przesunięciem

Rząd powinien zwrócić się do Komisji Europejskiej o wycofanie się z dyrektywy ETS2, która w Polsce uderzy w najbiedniejszych - uważa Ireneusz Zyska (PiS). Wiceminister klimatu i środowiska Urszula Zielińska przyznaje, że rząd chciałby opóźnienia ETS2, ale zarazem oznacza to mniej pieniędzy na transformację energetyczną.

Wydobycie węgla spada, a co z metanem? Zaskakujące dane z polskich kopalń.

Które z polskich kopalń emitują do atmosfery najwięcej metanu, a które nie radzą sobie najlepiej z jego zagospodarowaniem? Na te pytania będzie coraz trudniej znaleźć odpowiedź. Spółki węglowe nie palą się do ujawniania takich informacji, bo też niewiadomą jest to, jak bardzo unijne regulacje metanowe uderzą w sektor wydobywczy węgla kamiennego. A może być to uderzenie bolesne.