Do portu w Gdańsku wpłynął największy w historii statek

Maersk maersline

fot: Maersk Line

Singapurski kontenerowiec Maersk Taikung mierzy 332m długości i jest w stanie pomieścić ponad 8400 kontenerów

fot: Maersk Line

Do terminalu kontenerowego DCT wpłynął w poniedziałek przed południem największy w historii portu w Gdańsku kontenerowiec. Jednostka \"Maersk Taikung\" o długości ponad 330 metrów zainaugurowała połączenie Szanghaj-Gdańsk. To pierwszy polski port mający bezpośrednie, regularne połączenie kontenerowe z portami Dalekiego Wschodu.

Statek wypłynął z Szanghaju 1 grudnia 2009 r.; ma 332 m długości, 43,20 m szerokości, 14,50 m zanurzenia i na swój pokład może zabrać ponad osiem tysięcy TEU (jednostka określająca wymiar kontenera). Po wyładowaniu 344 kontenerów i załadunku 500, we wtorek opuści Gdańsk i wypłynie w kierunku Szanghaju - poinformował rzecznik gdańskiego portu Janusz Kasprowicz.

Połączenie obsługuje największy na świecie operator kontenerowy Maersk Line.

Statki będą obsługiwać zarówno kontenery w tranzycie morskim, czyli przeznaczone do Finlandii i do Rosji, oraz ładunki w imporcie z Dalekiego Wschodu do Polski i polski eksport na Daleki Wschód.

Do tej pory kontenery z Azji, które miały trafić do Polski wpływały do portów Europy zachodniej, m.in. Hamburga, Rotterdamu i Antwerpii.

DCT Gdańsk S.A. jest spółką zarejestrowaną w Polsce, będącą w większości własnością GIF II (Global Infrastructure Fund II), specjalnego funduszu zarządzanego przez Macquarie Group of Companies, z siedzibą główną w Australii. DCT w Gdańsku działa od ponad dwóch lat.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Norweski projekt Orlenu z unijnym dofinansowaniem dla innowacyjnych technologii klimatycznych

Atlas – wspólna inicjatywa firm Orlen Upstream Norway, Aker BP i Höegh Evi – otrzyma 223 mln euro z Funduszu Innowacyjnego Unii Europejskiej. Wsparcie posłuży do uruchomienia sieci transportu i magazynowania dwutlenku węgla na Norweskim Szelfie Kontynentalnym. Atlas ma umożliwić zatłaczanie 6 mln ton CO2 rocznie, a jego uruchomienie planowane jest na 2031 rok.

Kopalni już nie ma, dokumenty są nadal potrzebne. Gdzie ich szukać?

Do emerytury brakuje zaświadczenia o zarobkach z kilku lat. W domowej teczce jest świadectwo pracy, ale kopalnia od dawna nie fedruje, a w dawnym biurowcu mieści się inna firma. Telefon do kadr nie odpowiada. W takiej sytuacji najważniejsze staje się ustalenie, kto przejął dokumenty. Zamknięcie zakładu nie oznacza przecież, że przestają być potrzebne. Dla byłego pracownika właśnie teraz mogą mieć największe znaczenie.

Rozmowa netTG.pl - odcinek 92 - Arkadiusz Sułek | Prezes Chrobry S.A. Jak wygląda przejście z przemysłu do zbrojeniówki?

Arkadiusz Sułek, prezes Chrobry S.A., był gościem studia netTG.pl. W rozmowie o nowym funduszu wspierającym obronność, zainteresowaniu ze strony firm, w tym śląskich przechodzących z przemysłu do zbrojeniówki oraz o wsparciu dla samorządów, między innymi na budowę schronów.

70-metrowy szyb likwidowanej kopalni zrównany z ziemią

Prawie 70-metrowy szyb dawnej kopalni Czechosłowackiej Armii (ČSA) w Karwinie przeszedł do historii.