Do Polski przypłynęły 242 statki z importowanym węglem

1664556492 port gdanski tomasz dresler

fot: Port Gdański/Tomasz Dresler

W związku z rosyjską agresją na Ukrainę w Porcie Gdańskim zwiększone zostały przeładunki węgla

fot: Port Gdański/Tomasz Dresler

Import węgla na ostatni sezon zimowy wyniósł prawie 12,5 mln ton węgla - poinformował w czwartek wicepremier, minister aktywów Jacek Sasin. Jak dodał, węgiel przywiozły 242 statki, a z portów wyruszyło 3300 pociągów i 50 tys. ciężarówek z węglem.

Jak podkreślał Sasin na konferencji podsumowującej akcję importu i dystrybucji węgla, większość importu obsłużyły dwie spółki: PGE Paliwa i Węglokoks, a z tego węgla mogło skorzystać 3,8 mln gospodarstw domowych. 2450, czyli 99 proc. polskich gmin weszło do systemu dystrybucji węgla po gwarantowanej cenie dla mieszkańców - dodał.

Całkowity import od lipca 2022 do kwietnia 2023 wyniósł 12,4 mln ton węgla, od stycznia do kwietnia 2023 do gmin trafiło 1,15 mln ton - wynika z danych zaprezentowanych na konferencji.

- Każda rodzina ogrzewająca się węglem dostała 3 tys. zł dodatku węglowego, a gdy to się okazało niewystarczające, dodatkowe pieniądze trafiły do importerów, aby cena tony węgla nie była wyższa niż 2 tys. zł. - przypomniał wicepremier.

- Gdyby państwo nie posiadało własności w gospodarce i dużych firm, które mogły się zaangażować to z kryzysów wyszlibyśmy dużo bardziej poobijani. Bez państwowych spółek górniczych, energetycznych i państwowych portów tej akcji nie dałoby się przeprowadzić - podkreślał Sasin. - Wiele kryzysów przed nami, kryzys energetyczny trwa, przed nami kolejna zima, która będzie kolejną próbą dla państwa - zaznaczył.

Odpowiedzialny za operację importu i dystrybucji węgla wiceminister aktywów Karol Rabenda oceniał, że prawdopodobnie by się nie udała, gdyby nie aktywna postawa spółek Skarbu Państwa. Jak podkreślał, w szczytowym momencie operacji z punktów prowadzonych przez importerów do gmin wyjeżdżało 56 tys. ton węgla dziennie.

- Dziś dysponujemy już odpowiednią wiedzą i jesteśmy gotowi na każdy ewentualny następny kryzys - zaznaczył Rabenda.

- Sama interwencja spowodowała, że w prywatnych składach ceny węgla szybko spadły z 3,5 do 2 tys. zł za tonę - podkreślił wiceminister.

W połowie lipca 2022 r. premier Mateusz Morawiecki zobowiązał spółki PGE Paliwa i Węglokoks do importu węgla odpowiedniego dla gospodarstw domowych. W listopadzie 2022 r. w życie weszła ustawa przewidująca, że gminy, spółki gminne i związki gminne będą mogły kupować węgiel od wskazanych podmiotów za nie więcej niż 1,5 tys. zł za tonę i sprzedawać go w cenie nie wyższej niż 2 tys. zł za tonę. Podmioty, które mogły sprzedawać węgiel dla samorządów to Polska Grupa Górnicza, PGE Paliwa, Węglokoks, Węglokoks Kraj, Tauron Wydobycie, oraz LW Bogdanka. Do zakupu uprawnione były gospodarstwa domowe, którym przysługiwał dodatek węglowy. Pojedyncze gospodarstwo mogło kupić po preferencyjnej cenie 1,5 tony węgla w 2022 r. i kolejne 1,5 tony po 1 stycznia 2023 r.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.