Do Banku Światowego po kasę dla energetyki i górnictwa
fot: ARC
Waszyngtoński Międzynarodowy Bank Odbudowy i Rozwoju, znany jako Bank Światowy na restrukturyzację polskiego górnictwa pożyczył już w przeszłości ok. 300 mln dolarów
fot: ARC
Ministerstwo Gospodarki (MG) rozmawia z Bankiem Światowym (BŚ) o finansowaniu inwestycji w górnictwie i energetyce. Według Joanny Strzelec-Łobodzińskiej, wiceminister gospodarki odpowiedzialnej za oba sektory, rozmowy są na razie prowadzone na szczeblu operacyjnym, a właściwy departament pracuje nad formalnym zapytaniem ofertowym - podał \"Puls Biznesu\".
Finansowanie z BŚ, a także kilku banków komercyjnych, ma być elementem szeroko zakrojonego programu rządowego. \"Puls Biznesu\" pisał o nim już dwa miesiące temu. Joanna Strzelec-Łobodzińska zapowiadała wówczas, że rola rządu nie będzie polegać tylko na pośrednictwie między poszukującymi pieniędzy na inwestycje branżami a instytucjami finansowymi. Resort gospodarki chciałby wesprzeć program rządowymi gwarancjami, co w czasach kryzysu może być jedyną metodą zdobycia finansowania. Kredyty mają być komercyjne, ale MG liczy, że dzięki programowi firmy planujące inwestycje nie musiałyby śrubować wyników finansowych, co powinno ograniczyć tempo i skalę podwyżek cen energii, które ostatnio mocno dokuczyły krajowemu przemysłowi. Przedsięwzięcie jest planowane na wielomiliardową skalę. Według wiceminister, udziałem w nim są zainteresowane co najmniej trzy banki komercyjne, z którymi resort również prowadzi rozmowy.