Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

30.97 PLN (-2.61%)

KGHM Polska Miedź S.A.

288.20 PLN (-1.97%)

ORLEN S.A.

130.50 PLN (+1.24%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.33 PLN (-1.67%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.16 PLN (-2.68%)

Enea S.A.

21.00 PLN (-0.28%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

24.30 PLN (+0.62%)

Złoto

5 113.54 USD (+0.29%)

Srebro

84.52 USD (+0.14%)

Ropa naftowa

100.83 USD (-0.82%)

Gaz ziemny

3.25 USD (+0.09%)

Miedź

5.82 USD (-0.13%)

Węgiel kamienny

128.60 USD (-0.23%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

30.97 PLN (-2.61%)

KGHM Polska Miedź S.A.

288.20 PLN (-1.97%)

ORLEN S.A.

130.50 PLN (+1.24%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.33 PLN (-1.67%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.16 PLN (-2.68%)

Enea S.A.

21.00 PLN (-0.28%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

24.30 PLN (+0.62%)

Złoto

5 113.54 USD (+0.29%)

Srebro

84.52 USD (+0.14%)

Ropa naftowa

100.83 USD (-0.82%)

Gaz ziemny

3.25 USD (+0.09%)

Miedź

5.82 USD (-0.13%)

Węgiel kamienny

128.60 USD (-0.23%)

Do akcji na rozkaz

fot: Maciej Dorosiński

Pułkownik Ashad Gabbasow podkreśla, że kazachskie służby ratownictwa górniczego zapweniają bezpieczeństwo nie tylko kopalniom, ale również przemysłowi gazowemu i naftowemu

fot: Maciej Dorosiński

W ciągu roku wyjeżdżamy do około dwóch tysięcy akcji. Są to działania obejmujące górnictwo węglowe, ale również gazowe i naftowe.

Zdarzają się jednak sytuacje, kiedy bierzemy udział w gaszeniu pożarów na stepach - mówi Ashad Gabbasow, 30-letni ratownik górniczy z Kazachstanu. Pracuje on w Centralnym Sztabie Paramilitarnych Służb Ratownictwa Górniczego.

Prawie jak wojsko, ale...
Słowo "paramilitarnych" w pierwszej kolejności przykuwa moją uwagę, więc proszę Ashada - albo raczej pułkownika Gabbasowa - o wyjaśnienie.

- Przede wszystkim chodzi o to, że w naszych służbach organizacja jest podobna do wojska. Mamy stopnie wojskowe, a zamiast poleceń wydawane są rozkazy. Tak to można pokrótce wytłumaczyć. Nie jesteśmy jednak w żaden sposób częścią sił zbrojnych, bo podlegamy Ministerstwu do Spraw Nadzwyczajnych Sytuacji - wyjaśnia Gabbasow, który zanim został ratownikiem, przez sześć lat pracował w górnictwie nafty i gazu.

Pytam dalej: - Czy ratownik może odmówić wykonania rozkazu?

- To raczej nie wchodzi w grę. W czasie mojej niedługiej służby nie spotkałem się z takim przypadkiem nawet w opowieściach. Przede wszystkim chodzi tutaj o honor, bo jak potem można spojrzeć kolegom w twarz? Na drugim planie zostają takie kwestie, jak dalsze zatrudnienie czy kariera zawodowa - mówi Gabbasow, który do Polski przyjechał z czterema innymi ratownikami na zaproszenie Centralnej Stacji Ratownictwa Górniczego w Bytomiu. Pięciodniowa wizyta, która miała miejsce od 16 do 20 kwietnia, służyła wymianie doświadczeń oraz przedstawieniu gościom z Kazachstanu organizacji naszych służb ratownictwa górniczego.

Jak to jest w Kazachstanie
- W sumie mamy 3645 ratowników górniczych, aby wstąpić do służby, trzeba mieć ukończone 21 lat. Na emeryturę można przejść w wieku 63 lat. W kopalniach nie ma stacji ratowniczych i ratownicy nie pracują przy wydobyciu. Ich zawodem jest właśnie ratownictwo - mówi 30-letni Kazach. Jego ojciec, Syrym Gabbasow, pracował w górnictwie rud i przeszedł drogę od górnika do dyrektora, a obecnie pracuje w resorcie odpowiedzialnym m.in. za górnictwo.

- Nie ma żadnych wcześniejszych emerytur ze względu na specyfikę pracy? - pytam, przedstawiając polskie realia.

- Mniej więcej w wieku 50 lat ratownicy są przesuwani do działów szkoleń oraz do zaplecza technicznego, gdzie dbają o sprzęt. Tam spokojnie pracują do emerytury i nie biorą już udziału w akcjach - tłumaczy Gabbasow, po czym zaznacza, że trwają już prace nad ustawą, która ma skrócić czas pracy ratowników. Być może wejdzie ona w życie jeszcze w tym roku.

Skoro rozmawiamy o pracy, to muszę spytać o zarobki.

- Płaca jest uzależniona przede wszystkim od lat służby. Dawniej było jednak tak, że ratownicy zarabiali mniej niż górnicy. Teraz uposażenie nie może być niższe niż pensja górnika - mówi Kazach.

- A w przybliżeniu ile wynosi?

- W przybliżeniu tyle, co w Polsce - uśmiecha się 30-latek, który w sztabie centralnym kazachskich służb odpowiada za sprawy ratownictwa i profilaktyki.

Na ratunek zgodnie z umową
Ratownictwo górnicze w Kazachstanie jest skupione wokół sztabu. Jego oddziałami terenowymi są tzw. filie, które podpisują umowy z zakładami, które prowadzą eksploatację w danym regionie. W ten sposób zobowiązują się do udzielania pomocy w czasie wypadków i katastrof.

- A co, jeśli dany zakład odmówi podpisania umowy?

- Wówczas zobowiązuje się do zorganizowania własnych służb, ale takich przypadków nie ma, bo jest to po prostu nieopłacalne. W ten sposób jesteśmy monopolistą na rynku, ale poziom cen jest regulowany na szczeblu rządowym. Ponadto każda filia wyznacza ceny na podstawie kryteriów takich, jak: wielkość produkcji, koszty produkcji oraz ryzyko towarzyszące ewentualnym akcjom ratowniczym - wyjaśnia Gabbasow, który zaznacza, że w Polsce bardzo podoba mu się organizacja ratownictwa, a przede wszystkim sprzęt, którym dysponują nasi ratownicy.

- Ta wizyta to ciekawe doświadczenie, w końcu człowiek uczy się całe życie - tak 30-letni Kazach podsumowuje swój pobyt nad Wisłą.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Tereny dawnej kopalni Miechowice czeka potężna transformacja. Co tam powstanie?

"Silesia Bytom Park" to nowy rozdział w historii dawnej kopalni Miechowice. Na 26 poprzemysłowych hektarach pojawi się nowoczesne centrum aktywności gospodarczej. Tereny od SRK kupiło Towarzystwo Finansowe Silesia.

Fitch podwyższa prognozę wzrostu PKB Polski w '26 do 3,6 proc.

Agencja Fitch podwyższyła prognozę dynamiki PKB Polski w 2026 r. do 3,6 proc. z 3,2 proc., a w bieżącym roku prognozuje jeszcze jedną, ostatnią obniżkę stóp przez RPP o 25 pb. - podano w kwartalnym raporcie agencji.

Nie takie hałdy straszne, jak je malują

Wokół hałd narosło wiele opowieści o tym, jak potrafią uprzykrzyć życie, jak bardzo trują i niszczą wszystko, co na nich rośnie. Nie zawsze jednak tak się dzieje.

Konflikt na Bliskim Wschodzie pokazał, że Europa nie ma autonomii energetycznej

Eskalacja konfliktu na Bliskim Wschodzie ponownie uwidoczniła brak pełnego bezpieczeństwa energetycznego Europy - ocenili w opublikowanym w czwartek komentarzu analitycy Allianz Trade. W ich opinii, choć zależność Europy od rosyjskiego gazu uległa poprawie, jest to jednak zastąpienie jednej zależności inną.