Do 2030 r. Polska może potrzebować 56 GW nowych mocy w energetyce

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

Zgodnie z przepisami wniosek o wypłatę bonu energetycznego trzeba będzie złożyć wójtowi, burmistrzowi lub prezydentowi miasta

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

Do 2030 r. Polska może potrzebować 56 GW nowych mocy w energetyce, z czego 46 GW mają stanowić OZE, a 10 GW dodatkowe źródła gazowe - ocenili eksperci Forum Energii. Zaznaczyli, że kluczowe decyzje ws. przyszłości sektora energetycznego wciąż czekają na rozstrzygnięcie.

Eksperci Forum Energii poinformowali w najnowszym raporcie “Czas inwestycji. Wnioski z modelowania systemu energetycznego Polski do 2040 r.“, że aby zbudować nowoczesny i stabilny system energetyczny, przy jednoczesnym rozwoju zielonego wodoru, elektryfikacji ciepłownictwa i transportu, Polska musi jeszcze w tej dekadzie zainwestować w znaczące moce wytwórcze i magazynowe.

“Do 2030 r. możemy potrzebować 56 GW nowych mocy, z czego 46 GW mają stanowić odnawialne źródła energii. Równolegle niezbędne może się okazać uruchomienie 17 GW magazynów energii o pojemności 70 GWh. Do 2040 r. całkowita skala inwestycji w nowe moce może wzrosnąć do ponad 100 GW względem obecnych zdolności wytwórczych“ - stwierdzili eksperci. Przyznali, że to “ogromne wyzwanie“, które wymaga usunięcia barier administracyjnych, zwłaszcza dla energetyki wiatrowej na lądzie, oraz wsparcia krajowej produkcji technologii, takich jak magazyny energii i pompy ciepła.

Z analiz Forum Energii wynika, że od 2035 r. węgiel może odgrywać już tylko “marginalną rolę“ w systemie elektroenergetycznym i ciepłownictwie. “Taki scenariusz pozwala ograniczyć dopłaty do górnictwa nawet o 60 mld zł w porównaniu do aktywnego scenariusza (WAM) Krajowego Planu na rzecz Energii i Klimatu (KPEiK) przedstawionego w październiku 2024 r.“ - podali. Zastrzegli, że nowe podejście wymaga jednak rewizji umowy społecznej z górnikami.

Zdaniem ekspertów, niezależnie od przyszłych relacji cenowych paliw, analizy wskazują na konieczność budowy dodatkowych (ok. 10 GW) elastycznych jednostek gazowych, ponad te, które już uzyskały kontrakty na rynku mocy lub zostały uwzględnione w projekcie KPEiK.

“Jednostki gazowe mogą wspierać system w sytuacjach braku energii z OZE, ale nie powinny stać się jego fundamentem“ - stwierdzili eksperci. Ich zdaniem to magazyny energii oraz mechanizmy elastyczności popytu będą stanowić kluczowe źródło elastyczności i zdolności bilansujących systemu elektroenergetycznego, umożliwiając bezpieczną i efektywną absorbcję rosnącej produkcji z OZE przez ten system.

“Takie podejście pozwoli na istotne ograniczenie zużycia gazu w sektorze elektroenergetycznym, który w dłuższej perspektywie może być zastępowany krajowym biometanem. Do realizacji tych inwestycji potrzebna jest reforma rynku mocy“ - wskazali eksperci.

Zwrócili jednak uwagę, że decyzje dotyczące przyszłości sektora energetycznego - m.in. budowy nowych mocy wytwórczych (w tym rozwoju OZE) czy modernizacji sektora ciepłowniczego - wciąż czekają na rozstrzygnięcie. “Nadal czekamy na rewizję Krajowego Planu na rzecz Energii i Klimatu i strategię dla ciepłownictwa“ - dodali.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.