Do 2022 r. w stolicy Górnego Śląska ma powstać 11 zbiorników retencyjnych

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

Władze Katowic zapewniają, że założeniem projektu jest przede wszystkim poprawa komfortu życia mieszkańców i stworzenie miasta przyjaznego dla ludzi

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

Budowę 11 zbiorników retencyjnych wody deszczowej wraz z 7 km kanalizacji deszczowej zaplanował do 2022 r. kosztem 63,9 mln zł samorząd Katowic. Dotąd powstał już jeden taki zbiornik, w dzielnicy Piotrowice, o pojemności 1,5 tys. m sześc.

Jak wynika ze środowej, 8 maja, informacji w biuletynie katowickiego magistratu, na całą wieloletnią inwestycję miasto ma już zapewnione 32,7 mln zł dotacji - z Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko, z puli na systemy gospodarowania wodami opadowymi na terenach miejskich. Pieniądze te rozdziela Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej; umowę dofinansowania podpisano w 2017 r.

Jednym z pierwszych etapów unijnego projektu była budowa zbiornika w rejonie ul. Tyskiej w dzielnicy Piotrowice, w pobliżu katowickiego osiedla Odrodzenia. To element zadania "Uporządkowanie odprowadzania wód deszczowych zlewni rzeki Mlecznej w Katowicach", przewidujący budowę trzech zbiorników, wraz z potrzebną infrastrukturą.

Podziemny zbiornik przy ul. Tyskiej ma 51 m długości, 25 m szerokości i 1540 m sześc. pojemności; pozostałe, mniejsze zbiorniki w tym rejonie, będą miały pojemność 229, 621 oraz 185 m sześc.

Cały projekt "Uporządkowanie systemu gospodarowania wodami opadowymi w Katowicach - Etap I", prowadzony przez spółkę Katowicka Infrastruktura Wodociągowo-Kanalizacyjna, zakłada budowę w różnych dzielnicach Katowic do 2022 r. 11 podziemnych zbiorników o łącznej pojemności prawie 6,5 tys. m sześc. oraz kanalizacji deszczowej o łącznej długości ponad 7 km.

Powierzchnia objęta systemem zagospodarowania wód deszczowych wyniesie 56 km kw. Inwestycję podzielono na sześć zadań realizacyjnych w rejonach: osiedla Odrodzenia, ul. Radockiego, ul. Bażantów, ul. Dudy-Gracza, osiedla Zgrzebnioka, ul. Dytrycha, ul. Pod Młynem, ul. Milowickiej, osiedla Widok, ul. Dunikowskiego, ul. Stęślickiego oraz ul. Morawa

"Realizacja inwestycji pozwoli zabezpieczyć narażone na zalewania części miasta, które w wyniku negatywnych zmian klimatycznych coraz częściej są zagrożone występującymi powodziami spowodowanymi intensywnymi opadami deszczu" - powiedziała cytowana w miejskim biuletynie Anna Wilk z Katowickiej Infrastruktury Wodociągowo-Kanalizacyjnej.

"Ponadto, prawidłowo funkcjonująca kanalizacja deszczowa, w połączeniu ze zbiornikami retencyjnymi, umożliwi gromadzenie wody, która będzie mogła być wykorzystana przez służby komunalne np. do podlewania zieleni miejskiej" - dodała.

Budowana infrastruktura pozwoli na retencjonowanie wód opadowych i kontrolowane odprowadzanie - poprzez m.in. urządzenia podczyszczające - do środowiska. Skutkiem będzie też odciążenie istniejących systemu kanalizacyjnego oraz oczyszczalni ścieków.

W piątek po południu Katowicka Infrastruktura Wodociągowo-Kanalizacyjna zorganizuje "Piknik na zbiorniku", chcąc pokazać, jak powstawał pierwszy z 11 zbiorników projektu. Najmłodsi będą mogli na warsztatach stworzyć własne chmury deszczowe, wykonać doniczki z rur i butelek czy sprawdzić, jak woda potrafi ożywić rysunki.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Pogorszyły się krótkoterminowe perspektywy inflacji

Pogorszyły się krótkoterminowe perspektywy inflacji ze względu na ryzyko dłuższego utrzymania się cen paliw na wysokim poziomie - napisali ekonomiści ING Banku Śląskiego w komentarzu do wtorkowych danych o inflacji.

Gaz w Europie drożeje, w IV kwartale może być 100 euro za MWh

Ceny gazu w Europie rosną. To będzie droga zima. Podziękuj Trumpowi

Zielone światło dla biogazowni w Rybniku. Utrzymano decyzję środowiskową

Decyzja środowiskowa dla budowy biogazowni w rybnickiej dzielnicy Niewiadom została utrzymana - informuje odpowiedzialna za inwestycję spółka Centrum Zielonej Energii.

Wstyd na cały świat. Financial Times opisał jeden z największych skandali w historii Polski. Co to za afera?

"Financial Times" opisał jeden z największych skandali w historii naszego kraju - powiedział we wtorek premier Donald Tusk odnosząc się do publikacji gazety. Jak mówił, tekst dotyczy przekazania przez Orlen "gigantycznych sum pieniędzy bez żadnej gwarancji uzyskania paliwa".