Długi gastronomii wzrosły po pandemii do ponad 754 mln zł

1595411483 mlodzipracapracownik

fot: Devire

Czas poszukiwania pracy zdecydowanie się wydłużył. Dotychczas blisko 60 proc. kandydatów szukało pracy poniżej 3 miesięcy. Dziś ten czas wydłużył się do 6 miesięcy

fot: Devire

Zaległości branży gastronomicznej wzrosły po pandemii i przekroczyły 754 mln zł. Rekordzistą, z ponad 47 mln zł długu, jest restaurator z Dolnego Śląska - wynika z danych Rejestru Dłużników BIG InfoMonitor. Eksperci zwrócili uwagę, że jest coraz mniej chętnych do stołowania się na mieście.

Z badania Inflacja i wojna w Ukrainie a budżety domowe Polaków zrealizowanego przez Quality Watch dla Rejestru Dłużników BIG InfoMonitor wynika, że w grupie osób korzystających z gastronomii 54 proc. zapowiedziało, że teraz wydadzą mniej na jedzenie na mieście, co oznacza, że albo będą bywać rzadziej, albo znajdą lokale tańsze niż te wcześniej odwiedzane. Z kolei 37 proc. badanych deklaruje, że nie zmieni swoich budżetów przewidzianych na gastronomię, a 9 proc. ankietowanych jest gotowych na wyższe rachunki.

- Branża, która wraz ze wzrastającą zamożnością społeczeństwa miała się coraz lepiej, została mocno poturbowana przez pandemię, a teraz bez chwili na oddech musi stawić czoło galopującej inflacji i poczuciu niepewności, jakie wywołuje wojna - ocenił prezes BIG InfoMonitor Sławomir Grzelczak.

Z danych BIG InfoMonitor wynika, że w pierwszym roku z COVID-19, mimo dopłat i pomocy państwa, wartość nieuregulowanych przez firmy gastronomiczne faktur i rat kredytów wzrosła o prawie 90 mln zł i przekroczyła 734 mln zł. Od kwietnia zeszłego roku do kwietnia tego roku przybyło 20 mln zł. Na podobnym poziomie wciąż zwiększa się liczba firm niesolidnych dłużników. - Rocznie przybywa ich bowiem ponad 300 i obecnie zaległości wobec kontrahentów ma niemal 10,5 tys. podmiotów gastronomicznych aktywnych, zawieszonych i zamkniętych - wskazał Grzelczak.

Najgorzej radzą sobie firmy gastronomiczne z Mazowsza, gdzie jest zarówno najwięcej zadłużonych restauratorów, jak i najwyższe wartości długów - 2122 firmy i prawie 151 mln zł zaległości. Wśród przedsiębiorców ze Śląska problemy ma 1415, a ich łączna zaległość przekracza 78 mln zł. Na drugiej pozycji pod względem zadłużenia jest Dolny Śląsk z kwotą niemal 112 mln zł. Z kolei najwyższą średnią zaległość przypadającą na gastronomiczny biznes notuje woj. świętokrzyskie - prawie 143 tys. zł.

- Najwyższą zaległość przypadającą na jednego restauratora według danych zgromadzonych w Rejestrze Dłużników BIG InfoMonitor i danych biura informacji kredytowych BIK odnotowano natomiast w woj. dolnośląskim - ponad 47 mln zł. Na drugiej pozycji uplasował się przedsiębiorca z woj. świętokrzyskiego z zaległością na prawie 17,5 mln zł, a na trzeciej z Mazowsza - 11,8 mln zł. Łączna wartość zadłużenia wszystkich szesnastu wojewódzkich rekordzistów wynosi prawie tyle, co łączna zaległość wszystkich restauratorów z woj. mazowieckiego, których jest 2122 - zwróciła uwagę Halina Kochalska z BIG InfoMonitor.

- O ile dłużników przybywa głównie wśród prowadzących restauracje, to za przyrost zaległości w ostatnich 12 miesiącach odpowiadają przede wszystkim ruchome placówki gastronomiczne, czyli m.in. obstawiające różnego rodzaju imprezy masowe foodtrucki. Podwoiły one swoje zaległości do 34 mln zł. Choć jest szansa, że liczne wydarzenia organizowane tego lata podreperują ich finanse - zwrócił uwagę Grzelczak.

Catering natomiast zwiększył długi o 2,5 mln zł do 50 mln zł, a firmy, których główną działalnością jest serwowanie napojów mają prawie 42 mln zł zaległości, czyli o 5 mln zł więcej niż przed rokiem. Nieopłacone faktury i raty niemal 7,7 tys. stałych lokali restauracyjnych pozostają najwyższe - ponad 602 mln zł. Udział firm z zaległościami wśród wszystkich z branży gastronomicznej wynosi obecnie niemal 7 proc., czyli powyżej średniej dla całej gospodarki, bo wśród ogółu firm jest to ponad 5 proc.

Analitycy BIG InfoMonitor zwrócili uwagę, że w 2021 r. 2,5 tys. lokali dodało do podstawowej działalności w KRS kod oznaczający sprzedaż przez internet. Mimo to w marcu tego roku 78 proc. firm znajdowało się w złej lub bardzo złej kondycji finansowej, a z pozostałych 22 proc. tylko 3,7 proc. mogło określić swoją sytuację finansową jako bardzo dobrą - wskazali, powołując się na dane wywiadowni gospodarczej Dun&Bradstreet.

Jak wynika z badań BIG InfoMonitor, skłonność do cięcia wydatków w obawie o finanse, jest dziś generalnie wyższa niż na początku pandemii. Wtedy nie 54 proc. a 45 proc. ograniczało wydatki na jedzenie w restauracjach i więcej osób, 11 proc., folgowało sobie i płaciło wyższe rachunki niż wcześniej.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Uniwersytet Ekonomiczny też zaprasza kandydatów na studia

W tegorocznej rekrutacji na pierwszy rok studiów Uniwersytet Ekonomiczny w Katowicach przygotował 5650 miejsc. W ofercie dla kandydatów są 34 unikalne programy studiów (w ramach 25 kierunków na I stopniu studiów i 27 kierunków na II stopniu studiów), w tym 9 o profilu praktycznym.

Unia Europejska chce chronić producentów stali

Unia Europejska wprowadza niższe limity bezcłowego importu stali. Po przekroczeniu dopuszczalnego wolumenu stawka celna będzie wynosić nie 25 proc., ale 50 proc. To rozwiązania z rozporządzenia zatwierdzonego w maju br. przez Parlament Europejski. Ich celem jest ochrona unijnego przemysłu stali, który zmaga się z wieloma trudnościami w związku z globalną nadwyżką podaży tego surowca. Nowe przepisy mogą wzmocnić również konkurencyjność polskiego sektora.

Konsolidacja w śląskiej zbrojeniówce. Bumar-Łabędy przejmuje Bumar-Mikulczyce

Śląska zbrojeniówka łączy siły. Gliwicki zakład Bumar-Łabędy przejmie Bumar-Mikulczyce z Zabrza. Ogłoszono już plan połączenia, który – jak zaznaczono – wpisuje się w długofalową strategię Polskiej Grupy Zbrojeniowej. Obie spółki znalazły się także na liście kluczowych firm programu SAFE.

Państwowy gigant rozmawia z bankami o zasadach restrukturyzacji zadłużenia spółki

Grupa Azoty podpisała z kilkoma bankami wstępne kluczowe warunki restrukturyzacji zadłużenia spółki; m.in. wydłużono ostateczny termin spłaty finansowania do końca 2030 r. oraz ustalono karencję w spłacie rat do końca czerwca 2027 r. - poinformowała Grupa Azoty w komunikacie giełdowym.