Dlaczego węgiel rekordowo drożeje? Zatrzymajmy to wariactwo!

fot: Jarosław Galusek/ARC

Łukasz Horbacz 20 kwietnia 2017 r. został wybrany na stanowisko prezesa Izby Gospodarczej Sprzedawców Polskiego Węgla

fot: Jarosław Galusek/ARC

Jesień uraczyła nas wyjątkowo niskimi temperaturami, coraz częściej słyszy się głosy meteorologów zapowiadających zimę stulecia, a na niektórych składach opału klienci zapisują się w kolejce po węgiel w cenach wyższych niż kiedykolwiek do tej pory.  Co jest przyczyną takiego stanu rzeczy? - zastanawia się Łukasz Horbacz, szef Izby Gospodarczej Sprzedawców Polskiego Węgla w Katowicach.

Węgla brakuje, a jego ceny na składach są o 25 proc. wyższe niż w analogicznym okresie ubiegłego roku. Fundamentalną przyczyną deficytu węgla jest wyjątkowo niskie wydobycie krajowego górnictwa.

Nie trzeba szukać winnych w zarządach
- I nie ma tu co szukać winnych wśród zarządów spółek. Niskie wydobycie, wynikało z niskiego poziomu inwestycji w rozpoznanie nowych złóż i zapewnienie sobie nowych frontów. Niski poziom inwestycji natomiast wynikał z faktu, że w latach 2013-2016 walczące o przeżycie spółki nie dysponowały zasobami finansowymi mogącymi zapewnić im inwestycje choćby zapewniające utrzymanie stałego poziomu produkcji w przyszłości. Zresztą przy tak niskich poziomach cenowych, jakie widzieliśmy jeszcze niespełna dwa lata temu nikt nawet nie chciał myśleć o zwiększaniu wydobycia - przypomina Horbacz.

Ceny na świecie nagle pociągnęły polski rynek
Wystarczył rok, by sytuacja zmieniła się diametralnie. Najpierw ceny na rynkach światowych wzrosły o 100 proc. ciągnąc w górę także ceny na rynku polskim. W dalszej kolejności wydłużony sezon grzewczy 2016-2017 i problemy geologiczne w wielu kopalniach w pierwszej połowie roku spowodowały niższe od (i tak konserwatywnego) planu wydobycia. Wyzwoliło to kolejną falę wzrostów cen. W rezultacie dystrybutorzy węgla nie zdążyli odbudować zapasów przed kolejnym sezonem.

Import nie wypełni niedoborów
Import, mimo, że po siedmiu miesiącach 2017 r. jest wyższy o 1,3 mln t w porównaniu do analogicznego okresu zeszłego roku nie wystarcza, aby zastąpić krajowe niedobory. Wąskie gardła w postaci przepustowości przejść granicznych, terminali przeładunkowych, czy w końcu niedostateczna ilość węglarek sprawiają, że import w tym roku niedoborów na naszym rynku w całości na pewno nie wypełni.

Uchwały antysmogowe
Na ostatnie wzrosty cen ogromy wpływ miały także uchwały antysmogowe. W Małopolsce i na Śląsku – w województwach o największym zużyciu węgla przez gospodarstwa domowe – zakazano spalania najtańszych paliw węglowych – mułu, flotu węglowego i węgla brunatnego.

Aby zapewnić skuteczność swoich zakazów, marszałkowie obu województw apelowali do producentów o wycofanie mułu i flotu z oferty dla sektora komunalno-bytowego. Spółki apeli wysłuchały, zdejmując z łaknącego węgla rynku kolejne 400-500 tys. ton paliw (ok. 6 proc. całego krajowego zapotrzebowania na węgiel przez sektor komunalno-bytowy).

Ubóstwo energetyczne
- Marszałkowie zaklinali rzeczywistość twierdząc, że uchwały antysmogowe nie wpłyną na wzrost kosztów ogrzewania. Już wpłynęły. I to znacząco. A to dopiero początek! Niestety, tak to jest, gdy nierozumiejący gospodarki urzędnicy, walcząc ze smogiem, generują cała masę większych problemów - pisze Łukasz Horbacz, zapowiadając, że wkrótce trzeba będzie się zająć ubóstwem energetycznym, które za sprawą uchwał antysmogowych i rozporządzenia ministra rozwoju o kotłach 5. klasy dotknie niemal 40 proc. ogrzewających się węglem.

- Ciekawe też, czy „ekolodzy” alarmujący o przedwczesnej  śmierci tysięcy osób rzekomo spowodowaną przez smog pochylą się nad umierającymi z powodu ubóstwa energetycznego? Pewnie nie, bo to przecież nie w ich interesie - stwierdza szef IGSPW.

Wariactwo można jeszcze zatrzymać!
Horbacz jest zdania, że "to wariactwo można jeszcze zatrzymać":

– Do końca października 2017 r. zbieramy podpisy pod petycją – NIE dla SMOGU – TAK dla WĘGLA. Zachęcamy do oddania głosu pod petycją, jeżeli chcą Państwo jeszcze powstrzymać ubóstwo energetyczne Polaków na niespotykana dotąd skalę. Głos można oddać tu: http://polski-wegiel.pl/sejmiki-tresc-petycji/.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Grupa PGE przedstawiła aktualizację strategii do 2035 r. – Energia cyfrowej przyszłości

Grupa PGE przedstawiła zaktualizowaną Strategię do 2035 roku. Wyznacza ona kierunki dalszego rozwoju Grupy PGE w warunkach dynamicznych zmian na rynku energii, tj. elektryfikacji gospodarki, rozwoju technologii cyfrowych i sztucznej inteligencji, a także wskazuje kierunki wzrostu efektywności wykorzystania kapitału oraz odpowiedzialnej polityki dywidendowej. Szacowane łączne nakłady inwestycyjne Grupy PGE do 2035 roku wyniosą około 210 mld zł, co przełoży się na wzrost wyniku EBITDA do ponad 30 mld zł w 2035 roku. Strategia zakłada także powrót do wypłacania dywidendy od podziału zysku za 2026 rok. Strategia podtrzymuje cele klimatyczne Grupy PGE, w tym osiągnięcie zerowej emisji netto z wytwarzania do 2050 roku. 

Zmniejszą liczbę firm zobowiązanych do raportowania zrównoważonego rozwoju

We wtorek rząd zajmie się projektem ustawy, który ma na celu zmniejszenie grupy podmiotów zobowiązanych do przygotowywania raportów zrównoważonego rozwoju oraz zmiany w zasadach raportowania dla grup kapitałowych.

UOKiK nałożył niemal 4 mln zł kary na firmę pożyczkową Aasa Polska

Niemal 4 mln zł kary nałożył Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów na firmę pożyczkową Aasa Polska. Zdaniem Urzędu, spółka naruszyła zbiorowe interesy konsumentów poprzez sztuczne zawyżanie całkowitej kwoty kredytu i omijanie przepisów ustawy o kredycie konsumenckim.

Zima – kto już o niej myśli?

Choć za oknem śniegu jeszcze nie ma, właśnie teraz warto zaplanować zimowy wypoczynek dla całej rodziny. Hotele***NAT zapraszają zarówno w góry - do Krynicy Zdroju, Bukowiny Tatrzańskiej, Ustronia i Wisły, jak i nad Bałtyk - do Sarbinowa oraz Świnoujścia. Niezależnie od tego, czy szukacie śnieżnych stoków, morskiego spaceru czy ciepłego basenu, każdy znajdzie wersję zimowego odpoczynku dla siebie.