Dlaczego firmy stają się niewypłacalne?

fot: ARC

Nowa ustawa zawiera zasadniczo trzy komponenty: obszerną nowelizację Prawa upadłościowego i naprawczego, które ma się stać regulacją dotyczącą wyłącznie procesów likwidacyjnych, nową ustawę Prawo restrukturyzacyjne oraz szereg przepisów dostosowujących

fot: ARC

Główną przyczyną niewypłacalności firm jest nieterminowe spłacanie faktur przez ich klientów. W najlepszym wypadku brak należnych pieniędzy na rachunku ogranicza ich możliwości inwestycyjne, w najgorszym same stają się dłużnikami.

- Często przedsiębiorcy dbają bardziej o klienta, niż nie o to, żeby się obronić przed nieterminowymi płatnościami - uważa Agnieszka Surowiec z zajmującej się wierzytelnościami firmy Intrum Justitia. - Najczęściej powodem nieterminowych płatności jest niesprawdzenie kontrahenta. W takich przypadkach polecamy weryfikację lub monitoring i rozmowę na temat tego, jakie terminy płatności dla przedsiębiorcy są najbardziej efektywne. Po to, żeby obie strony znalazły się we wspólnym miejscu.

Intrum Justitia przygotowała raport o płatnościach w całej Europie. W badaniu wzięło udział 9000 firm z 29 krajów podzielonych na cztery obszary. Najlepiej swoje zobowiązania spłacają kontrahenci z Europy Północnej, najgorzej - z Południowej, która znalazła się na czwartej pozycji. Wschodnia część kontynentu, do której zaliczono Polskę, uplasowała się na trzecim miejscu.

- Niższa płynność finansowa przede wszystkim obniża możliwości inwestycyjne - przekonuje Surowiec. - Wpływa też mocno na redukcję w przedsiębiorstwach. Jeżeli płatności są regulowane nieterminowo, to przedsiębiorcy nie mogą inwestować. Niestety, czasami też wymaga to redukcji zatrudnienia. Wyobraźmy sobie, jakby wyglądała sytuacja przedsiębiorców, gdyby mieli te pieniądze, które corocznie muszą odpisywać w straty. One mogłyby być przeznaczone na rozwój.

Z Europejskiego Raportu Płatności 2015 wynika, że rocznie europejskim firmom z powodu nieuiszczonych płatności przepada 3,1 proc. dochodu. Odpowiada to 290 mld euro. Aż 70 proc. firm wskazuje na opóźnienia w płatnościach jako główną przyczynę swoich problemów z płynnością. Sześciu na dziesięciu przedsiębiorców uważa te opóźnienia za działanie celowe kontrahentów. 40 proc. przedsiębiorców w całej Europie jest przekonanych, że to właśnie nieterminowo regulowane należności hamują rozwój ich firm i stanowią przeszkodę w zatrudnianiu nowych pracowników. W Polsce odpowiedź taką wskazał co czwarty pytany.

- Spirala zadłużenia jest bardzo powszechnym zjawiskiem. Wewnątrz firmy obserwujemy to na przykład wtedy, kiedy dłużnik staje się naszym klientem. Wynika to z tego, że jeżeli faktura przez dłuższy czas jest nieopłacona, to niestety przedsiębiorca nie ma pieniędzy na to, żeby uregulować swoje zobowiązania. Często w ten sposób sam staje się dłużnikiem.

Jak podkreśla Agnieszka Surowiec, firmy często zabezpieczają się przed nieterminowymi płatnościami, stosując przedpłatę (47 proc. ankietowanych) lub żądając wystawienia czeku. Ekspertka zachęca też do weryfikowania wiarygodności kontrahentów przed zawarciem umowy.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Masz pamiątki związane z Hutą Pokój? Mogą trafić na wystawę w Wielkim Piecu

W sobotę, 14 listopada, odbędzie się zbiórka pamiątek związanych z Hutą Pokój w Rudzie Śląskiej.

Kopalnia Paryż to historia zagłębiowskiego górnictwa. Od Ksawerego do likwidacji

Kopalnia Paryż należała do grona największych i najstarszych kopalń węgla kamiennego w Zagłębiu Dąbrowskim, choć jej metryka do dziś budzi spory.

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.