Dla Tarnowskich Gór zostawił Wieliczkę

fot: Tomasz Rzeczycki

Zabytkowa Kopalnia Srebra powstała m.in. dzięki penetracjom podziemi tarnogórskich, w których uczestniczył Feliks Piestrak

fot: Tomasz Rzeczycki

Siedemdziesiąt pięć lat temu, 15 maja 1947 r. zmarł Feliks Piestrak - były dyrektor pierwszej polskiej szkoły górniczej w Tarnowskich Górach. Placówka ta wykształciła cały szereg specjalistów branży górniczej, jakże potrzebnych na Górnym Śląsku po pierwszej wojnie światowej.

Feliks Piestrak nie był Górnoślązakiem. Urodził się 2 czerwca 1868 r. we wsi Lutcza w gminie Niebylec, leżącej wówczas w powiecie rzeszowskim, a obecnie - w powiecie strzyżowskim. Do gimnazjów uczęszczał w Rzeszowie a potem w Jaśle, w tym drugim mieście zdał maturę. Po niej kontynuował naukę w akademii górniczo-hutniczej w Leoben w środkowej Austrii. Na tej uczelni ukończył wydziały górniczy i hutniczy, po czym odbył służbę wojskową w austriackich siłach zbrojnych w Korneuburgu.

Po wojsku jako inżynier górniczo-hutniczy zatrudniony był m. in. w kopalniach soli kamiennej w Wieliczce i Bochni. W trakcie pracy zapoznał się też z zakładami górniczymi w kilku krajach Europy środkowej. W tym zestawie były kopalnie węgla kamiennego, rud metali a także warzelnie soli kamiennej.

W latach 1908-1913 oraz 1918-1923 Feliks Piestrak był dyrektorem państwowej szkoły górniczej w Wieliczce. W przerwie pomiędzy tymi dwoma okresami dyrektorowania pełnił najpierw funkcję naczelnika zarządu kopalni w Wieliczce a potem zastępcy naczelnika dla spraw technicznych.

Propozycję objęcia posady dyrektora szkoły górniczej w Tarnowskich Górach otrzymał w grudniu 1923 r., gdy wezwano go w tej sprawie do wojewódzkiego urzędu górniczego w Katowicach. Zgodził się i 24 stycznia 1924 r. wraz z rodziną zamieszkał w mieście gwarków.

„W krótkim czasie pokochał tę nową szkołę i to miasto. Z niesłabnącą energią rozwija tarnogórską szkołę górniczą, ulepsza. Zakłada i tutaj Bratnią Pomoc Uczniów. Przyczynia się do założenia bursy szkolnej. Tworzy w szkole szereg kół zainteresowań, jak: oświatowe, muzyki i śpiewu, krajoznawcze, sportowe i inne. W kółkach tych osobiście współpracował z młodzieżą, co z jej strony spotykało się z uznaniem” - tak o Feliksie Piestraku pisała przed laty Barbara Babirecka.

Wart też dodać, że Feliks Piestrak uczestniczył w tamtych latach w penetracjach podziemi tarnogórskich, czynionych z myślą o planowanym uruchomieniu w mieście kopalni pokazowej dla turystów.

W 1933 r. tarnogórska szkoła górnicza została zlikwidowana. Placówkę przeniesiono do Katowic. Feliks Piestrak pozostał jednak w mieście gwarków dalej. Tu też zastał go wybuch wojny niemiecko-polskiej we wrześniu 1939 r. Po drugiej wojnie światowej rodzina Piestraków wróciła do swojego mieszkania w Tarnowskich Górach. W tym też mieście były dyrektor szkoły górniczej umarł. Pochowany został na cmentarzu w Krakowie.

W tym roku nie przewiduje się specjalnego uczczenia 75. rocznicy śmierci dyrektora Piestraka.

- Nie przewidujemy nic w tej kwestii. Mamy tyle rocznic, że gdybyśmy chcieli wszystkie obchodzić, to zajmowalibyśmy się tylko tym tematem. O naszych miłośnikach pamiętamy codziennie i 1 listopada dajemy temu wyraz - stwierdza Grzegorz Rudnicki, członek zarządu Stowarzyszenia Miłośników Ziemi Tarnogórskiej.

Feliks Piestrak został upamiętniony w Tarnowskich Górach. Ulica Feliksa Piestraka znajduje się w południowej części dzielnicy Śródmieście-Centrum, pomiędzy ul. Górniczą a torem Górnośląskich Kolei Wąskotorowych.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

W Tatrach wyraźne ożywienie ruchu turystycznego

Obłożenie obiektów noclegowych pod Tatrami na koniec lipca wynosiło średnio ok. 75 proc., a w części hoteli sięgało 100 proc. - powiedział PAP Karol Wagner z Tatrzańskiej Izby Gospodarczej (TIG). Jak ocenił, po spokojnym początku wakacji wyraźne ożywienie nastąpiło od połowy lipca.

Posłuchać muzyki 320 metrów pod ziemią? Będzie można już jesienią

Kolejna edycja koncertu „Muzyka na Poziomie” odbędzie się jesienią w kopalni Guido w Zabrzu.

Jacek Korski: Wysyłamy ludzi na odprawy i górnicze urlopy, a potem płaczemy, że pracowników brakuje

Raptem tydzień byłem na urlopie, a tu sezon ogórkowy niemal się zaczął. Nie w polityce, bo tam się trochę dzieje. Najbardziej bawi mnie zmiana poglądów i ocen na temat ludzi, którzy jeszcze wczoraj byli politycznymi sojusznikami. Nie emocjonuje mnie to, bo złudzenia na temat polityków w naszym kraju straciłem już dawno.

Największy przywóz gazu do Polski z Danii i USA

Import gazu ziemnego do Polski wzrósł o 23 proc. rdr w 2025 r. a najwięcej tego paliwa sprowadzono z Danii i Stanów Zjednoczonych - poinformowało Ministerstwo Energii. Dostawy LNG stanowiły ponad 40 proc. importu.