Dla Szymona nie ma barier

1515963024 08 klimzaarc k4 m

fot: ARC

Szymon Klimza doskonale opanował jazdę na monoski. W tym roku planuje kolejne starty w tej dyscyplinie

fot: ARC

Czołganie po błocie, jazda z przeszkodami, slalom, pchanie opon – powiedziałby ktoś, nic szczególnego, zwykły tor przeszkód. Może i tak, ale szkopuł w tym, że trzeba go pokonać na… wózku inwalidzkim. Szymon Klimza (31 l.) podjął wyzwanie i okazał się najlepszy. Wygrał wheelmageddon!

Prawdziwego twardziela odwiedziliśmy w kopalni Pniówek w Pawłowicach, gdzie pracuje w Dziale Ochrony Środowiska. Jest absolwentem Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie. Ukończył studia z zakresu techniki eksploatacji na Wydziale Górnictwa i Geoinżynierii. W przeszłości pracował na dole i czynnie uprawiał sport. W 2013 r., szusując na nartach we włoskich Alpach, uległ groźnemu wypadkowi. Doznał urazu rdzenia kręgowego w odcinku lędźwiowym i w efekcie niedowładu kończyn dolnych. Po półtorarocznej, intensywnej rehabilitacji powrócił do pracy. Potem wyjechał na obóz zorganizowany przez Fundację Aktywnej Rehabilitacji. Tam poznał sportowców uprawiających różne dyscypliny. Będąc pod wrażeniem ich umiejętności sam postanowił trenować. Dziś ma na swym koncie wiele sukcesów.

- Na początku był handbike, czyli rower ręczny leżący, ale wciąż mi było mało. Poza tym w naszym klimacie jest jeszcze zima, a ja przecież jestem wielkim miłośnikiem nart. Postanowiłem więc spróbować swych sił na monoski, czyli tzw. jednej narcie. Na ubiegłorocznych Mistrzostwach Polski w Narciarstwie Alpejskim Niepełnosprawnych zająłem III miejsce – tłumaczy, pokazując swoje medale i dyplomy.

Na stoku w Istebnej rywali miał – jak sam powiada – niesamowitych. Porażenia, niedowłady kończyn dolnych, a nawet amputacje nie były dla nich przeszkodą w pokonaniu trasy zjazdowej. Śmigali pomiędzy bramkami niczym zawodowcy.

- To jest bardzo wymagająca dyscyplina. Ja sam miałem na początku problemy. Trzeba odpowiednio balansować ciałem w pozycji siedzącej i odpychać się kijkami. W końcu opanowałem tę sztukę – opowiada Szymon.

W zeszłym roku dwa razy stanął na starcie warszawskiego wheelmageddonu. Na liczącej ok. 2000 m trasie zawodnicy na wózkach musieli wykonywać różnego rodzaju ekstremalne zadania, m.in. ciągnięcie i pchanie opony, slalom, czołganie, czy rzucanie ciężarami. Szymon dwukrotnie stanął na najwyższym stopniu podium.

Jakby mu tego było mało, postanowił sprawdzić się w sitwaku, czyli pływaniu na desce wodnej, trzymając się liny podłączonej do wyciągu. I tym razem sięgnął dwa razy po brązowy medal. Zawody były jednym wielkim popisem akrobacji wodno-powietrznych w wykonaniu niepełnosprawnych sportowców.

Na Szymona dwukrotnie nie było mocnych podczas zawodów crossfit, polegających na wykonywaniu różnego rodzaju ćwiczeń siłowych i wytrzymałościowych. Sportowiec wciąż udowadnia, że niepełnosprawność nie jest dla niego żadną barierą. Od kilku miesięcy pełni funkcję ambasadora Avalon Extreme. To jedyny w Polsce projekt popularyzujący sporty ekstremalne wśród osób niepełnosprawnych. Jest prowadzony przez Fundację Avalon od listopada 2015 r.

Warto dodać, że Avalon Extreme to również drużyna prawdziwych twardzieli bez barier.

- Moje motto życiowe brzmi: „Przeżycia związane ze sportem, rywalizacją oraz zwycięstwem są czymś wyjątkowym. Walka z przeciwnikiem motywuje jednocześnie do walki ze swoimi słabościami. Zawsze znajdzie się powód, aby stać się lepszym, a jak masz powód – na pewno znajdziesz na to sposób”. Jeśli więc mogę kogoś zainspirować tym, co robię, to mam podwójną satysfakcję. Wesprzemy wszystkich, którzy chcą przezwyciężyć własne słabości i znaleźć sposób na aktywne spędzenie czasu – deklaruje Szymon Klimza, inżynier górnik, sportowiec, człowiek nietuzinkowy.

Rehabilitację Szymona Klimzy można wesprzeć
przekazując 1 proc. podatku wyliczonego z zeznania podatkowego za 2017 r.
KRS: 0000237488. Cel szczegółowy: Szymon Klimza. Nr konta darowizn: 42 8448 0004 00277196 2001 0001 Stowarzyszenie Omnibus.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Kopalnie na zdjęciach na... lotnisku w Pyrzowicach. Polecamy świetną wystawę!

Do końca sierpnia na lotnisku KTW Pyrzowice można oglądać wystawę fotografii „Między mrokiem a światłem” autorstwa Adama Rosteckiego z Mobilnego Centrum Digitalizacji Instytutu Korfantego w Katowicach. Autor fotografuje kopalnie, opustoszałe hale, zapomniane zakłady, jego zdjęcia robią wrażenie.

Boże Ciało. Tradycyjnie procesje przejdą ulicami miast naszego regionu

4 czerwca wierni przeżywają Uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa. Procesje przejdą ulicami miast i miasteczek, w Katowicach-Śródmieściu centralna procesja jest przygotowywana przez cztery parafie. Na Śląsku najbardziej znana jest ta w świętochłowickich Lipinach, gdzie wierni ubierają się w tradycyjne śląskie stroje.

Będzie wieża widokowa na Szlaku Węgla i Stali

W ramach programu Industrial Space na Szlaku Węgla i Stali pojawią się nowe obiekty. Jeden z nich zaplanowano w Jastrzębiu-Zdroju, w okolicach Zielonego Mostu. Stanie wieża widokowa w formie kopalnianego skipu.

„Górnicy rzewnie płakali na kolędzie”. Poruszające słowa proboszcza z Bielszowic przed zamknięciem kopalni

Już 30 czerwca ruch Bielszowice KWK Ruda w Rudzie Śląskiej oficjalnie zakończy wydobycie, co dla lokalnej społeczności oznacza niewątpliwie koniec pewnej epoki. O łzach górników podczas kolędy, strachu małych przedsiębiorców o przetrwanie oraz pożegnalnej mszy świętej rozmawiamy z ks. Mariuszem Obałką, proboszczem bielszowickiej parafii.