Dla Nord Stream 2 nie ma znaczenia, ilu Rosjan będzie głodowało

fot: Maciej Dorosiński

Prof. Jerzy Buzek zauważył, że to, czy Polsce udaje się wygrywać w europejskich projektach, zależy nie tylko od uczonych i badaczy, ale również od przemysłu oraz małych i średnich firm

fot: Maciej Dorosiński

W Parlamencie Europejskim nie ma dobrego klimatu dla budowy gazociągu Nord Stream 2, który nie jest zgodny ani z duchem, ani zasadami unii energetycznej - mówił w piątek (15 września) przewodniczący komisji przemysłu, badań naukowych i energii Jerzy Buzek.

Jednocześnie wyraził pogląd, że Rosjanie są skłonni wybudować magistralę nawet bez zewnętrznego finansowania. Nie ma bowiem - jak powiedział - dla nich znaczenia, "czy będzie głodowało 30, czy 40 proc. społeczeństwa".

Nord Stream 2 to projekt dwunitkowej magistrali gazowej z Rosji do Niemiec przez Morze Bałtyckie o mocy przesyłowej 55 mld metrów sześciennych surowca rocznie. Gazociąg ma być gotowy do końca 2019 r.; w tym samym roku Rosja zamierza zaprzestać przesyłania gazu rurociągami biegnącymi przez terytorium Ukrainy.

Inwestują Rosjanie, Austriacy, Niemcy, Francuzi, Anglicy i Holendrzy
Akcjonariuszami Nord Stream 2 są: rosyjski Gazprom, austriacka OMV, niemieckie BASF-Wintershall i Uniper (wydzielona z E.On), francuska Engie i brytyjsko-holenderska Royal Dutch Shell.

Koszt powstania Nord Stream 2 to ok. 9,5 mld euro, z czego 70 proc. planowano pokryć w ramach finansowania projektowego. Jednak, m.in. według rosyjskich mediów, z powodu amerykańskich sankcji inwestorzy mają problem z przyciągnięciem finansowania bankowego.

Nie spełniono żadnego z warunków
Jak mówił Buzek w piątek na spotkaniu z dziennikarzami, powstanie nowej magistrali, która miałaby tłoczyć gaz z Rosji, nie prowadzi do dywersyfikacji dostawców, ani dywersyfikacji źródeł i tras dostaw gazu do Unii Europejskiej.

- Żaden z tych trzech warunków nie jest spełniony, nie jest również uzasadniony pod względem komercyjnym - zaznaczył.
Wskazał, że istniejąca rura bałtycka Nord stream 1 jest wykorzystywana średnio w ok. 50 proc.

Na 20 wystąpień tylko 2 za inwestycją
Buzek powiedział, że w Parlamencie Europejskim było dotąd ok. 20 wystąpień w sprawie Nord Stream 2 i tylko dwa z nich były za jego budową. Obecnie wszystkie największe grupy polityczne w PE - jak mówił - "wyraźnie wypowiadają się przeciwko temu rurociągowi".
- Przeciwne powstaniu nowego Nord Streamu wyraźnie są Szwecja, Finlandia i - bardzo ostro - Dania, przez której wody terytorialne przechodzi pierwsza nitka magistrali - wskazał.

Firmy powinny wyciągnąć wniosek z braku poparcia
W opinii przewodniczącego, ten nieprzychylny klimat powinny brać pod uwagę europejskie firmy będące w konsorcjum budowy Nord Stream 2.

- One muszą brać pod uwagę fakt, że ta magistrala nie ma poparcia; na pewno nie będzie miała żadnych derogacji, będziemy domagać się stosowania prawa unijnego aż do granicy kraju trzeciego, nie będzie żadnego dofinansowania z funduszy europejskich - zapewnił.

Parlament Europejski skrytykował Niemcy
W czwartek PE wezwał Komisje Europejską i rządy państw unijnych, by powiedziały stop projektowi. W czasie dyskusji Niemcy krytykowane były za sprzeciw wobec mandatu do rozmów z Rosją dla KE.

Unijny komisarz ds. energii Miguel Canete podkreślał podczas swojego wystąpienia w Strasburgu, że rurociąg znajduje się w specyficznej sytuacji prawnej, bo jego początek jest w kraju trzecim, wyjście na terytorium UE (w Niemczech), a całość ma biec przez Morze Bałtyckie. Z tego powodu KE uznała, że nie może zastosować restrykcyjnego, trzeciego pakietu energetycznego i chce od państw członkowskich ram do negocjacji w tej sprawie z Rosją.

Nie wszystkie stolice popierają jednak negocjacje. Kilka państw członkowskich sprzeciwia się przyjęciu mandatu w tej sprawie, m.in. Niemcy. Stanowisko Berlina było krytykowane nawet przez będącego w tym samym ugrupowaniu co kanclerz Angela Merkel szefa frakcji Europejskiej Partii Ludowej w PE Manfreda Webera.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

1755950522 pelczynska

Pełczyńska-Nałęcz: Podpisałam ostatni, dziewiąty wniosek z KPO

Minister funduszy i polityki regionalnej Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz poinformowała w środę, że podpisała ostatni, dziewiąty wniosek o płatność z Krajowego Planu Odbudowy, a jego wartość wynosi 55 mld zł.

Celem Programu Naprawczego - odbudowa pozycji gotówkowej i konkurencyjności JSW

Głównym celem Programu Naprawczego Jastrzębskiej Spółki Węglowej na lata 2026-35 w horyzoncie krótkoterminowym jest odbudowa pozycji gotówkowej i konkurencyjności spółki - zaakcentował w środę wiceprezes JSW ds. rozwoju Tomasz Gawlik. - Celem długoterminowym jest uzyskanie rentowności i konkurencyjności, która pozwoli nam stabilnie funkcjonować w koniunkturalnym otoczeniu, ale też pozwoli być stabilnym pracodawcą, zapewniając miejsca pracy i umożliwiając rozwój naszym pracownikom - dodał wiceprezes.

Za dalszy wzrost inflacji we wrześniu odpowiadają przede wszystkim ceny paliw

Za dalszy wzrost inflacji we wrześniu odpowiadają przede wszystkim ceny paliw - zauważyli w komentarzu do środowych danych GUS ekonomiści banku ING. Ich zdaniem perspektywy inflacyjne pogarszają się. W środę Główny Urząd Statystyczny podał w szybkim szacunku, że ceny towarów i usług konsumpcyjnych we wrześniu 2026 r. wzrosły rdr o 4,0 proc., wobec 3,4 proc. w sierpniu, a w porównaniu z ub. miesiącem wzrosły o 0,7 proc.

Na koniec roku liczba pracowników JSW spadnie poniżej 16 tysięcy

Na koniec 2026 r. liczba pracowników Jastrzębskiej Spółki Węglowej spadnie poniżej 16 tys. - potwierdziły w środę władze spółki. Jeszcze na koniec ubiegłego roku w JSW pracowało blisko 20,5 tys. osób.