Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

28.50 PLN (0.00%)

KGHM Polska Miedź S.A.

356.65 PLN (+5.83%)

ORLEN S.A.

143.86 PLN (+2.03%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

10.92 PLN (+3.41%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.66 PLN (+1.73%)

Enea S.A.

21.68 PLN (+2.17%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

23.80 PLN (-2.06%)

Złoto

4 740.34 USD (-0.20%)

Srebro

86.97 USD (-0.03%)

Ropa naftowa

105.17 USD (+0.82%)

Gaz ziemny

2.92 USD (-0.17%)

Miedź

6.50 USD (+0.03%)

Węgiel kamienny

114.75 USD (+2.00%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

28.50 PLN (0.00%)

KGHM Polska Miedź S.A.

356.65 PLN (+5.83%)

ORLEN S.A.

143.86 PLN (+2.03%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

10.92 PLN (+3.41%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.66 PLN (+1.73%)

Enea S.A.

21.68 PLN (+2.17%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

23.80 PLN (-2.06%)

Złoto

4 740.34 USD (-0.20%)

Srebro

86.97 USD (-0.03%)

Ropa naftowa

105.17 USD (+0.82%)

Gaz ziemny

2.92 USD (-0.17%)

Miedź

6.50 USD (+0.03%)

Węgiel kamienny

114.75 USD (+2.00%)

Dla Michała Radomskiego z kopalni Wujek życie nudne jest nudne i dlatego nie chce się nudzić, więc pisze

fot: Kajetan Berezowski

Michał Radomski i jego dzieła

fot: Kajetan Berezowski

Pracuje w ruchu Wujek kopalni Staszic-Wujek w oddziale górniczych robót przygotowawczych, a w wolnych chwilach pisze książki i tworzy poezję. Bardzo często zahacza o tematykę pracy w kopalni. Zdarza się, że pisze gwarą. Na co dzień kieruje się mottem: życie nudne jest nudne i dlatego postanowił się nie nudzić.

– Już w gimnazjum dużo pisałem, głównie wierszy. Rozglądałem się wokół siebie i obserwowałem świat. Tematyka tych utworów była bardzo różna, inspirowało mnie dosłownie wszystko. Problem w tym, że cała ta moja twórczość trafiała do przysłowiowej szuflady. Kiedyś postanowiłem pokazać moje utwory Grzegorzowi Hudzie, mojemu nauczycielowi języka polskiego z liceum. To on był moim pierwszym recenzentem, poprawiał, dawał cenne rady. W końcu postanowiłem uporządkować nieco swoją twórczość. Koncentrowałem się m.in. na bajkach. Ojciec czytał mi je na dobranoc, podobnie jak ja robię to teraz moim dzieciom. Najprzyjemniejszym faktem dla takiego ojca jak ja jest to, że sam mogę te bajki napisać. Dobrze się czuję w tematyce miłosnej – opowiada o sobie i swojej pasji Michał Radomski. 

Na sercu i duszy
W jego zbiorze uwagę zwraca wiersz „Pytanie do pana Cogito”.

„Mam do Ciebie pytanie, mój drogi panie Cogito. Ważne jest niesłychanie: dlaczego serce kocha, a nie jelito? Z jaką miłostka ma być różnicą? Dla mnie to niepojęte. Wszak można kochać i dwunastnicą, Miłością zawiłą jak jelito kręte. Bo tak na zdrowy rozsądek, każdemu już w głowie świta, że błędne – do serca przez żołądek, Wszak on prowadzi do jelita. Kochają przedsionki i komory obie. Niechaj ten obraz nie staje się mitem i każdy w swej ocenie wybierze sam sobie, czy kochać prawdziwie sercem czy jelitem?”.

– Wiersze o miłości bazują głównie na sercu, duszy i tym całym procesie podtrzymującym uczucie miłości do ukochanej osoby. W tym wierszu podmiot liryczny ucieka jednak z tego przekonania i stara się dowiedzieć, czy czasem to nie jest błąd tak sercu ufając, bo przecież miłość jest ponad to wszystko, co ludzkie – wskazuje autor.

„Obudź się, obudź. Proszę Cię kochanie. Dziewczyna ma problem z którym się trudzi. Gdzie jest raj? – zadaje pytanie. Pomiędzy dwojgiem kochających się ludzi”. Cytowany wiersz pochodzi z tomiku o tajemniczym tytule „Umuzor nes” (czytane z prawej do lewej – „Sen rozumu”).

O tym, jaki humor grasuje bezlitośnie w głowach Ślązaków, czym jest Śląsk, z czym się go je i co najlepiej udobrucha głodnego hanysa, Michał Radomski stara się dać odpowiedź w swym tomiku wierszy „Maszketny hajmat”. Stanowi on zbiór anegdotek oraz opowiastek napisanych w gwarze śląskiej o „hajmacie”, czyli o małej ojczyźnie Ślązaków, którzy swoją ziemię ukochali do granic możliwości. Jak autor sam powiada – opisuje w nim jedyny, fantastyczny świat, istniejący naprawdę.

„Śląsk mo tajemnica skryto i godajom, że w antryju. Mnie więc chęć pieruńsko chyto, co by pedzieć wom… o tyju. Gdy geburstag, fajer, świynto, wieczór czy też o poranku, żodyn chyba ni pamiento, by łonego brakło w szranku” – pisze w jednym z wierszy.

Autor używa w tekstach zwrotów codziennych, dotyczących życia mieszkańców Górnego Śląska. Bardzo często zahacza o tematykę pracy w kopalni, mówi wtedy o „fedrowaniu” i „gruborzu”. We wspomnianym „Maszketnym hajmacie” wziął na warsztat lirykę, gatunek literacki, który ma za zadanie przekazywać głębsze znaczenia, metafory i symbole. Swoje przeżycia i obserwacje przekazuje za pośrednictwem wypowiedzi monologicznej. A nade wszystko pisze po śląsku. 

Wampiry, zombie i alkohol
Ciekawostką niech będzie fakt, że autor sporo czasu poświęcił na szukanie wydawcy tomiku na Śląsku. W końcu znalazł! Okazuje się, że jego twórczość i styl pisarski spodobały się w… Warszawie.

– I to było dla mnie sporym zaskoczeniem – śmieje się Michał.

„Zwroty te może zrozumieć jedynie osoba znająca wspomnianą gwarę, dla kogoś z innych rejonów Polski utwory będą zdecydowanie niezrozumiałe, jedyną możliwością jest korzystanie ze słownika polsko-śląskiego, jednak to też nie daje gwarancji odczytania zarówno powierzchownej warstwy tekstu, jak i tej symbolicznej” – uczula potencjalnego czytelnika jeden z recenzentów!

Autorowi postawiono warunek. Tomik musi kończyć się załączonym słownikiem polsko-śląskim. I tak też się stało.

Za to ze Śląskiem i gwarą nie ma nic wspólnego kolejna książka górnika z Wujka. W jej treści pojawiają się wampiry, zombie i alkohol. To szybka akcja w krzywym zwierciadle absurdu.

Rodzina, jakich wiele, mieszka w starym domku, z dala od miasta i cywilizacji. Ich dom zaczyna nawiedzać tajemnicza zjawa. Bezradni mieszkańcy decydują się wezwać egzorcystę. O ile jednak duch może zostać przepędzony, to pech wręcz przeciwnie. Dwóch członków rodziny przepada w niewyjaśnionych okolicznościach i rozpoczyna się akcja poszukiwawcza. Tym razem towarzyszy jej śmiech diabła usiłującego pokrzyżować plany ratowników. Pomoc niosą im umarli „żyjący” na pobliskim cmentarzu. „Blahebobla” – bo taki jest tytuł dzieła, to horror tragikomiczny zapisany w formie poematu. Autor udanie łączy i przeplata konwencje literackie, nawiązując treścią i nastrojem do „Ballad i romansów” Mickiewicza.

Inny jego utwór, „Cwergi i magiczno klopsztanga”, wystawiany był kilkakrotnie w formie przedstawienia na festynach miejskich we współpracy z grupą artystyczną KAGART. Tym razem Michał Radomski wcielił się w rolę aktora.

– Pracuję nad kolejnymi dziełami, ale pochłania mnie także kolejna pasja, mianowicie tworzenie gier planszowych dla dorosłych i dla dzieci. Jedną udało mi się już wydać, będzie kolejna. Ja zwyczajnie nie potrafię się nudzić. Dla mnie życie nudne jest nudne i dlatego nie chcę się nudzić – przekonuje. 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

POKAZ MODY KZ 21

Wielki piec i moda? To był bardzo udany wieczór. Zobacz ZDJĘCIA

Sobotnie wydarzenie to była zapowiedź nowej roli Wielkiego Pieca, który przechodzi transformację i już w przyszłym roku stanie się nową przestrzenią miejską dla sztuki, edukacji i spotkań społecznych. Na realizację tego zadania miasto pozyskało ponad 66 mln zł z Programu Fundusze Europejskie dla Śląskiego 2021–2027 oraz blisko 9,5 mln zł z budżetu państwa. Przypomnijmy - 9 maja odbył się pokaz mody inspirowany Wielkim Piecem Huty „Pokój”.

Można już zwiedzać strażnicę ogniową kopalni Saturn

Zabytkowy budynek straży ogniowej znajduje się przy ul. Dehnelów. Miasto przejęło go kilka lat temu. Koszt prac oszacowano na ponad 4 mln zł.

1758694244 wielki piec

Wielka moda i Wielki Piec? To ma sens

W najbliższą sobotę, 9 maja, o godz. 20.00 na placu Jana Pawła II w Rudzie Śląskiej – Nowym Bytomiu odbędzie się pokaz mody inspirowany Wielkim Piecem Huty „Pokój”. Autorką kolekcji „Alchemia Wielkiego Pieca” jest Joanna Decowska. Po prezentacji wystąpi Marcin Wyrostek z zespołem Corazon. Wydarzenie odbędzie się w ramach realizacji projektu „Wielki Piec Huty Pokój – Centrum Transformacji w Rudzie Śląskiej”. Wstęp wolny.

Bytomski Rozbark. Od pięknych kamienic po kopalnie węgla

„Śladami zabytków i górnictwa w Rozbarku”  - taki tytuł miała kolejna prelekcja bytomskiego historyka Tomasza Saneckiego. Jej tematem były piękne zabytkowe kamienice, postindustrialne obiekty po dawnych kopalniach węgla kamiennego oraz rud cynku i ołowiu, a także górujący nad dzielnicą neoromański kościół pw. św. Jacka.