Dla bezpieczeństwa energetycznego ważna dywersyfikacja dostaw gazu

fot: ARC

W projekcie nowego rozporządzenia zdefiniowano kluczowe pojęcia. W przypadku terminu "importowany" zaznaczono, że chodzi o import surowca spoza Wspólnoty, gaz, który pochodzi z terytorium UE, nie będzie podlegał obowiązkowi dywersyfikacji

fot: ARC

Rola gazu ziemnego w najbliższych dekadach będzie rosła, stąd ważna jest dywersyfikacja jego dostaw do Polski, by zapewniać bezpieczeństwo energetyczne państwa - mówił w środę w Płocku (Mazowieckie) wiceminister energii Konrad Wojnarowski podczas konferencji prasowej w Orlenie.

W ostatnim czasie Orlen ogłosił, że odebrał w terminalu w Świnoujściu 400. ładunek skroplonego gazu ziemnego. Spółka podała jednocześnie, że od momentu uruchomienia terminalu sprowadziła tą drogą prawie 31 mln ton LNG, czyli ponad 40 mld metrów sześc. po regazyfikacji.

Podczas środowej konferencji prasowej w Orlenie, przed głównym zakładem produkcyjnym tej spółki w Płocku, wiceminister energii przypomniał, że Polska nie importuje gazu ziemnego z Rosji. - To bardzo ważne, aby dzisiaj wyjść naprzeciw dostaw z innych rynków, z USA, by budować bezpieczeństwo energetycznego z naszymi partnerami, z najbliższymi sojusznikami - dodał.

Wojnarowski zwrócił jednocześnie uwagę, że dostawy gazu ziemnego do naszego kraju wpisują się w politykę energetyczną państwa, która będzie aktualizowana w 2026 r., oraz w cele polityki klimatycznej. - Rola gazu ziemnego do roku 2030 i później również, do roku 2040, będzie rosła. Stąd tak ważna jest dywersyfikacja źródeł, dywersyfikacja dostaw, aby ta różnorodność w zakresie zabezpieczenia i budowania bezpieczeństwa energetycznego państwa była zachowana - podkreślił wiceminister energii.

Prezes spółki Gaz-System Sławomir Hinc ocenił, że “400 dostaw LNG to 400 dowodów na to, że decyzje podjęte kilkanaście lat temu o budowie terminala w Świnoujściu były decyzjami uzasadnionymi, zwiększającymi naszą suwerenność energetyczną i bezpieczeństwo narodowe w dostawach gazu“. Dodał, że od powstania terminala stale zwiększano jego zdolności odbioru surowca, czego efektem jest to, iż w tym roku przyjmie on prawdopodobnie w sumie 80 dostaw.

- A to nie jest koniec. Nie zatrzymujemy się jako Gaz-System w rozbudowie infrastruktury gazowej, która dywersyfikuje możliwości dywersyfikacji dostaw gazu do Polski, infrastruktury, która pozwoliła nam w czasach wojny pomiędzy Rosją a Ukrainą uniezależnić się energetycznie od dostaw gazu ze Wschodu - oświadczył Hinc.

Zapowiedział przy tym, że Gaz-System planuje uruchomienie drugiego terminala w Zatoce Gdańskiej, który pozwoli regazyfikować kolejne 60 dostaw każdego roku, a także budowę trzeciego bliźniaczego obiektu tego typu w tej samej lokalizacji, co umożliwi spółce odgrywać “rolę regionalnego partnera“ w dostawach tego surowca do innych państw.

Jak wskazał wiceprezes Orlenu ds. operacyjnych Robert Soszyński, Polska zużywa rocznie około 20 mld metrów sześc. gazu ziemnego, przy czym prawie połowa tego surowca przechodzi przez terminal w Świnoujściu. - Po uruchomieniu dwóch pływających gazoportów w Zatoce Gdańskiej rola LNG wydatnie wzrośnie - dodał.

Soszyński zaznaczył, że celem Orlenu we współpracy z Gaz-System jest stworzenie na polskim wybrzeżu Bałtyku hubu gazowego, który będzie nie tylko zabezpieczał krajowe potrzeby, ale również “naszych środków-europejskich partnerów“. Ocenił jednocześnie, że to szczególnie ważne, gdy embargo na gaz z Rosji zacieśnia się i jak wszystko na to wskazuje, gaz ten od 2028 r. zupełnie zniknie z europejskiego rynku.

Wiceprezes Orlenu zwrócił uwagę, że według szacunków spółki, w ciągu najbliższych kilku lat zużycie gazu ziemnego w Polsce wzrośnie prawie o połowę, do około 30 mld metrów sześc. Podkreślił, że surowiec ten jest jednym z trzech filarów transformacji energetycznej naszego kraju, oprócz odnawialnych źródeł energii i energetyki jądrowej.

W poniedziałek Orlen ogłosił, że gazowiec Aktoras, który przypłynął dzień wcześniej do Świnoujścia z USA, dostarczył około 160 tys. metrów sześc. LNG, co odpowiada około 1 TWh energii lub ok. 91 mln metrów sześc. gazu po regazyfikacji. Była to 400. dostawa tego surowca do terminalu. Wolumen wszystkich - ponad 40 mld metrów sześc. gazu po regazyfikacji - to ilość, która pozwala przez ponad osiem lat zapewnić gaz wszystkim gospodarstwom domowym w Polsce, korzystającym z tego paliwa.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Blisko połowa Polaków biorących kredyt miała problem z jego spłatą

Blisko połowa badanych Polaków biorących kredyt miała problem z jego spłatą - wynika z badania "Polacy i kredyt: między finansową odpowiedzialnością a codziennymi potrzebami i pragnieniami". Co trzecia osoba, poza kredytem hipotecznym ma jeszcze przynajmniej trzy zobowiązania finansowe.

Zatrudnienie w górnictwie spada, kurczą się też kopalniane zwały

Agencja Rozwoju Przemysłu przedstawiła kolejny raport na temat wydobycia i sprzedaży węgla kamiennego, a także zatrudnienia w górnictwie. Dane dotyczą kwietnia 2026 r. ARP podaje informacje na początku drugiego miesiąca przypadającego po podsumowywanym.

Unia Europejska chce chronić producentów stali

Unia Europejska wprowadza niższe limity bezcłowego importu stali. Po przekroczeniu dopuszczalnego wolumenu stawka celna będzie wynosić nie 25 proc., ale 50 proc. To rozwiązania z rozporządzenia zatwierdzonego w maju br. przez Parlament Europejski. Ich celem jest ochrona unijnego przemysłu stali, który zmaga się z wieloma trudnościami w związku z globalną nadwyżką podaży tego surowca. Nowe przepisy mogą wzmocnić również konkurencyjność polskiego sektora.

Prof. Malecha: Pekin, Delhi budują potęgę na węglu, sprzedając nam panele i wiatraki

- Nowoczesne elektrownie węglowe to szczyt najnowszych osiągnięć technologicznych, a nie skansen jak chcieliby promotorzy i aktywiści OZE. Chiny, będące gospodarką bezwzględnie stawiającą na nowoczesność, każdego roku oddają do użytku dziesiątki gigawatów nowych mocy węglowych – w samym 2025 roku aż 75 GW. Trudno w tym kontekście mówić o schyłku węgla; dane globalne wskazują raczej na jego systematyczny rozkwit, podyktowany potrzebą taniej energii oraz stabilności systemowej. Pekin, Delhi i inne stolice Azji budują potęgę na węglu, sprzedając nam jednocześnie panele i wiatraki - podkreśla prof. dr hab. inż. Ziemowit Miłosz Malecha z Wydziału Mechaniczno-Energetyczny Politechniki Wrocławskiej, we wstępie do raportu Polskiego Towarzystwa Gospodarczego pt.  „Konkurencyjność czy transformacja? Nowa mapa energetyczna Polski”, który publikujemy w obszernych fragmentach.