Dla 67 proc. Polaków 2020 r. był jednym z najgorszych okresów w życiu

fot: Krystian Krawczyk

Ministerstwo Rozwoju w związku z koronawirusem nie rozważa wprowadzenia nakazu dotyczącego zamykania obiektów handlowych

fot: Krystian Krawczyk

Dokładnie 67 proc. Polaków uważa, że 2020 r. był jednym z najgorszych okresów w ich życiu, co odczuli w życiu zawodowym lub osobistym, a zdaniem 37 proc. badanych przyszły rok będzie tak samo zły, jak obecny - wynika z badania ARC Rynek i Opinia.

Według badania ARC, Polacy negatywnie oceniają 2020 rok. Dla 67 proc. badanych był to jeden z najgorszych okresów w ich życiu, przy czym oceny kobiet są bardziej negatywne niż mężczyzn. Aż 71 proc. kobiet twierdzi, że 2020 rok był jednym z najgorszych okresów w ich życiu, podczas gdy w przypadku mężczyzn jest to 64 proc. Najgorzej oceniają mijający rok osoby miedzy 45-tym a 65-tym rokiem życia.

Choć ponad połowa respondentów ARC uważa, że ich sytuacja zawodowa nie zmieniła się w tym roku, to jednak co trzeci badany twierdzi, że stracił zawodowo. W tej grupie dominują osoby w wieku 25-34 lata. Z kolei wśród osób, które zyskały zawodowo jest dwa razy więcej mężczyzn niż kobiet (16 proc. wobec 7 proc.).

Aż 43 proc. respondentów ocenia, że 2020 r. miał negatywny wpływ na ich życie osobiste. Dotyczy to w większym stopniu ludzi młodszych w wieku 18-24 lata (48 proc.) oraz 25-34 lat (46 proc.).

Badacze pytali także respondentów o przewidywania dotyczące przyszłego roku. 37 proc. pytanych oceniło, że najbliższy rok będzie tak samo zły jak obecny. Co trzeci Polak (35 proc.) przyznaje, że nie wie, czego ma się spodziewać po 2021 roku, a 28 proc. uważa, że będzie dużo lepszy od obecnego.

Największymi pesymistami są osoby w wieku 45-65 lat - w tej grupie wiekowej tylko 22 proc. respondentów uważa, że najbliższy rok będzie lepszy, zaś 21 proc. - że będzie gorszy.

Według Adama Czarneckiego z ARC Rynek i Opinia, negatywna ocena mijającego roku nie powinna być zaskoczeniem.

"W ostatnich dziesięcioleciach, po wojnie, nie było drugiego takiego czasu, który spowodował tak wiele ofiar śmiertelnych. To, że więcej osób dostrzega negatywny wpływ na życie osobiste niż na życie zawodowe może być spowodowane faktem, że do sytuacji, kiedy możliwa jest utrata pracy, już się przyzwyczailiśmy, natomiast niemożność przemieszczania się, spotykania z rodziną, normalnego funkcjonowania społecznego jest dla wszystkich nas nową sytuacją" - wskazuje ekspert, cytowany w komunikacie z badania.

Jego zdaniem, przewidywania dotyczące przyszłego roku mogą się z czasem zmieniać na lepsze wraz z postępem akcji szczepień i luzowaniem pewnych ograniczeń.

"W drugiej połowie roku lub w 2022 możemy mieć do czynienia z wielkim boomem gospodarczym, gdyż zakończenie sytuacji krytycznych, ograniczających, jaką na pewno jest pandemia, powoduje chęć nadrobienia straconego czasu. Tak było na przykład po wojnie. Dlatego jest teraz doskonały moment na inwestowanie w różne dziedziny. Czas po pandemii może być wielką szansą dla gospodarki" - podkreślił Czarnecki.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Nie żyje prof. Marian Mitręga. Wieloletni pracownik Wydziału Nauk Społecznych Uniwersytetu Śląskiego

Nie żyje prof. dr hab. Marian Mitręga. Politolog przez blisko pół wieku związany był z Wydziałem Nauk Społecznych Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach. W lipcu skończyłby 74 lata.

Basen nieczynny, zawiniły szkody górnicze

Jeden z basenów na terenie kąpieliska odkrytego w Bytomiu uległ poważnej awarii. W ubiegłym tygodniu, najprawdopodobniej na skutek szkód górniczych, pękła żelbetowa konstrukcja basenu.

Fundacja Świetlikowo buduje stacjonarne hospicjum dla dzieci w województwie śląskim

To będzie pierwsze takie miejsce w województwie śląskim. Fundacja Świetlikowo buduje stacjonarne hospicjum dla dzieci. Zanim jednak placówka zacznie pomagać najmłodszym pacjentom, potrzeba szesnastu milionów złotych na dokończenie budowy i wyposażenie obiektu. Fundacja apeluje o pomoc i uruchamia zbiórkę.

Jak hale pneumatyczne radzą sobie z ekstremalnymi warunkami pogodowymi?

Hale pneumatyczne są coraz częściej wybierane jako zadaszenie kortów tenisowych, boisk piłkarskich i innych obiektów sportowych. Pozwalają ograniczyć wpływ deszczu, śniegu, wiatru oraz niskich temperatur na codzienne użytkowanie obiektu. Dzięki temu sezon sportowy może trwać znacznie dłużej, a w wielu przypadkach obiekt może być wykorzystywany także w okresie jesienno-zimowym.