Diablo mistrzem świata, Jonak wygrał w pierwszej rundzie

Jonak BAR

fot: Bartłomiej Szopa

Damian Jonak wystąpił w walce wieczoru i wygrał z niemieckim rywalem w pierwszej rundzie przez TKO

fot: Bartłomiej Szopa

Obraz 174 Obraz 159 Obraz 022

+26 Zobacz galerię

Obraz 149 Obraz 128

Galeria
(29 zdjęć)

Krzysztof "Diablo" Włodarczyk zdobył pas mistrza świata organizacji WBC wagi junior ciężkiej po zwycięstwie przez techniczny nokaut z Giacobbe Fragomenim na sobotniej gali "Wojak Boxing Night" w łódzkiej Atlas Arenie. Swoją walkę wygrał także reprezentujący region śląski Damian Jonak, jednak wokół jego walki rozgorzał pewien skandal, i to bynajmniej nie ze względu na boksera, a organizatorów gali.

Pojedynki poprzedzające walkę Włodarczyka stoczyli: Maciej Miszkin, który przez KO w piątej rundzie wygrał z Azerem Amirem Hacimuradowem, Andrzej Wawrzyk, który jednogłośnie na punkty pokonał Paula Butlina z Anglii, a także Krzysztof Cieślak, który przegrał na punkty z Feliksem Lorą z Dominikany.

W walce wieczoru Diablo wygrał w ósmej rundzie, drugi raz posyłając na deski Fragomeniego, który po chwili poddał walkę. Zwycięstwo Polaka wywołało wielką radość w łódzkiej Arenie, jednak organizatorzy dorzucili sporą łyżkę dziegciu do tej miodowej beczki. Poczuli to najsilniej kibice Damiana Jonaka, którzy przyjechali ze Śląska dopingować swojego mistrza. Posypało się wówczas sporo ostrych słów wymierzonych przez kibiców głównie w Polsat. Jonak miał wystąpić w pierwszej walce, która transmitowana miała być w telewizji, jednak z bliżej nieokreślonych powodów organizatorzy przesunęli pojedynek na sam koniec, po walce „Diablo” Włodarczyka.

W efekcie Damian Jonak walczył przy niemal pustej sali, sporo po północy. Doping najwierniejszych kibiców – związkowców z „Solidarności” wspieranych przez Górniczą Orkiestrę Dętą z Bytomia pchnął jednak wiatr w skrzydła Damiana, który już w pierwszej rundzie wygrał walkę z Niemcem, Turgayem Uzunem, z którego narożnika na deski ringu poszybował ręcznik w chwili gdy Polak przyparł go serią ciosów do lin.

 

W galerii: Gala "Wojak Boxing Night" w łodzkiej Atlas Arenie 15.05.2010 (zdjęcia Bartłomiej Szopa - nettg.pl)
 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

80 lat SITG w Rybniku: Wspólnota, tradycja i przyszłość

Stowarzyszenie Inżynierów i Techników Górnictwa Oddział w Rybniku świętuje jubileusz 80-lecia działalności. Z tej okazji w dniach 4–6 września 2026 roku zorganizowano uroczyste obchody, połączone z nadaniem odznaczeń oraz wydarzeniami kulturalnymi i integracyjnymi.

Amfetamina w kiełbasie, wódka w pomarańczy. Kiedy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na haju?

Wiecie, kiedy po raz pierwszy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na tzw. haju? Pewnie nie, ale ja Wam podpowiem. To był 2011 rok. Wówczas w ręce policjantów wpadło pięciu mężczyzn, którzy na terenie katowickiej kopalni Wieczorek handlowali marihuaną. Skoro handlowali, no to pewnie byli tacy, którzy ją kupowali, a następnie używali przed pracą albo w czasie szychty. No i pojawił się nowy problem. 

O co chodziło w tym proteście? Ufam, że nie o czyjeś partykularne interesy

Wakacje się skończyły, a na zakończenie byłem pod czeską Pragą na Dniu Czołgowym i w świetnym Muzeum Lotnictwa. Kiedy czytacie te słowa, jestem na Słowacji na Dniach Salamandry w Bańskiej Szczawnicy, czyli miejscowym święcie górników, geologów, nafciarzy, geodetów i paru jeszcze pokrewnych branż. Zresztą w mediach pojawiły się już poważniejsze tematy.

„Łącznik – pieśń o Gerardzie Cieśliku”. Na Stadionie Śląskim powstanie wielkie widowisko o legendarnym meczu z 1957 roku

Plenerowy spektakl teatralny „Łącznik – pieśń o Gerardzie Cieśliku” odbędzie się 20 września 2026 r. o godz. 20.00 na Superauto.pl Stadionie Śląskim w Chorzowie. To wydarzenie łączy sport, teatr, muzykę, film i nowoczesne efekty multimedialne, tworząc poruszającą opowieść o pasji, odwadze i sile sportowych marzeń – osnutą wokół legendarnego meczu Polska–ZSRR z października 1957 roku.